ABC Medycyny Estetycznej Botoksem w migrenę

Migrena jest bardzo niewdzięczną chorobą dla pacjenta i lekarza, sprawiającą cierpienie, a w dodatku trudną do leczenia. Charakterystyczne cechy to m.in. mocny, pulsujący ból zlokalizowanym jednostronnie w oczodole, na czole i skroniach, z tak zwaną aurą, nudnościami i wymiotami. Może występować jako migrena epizodyczna i przewlekła. Kilka lat temu toksyna botulinowa została zarejestrowana oficjalnie do leczenia migreny. To ten sam preparat, który jest stosowany do redukcji zmarszczek. O terapii botulinowej rozmawiamy z  doktor  Violettą Grącką-Chrzanowską, certyfikowanym lekarzem medycyny estetycznej 

Autor

Aneta Dolega

Kiedy rozpoznaje się migrenę przewlekłą?

To stan, w którym głowa boli przez pół miesiąca, czyli 15 i więcej dni i trwa to co najmniej od 3 miesięcy. Przy czym musi być 8 dni w miesiącu z typowym mocnym bólem, a reszta dni to mogą być z pozostałymi objawami migreny. Osobie zdrowej trudno sobie nawet to wyobrazić. Pacjenci są cierpiący i wymęczeni, szukają pomocy gdzie się da. Typowe leczenie jest niestety mało skuteczne, więc pojawienie się terapii botulinowej daje dużo nadziei.

Jaka jest skuteczność tej nowej metody?

70 procent a więc to dobry wynik. Stosuje się 1-3 cykli leczenia. Po pierwszym podaniu połowa pacjentów odczuwa zdecydowaną poprawę, czy to w postaci całkowitego ustąpienia objawów, czy zmniejszenia nasilenia i częstotliwości bólu. Czasami jest to tylko lepsza reakcja na działanie leków przeciwbólowych. Brak efektu po pierwszym razie nie powinien zniechęcać do następnej terapii, po której dodatkowe 10 proc. chorych czuje poprawę, a po trzecim podaniu następne 10 proc. Przerwy między podaniami to 12 tygodni.

A na czym polega to dobre działanie botoksu?

Botulina nie tyle działa rozluźniająco na mięśnie, aczkolwiek taki efekt z pewnością  się pojawi. Chodzi tutaj o oddziaływanie na nerwy czuciowe, które są odpowiedzialne za odczuwanie bólu, tym lekiem jakby zalewa się zakończenia nerwowe, co znosi ból.

Dlaczego dochodzi do napadu migreny?

Jest to genetycznie uwarunkowana nadwrażliwość komórek nerwowych na bodźce, które normalnie u zdrowych nie wywołują bólu, a u predysponowanych niestety tak. Może mieć na to wpływ sytuacja stresowa, nieprzespana noc, alkohol, zmiana pogody, niektóre potrawy i leki. Pacjenci zwykle wiedzą, że zbliża się atak.

Jak wygląda sam zabieg?

Pacjent musi mieć rozpoznaną przez neurologa migrenę przewlekłą, proszę aby uzyskał zaświadczenie. Jeżeli nie ma przeciwwskazań do terapii wówczas podaję botulinę w odpowiednim stężeniu, w ponad 30 miejsc na głowie i karku. Płytkie iniekcje, cieniutka igła sprawiają, że nie są zbyt bolesne i nie wymagają znieczulenia. Działanie leku zaczyna się od 3 doby i ok. 14 dnia powinna być już odczuwalna poprawa.

Toksyna botulinowa wzbudza często wątpliwości co do bezpieczeństwa, jak to wygląda w tym przypadku?

Tak, rzeczywiście, niektórzy pacjenci mają z tym problem. Sama nazwa wzbudza niepokój. Terapia jest bezpieczna, przebadana i zarejestrowana. Nie jest bardziej niepokojąca niż każdy inny lek. Botulina jest lekiem i podobnie jak inne ma swoje działania niepożądane. Tak już jest, że mimo działań ubocznych przecież stosujemy leki, bo leczyć się musimy. Musimy się z tym pogodzić, nie ma innego wyjścia.

Jaki jest koszt zabiegu?

Terapia nie jest refundowana przez NFZ. Zabieg ze względu na cenę leku jest drogi, to 2 tys. zł. To dużo i mało, zależy jak wycenimy swoje cierpienie. Decyzję zawsze podejmuje pacjent.

9( 119)
Październik'18