Agnieszka znowu najlepsza

Na nią nie ma mocnych! Agnieszka Skrzypulec po raz 10 (!) wygrała mistrzostwa Polski w żeglarskiej klasie 470. W zawodach rywalizowało 166 zawodników z 46 klubów i pięciu krajów

Autor

Andrzej Kus

Agnieszka Skrzypulec ponownie została najlepszą żeglarką w Polsce. Przyznaje, że mimo wielokrotnych wcześniejszych zwycięstw, nie była pewna końcowego sukcesu. 

– Do każdych zawodów podchodzę z nastawieniem, że żaden wynik nie jest przesądzony przed startem. O każde mistrzostwo trzeba walczyć. Po 10 latach bycia na topie na arenie krajowej można stracić czujność, dlatego ciągle staram się utrzymywać podobny poziom koncentracji – przyznaje. 

Mimo ogromnej dominacji nigdy nie myślała o tym, by odpuścić sobie zmagania. Wciąż cieszy ją każde zwycięstwo. 

– Uważam, że rezygnacja ze startu ponieważ „i tak jestem lepsza” byłaby okazaniem braku szacunku dla przeciwnika, a dla mnie w sporcie i w życiu szacunek do drugiego człowieka jest niezwykle ważny.

Mistrzyni może być dumna jeszcze z jednego powodu. W klasie 470 kobiety pływały razem z mężczyznami. Wygrały Agnieszka z Jolą Ogar. 

– Cieszę się, że mogę w mistrzostwach Polski startować z mężczyznami, to zawsze podnosi poziom zawodów i wymaga od nas ciągłej koncentracji i dawania z siebie 100 procent. Z Jolą prezentujemy coraz wyższą formę, dlatego zwyciężyłyśmy. Podejrzewam jednak, że przyjdzie moment, kiedy będziemy musiały oddać koronę. 

Dziewczyny do zmagań przystąpiły na drugi dzień po powrocie z Japonii. Odczuwały jeszcze zmianę strefy czasowej. 

– Kiedy wszyscy spali, my już pracowałyśmy przy łódce i „otwierałyśmy” restaurację w marinie. Z drugiej strony, po miesiącu w Japonii byłyśmy dobrze wytrenowane i dobrze się czułyśmy w trybie startowym. Myślę, że zwycięstwo w 8 z 9 wyścigów zawdzięczamy temu, że trenowałyśmy dużo więcej niż nasza konkurencja. Warunki żeglarskie w Gdańsku były idealne: silny wiatr, słońce, fale, czyli to co żeglarz lubi najbardziej. 

Teraz szczecinianka ma 1,5 miesiąca przerwy od pływania. W tym czasie nadrabia zaległości na siłowni, stara się spędzać czas z przyjaciółmi i rodziną, chodzi na koncerty, do teatru, zaplanowała także krótkie wakacje nad polskim morzem. Na początku listopada jedzie na zgrupowanie kondycyjne do Zakopanego, a później w połówie miesiąca wraca na łódkę. Celem jedna są przyszłoroczne Mistrzostwa Świata w Japonii. W styczniu, wraz z Jolą Ogar, mają zaplanowany start w Pucharze Świata w Miami.

10( 120)
Listopad'18