I Love Poland

Jacht VO 70 został zbudowany przed siedmioma laty w Stanach Zjednoczonych. Nowa tego typu jednostka kosztuje około 7 milionów euro. Do nas trafiła za 900 tysięcy. Teraz, wraz ze swoim kapitanem Jarosławem Kaczorowskim stoi przed bardzo ważnym i odpowiedzialnym zadaniem: ma promować Polskę. Co w tej łodzi jest takiego niespotykanego?

Autor

Andrzej Kus

galeria

Jest perfekcyjnie zaprojektowana, z niesamowitą dbałością o każdy szczegół – mówi kapitan „I Love Poland”. – Jednostka jest zbudowana z włókna węglowego, nie ma praktycznie żadnych szekli. W momencie, gdy wychylimy kil na 40 stopni momentalnie przyspiesza. 

Dzięki takiej budowie ma niewielką wagę, bo zaledwie 14,5 ton, co przy jednostce tej wielkości to bardzo mało, z czego ponad połowa jest w bulbie, czyli balaście. 

Na pokładzie „I Love Poland” zmieszczą się aż 24 osoby. Jednostka dysponuje 40 żaglami. Jest z nimi jednak pewien problem. 

– Do pływań treningowych korzystamy z żagli używanych, to naturalne. Oczywiście nie wszystkie są w idealnym stanie. Niektóre z używanych żagli mają loga poprzednich właścicieli jachtu. Można by było logo zamalować czy zakleić, jednak żagle stracą wtedy swoje właściwości. Będą bardziej sztywne, mniej trwałe. Musimy sobie jakoś z tym radzić, a nowe żagle, które kosztują kilkadziesiąt tysięcy euro chcemy używać już podczas oficjalnych projektów. 

Kapitan Kaczorowski przyznaje, że jednostka jest doskonale wyposażona. Ma węglowy maszt, świetne olinowanie. Znajduje się na niej odsalarka, również dwa silniki: jeden do napędzania śruby, drugi do wytwarzania prądu i napędzania obsługi kilu. 

– Załogę mamy już wstępnie skompletowaną. Zapraszamy do siebie często też młodych ludzi, by przyjeżdżali do nas i nabierali doświadczenia żeglarskiego. Teraz, przy zbliżającej się zimie, musimy znaleźć do trenowania miejsce wolne od lodu. Dlatego udajemy się na Półwysep Iberyjski. Żegluję od lat, poznałem już sporo jachtów, jednak ten jest zdecydowanie najlepszy, najpiękniejszy oraz najbardziej zaawansowany technologicznie – dodaje. 

Załoga, po pobycie w Hiszpanii na wodach wokoło Półwyspu Iberyjskiego zamierza udać się do Ameryki Południowej. Będzie to jej oceaniczny debiut. W lutym planowany jest start w Caribbean 600 Race, w lipcu w AF Offshore Round Gotland, w sierpniu w Rolex Fastnet Race, natomiast w grudniu 2019 roku w Rolex Sydney Hobart.

10( 120)
Listopad'18
gajda