Pole dance w obiektywie

Autor

Andrzej Kus

galeria

Pole Dance, czyli taniec na rurze, to nie tylko relaks dla ciała. To także relaks dla ducha. Świadczy o tym rosnące zainteresowanie tym nietypowym sportem. Uwielbiają go nie tylko kobiety, zachwycają się nim także mężczyźni. Dlaczego? Można się przekonać oglądając zdjęcia z sesji zdjęciowej zorganizowanej w szkole Inferno Pole Dance, którą Kasia Hubińska prowadzi wraz z partnerem. Sesję przeprowadził Jarek Romacki. Wystąpiły w niej Małgorzata Stroka, Katarzyna Rostrygin oraz Julia Kołodziej.

– W szkole mamy kursantki w różnym wieku. Najmłodsze to gimnazjalistki. Uczą się tańca za zgodą rodziców. Najstarsze dziewczyny są po „czterdziestce”. Walczymy ze stereotypem, że taki taniec to wyłącznie wicie się na rurze w nocnym klubie. Nie zawsze. Jest to ciężka praca wymagająca siły, sprawności, wygimnastykowania i rozciągnięcia – opowiada Hubińska. 

Szkoła istnieje od maja tego roku. Na początku zajęcia prowadziła zaledwie jedna instruktorka. Po kilku miesiącach zatrudnione są w szkole już cztery. Uczennice mogą korzystać z nauki stretchingu (rozciągania) czy core stability (stabilizacji ciała). Są także trener personalny oraz dietetyczka. 

– Nie ukrywam, że i ja zauroczyłam się tańcem na rurze. Nie jest to nudna pasja, wręcz przeciwnie. Trzeba przy niej myśleć, spala się więcej kalorii niż podczas innych ćwiczeń. Udowodnione jest to naukowo. Podczas tańca pracują wszystkie mięśnie. To bardzo piękny sport, dzięki któremu możemy wypracować sobie niesamowitą sylwetkę. Polecam taką formę rozrywki każdej pani – podsumowuje Kasia. 

 
11( 121)
Grudzień'18
gajda