Kossakowie. Biały Mazur

Joanna Jurgała-Jureczka
Wyd. Zysk i S-ka, 2018

 

Autor

Rafał Podraza

O Kossakach mogę pisać zawsze i wszędzie, tym bardziej czynię to z radością, jeśli po temat sięga osoba znana w środowisku jako niekwestionowana specjalistka od Zofii Kossak, czyli Joanna Jurgała-Jureczka. Niewątpliwie, ostatnia książka pisarki jest nie lada gratką dla fanów tej zacnej rodziny. Świetnie opisana familia nie tylko pokazana w barwach, które kochała, ale także w tych, które chętnie by ukryła. Tajemnice rodzinne, sympatie i antypatie poszczególnych członów zacnego rodu, to spora część tej publikacji. Niewątpliwie, niektóre fakty z życia Kossaków mogą szokować, ale moim zdaniem ich ujawnienie tak naprawdę jedynie wzbogaca historię tego klanu i powoduje, że Czytelnik patrzy na nich jak na zwykłych ludzi, którzy także błądzili. 

Juliusz, Wojciech i Jerzy Kossakowie, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Zofia Kossak, Jadwiga Witkiewiczowa czy Magdalena Samozwaniec ożywają na kolejnych stronach książki „Kossakowie. Biały mazur” i co dla mnie najważniejsze, nie są to rzeczy przepisane od innych autorów, jak u większości obecnych „kossakologów”, ale rzeczy odkryte i… sprawdzone. Ogromnym plusem książki jest fakt, że Joanna Jurgała-Jureczka mimo tego, że kocha Zofię miłością wielką, stara się w książce pokazać także jej niezbyt fajne strony. Wyjaśnia też dlaczego stryjeczne siostry: Magdalena Samozwaniec, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska i Zofia Kossak tak się nie lubiły. Dziękuję autorce za książkę i… liczę na kolejne.

3( 124)
Marzec'19