Intymne piękno i komfort

Kobiety coraz częściej korzystają z zabiegów medycyny estetycznej. Niestety dbając o swój wygląd, czasem zapominają o komforcie w sferze intymnej. Nie każda kobieta zdaje sobie sprawę z tego, że wiele problemów, także z dziedziny ginekologii, można wyeliminować bez użycia skalpela. Wystarczy porozmawiać o tym z lekarzem specjalistą. Dorota Gródecka, lekarz ginekolog, opowiada jak kwas hialuronowy może poprawić intymne piękno i komfort życia pań.

Autor

Hanna Promień

Czy kobiety znają swoje ciało i umieją mówić o problemach intymnych? Mam wrażenie, że część z nas nie potrafi robić tego nawet z własnym partnerem.

Wiele kobiet jest otwartych i świadomych, niestety nie wszystkie. Młode pokolenie potrafi nazwać wszystko i poruszyć nawet najbardziej osobisty temat. Panie w wieku 50+ mają z tym zdecydowanie większy problem. A przecież to szalenie ważne, żeby dobrze znać swoje ciało, wiedzieć jak ono funkcjonuje. Niektóre panie przychodząc do lekarza czują się skrępowane, nie wiedzą czy używać określeń typowo medycznych czy też mówić o swoich intymnych częściach ciała mniej formalnie. A przecież dla lekarza nazewnictwo w kontakcie z pacjentką nie jest istotne. Najważniejsze, żeby mówić o wszelkich wątpliwościach czy problemach. Jeśli kobieta krępuje się opowiadać czy pytać, to lekarz powinien zainicjować rozmowę, poprowadzić, doradzić, zapytać czy jest zadowolona z wyglądu swojej strefy intymnej, jej funkcjonowania czy ze współżycia. W zasadzie każda z nas powinna dokładnie obejrzeć swoje ciało, każdą jego część.

To znaczy, że najpierw powinnyśmy wziąć lusterko i obejrzeć jak wyglądają okolice, których zazwyczaj nie widzimy?

Tak. Ja zawsze proponuję swoim pacjentkom lusterko albo zrobienie sobie zdjęcia i późniejszą dokładną analizę tego, co widzą. Może dzięki temu coś wzbudzi ich ciekawość lub skłoni do zadania pytań. Może zauważą, że coś wygląda inaczej niż im się wydawało, czegoś jest „za dużo” lub „za mało”.

Obawiam się, że część osób właśnie przestaje czytać i pojawia się u nich myśl, że to przesada lub coś niestosownego. Robienie sobie zdjęć albo oglądanie w lusterku swoich stref intymnych. Niektóre kobiety będą czuły się skrępowane sama myślą o czymś takim.

Zupełnie niepotrzebnie! Dlatego od najmłodszych lat potrzebna jest edukacja. Dziewczynki powinny umieć nazwać swoje narządy, wiedzieć jak one wyglądają, zgłaszać dolegliwości. Każdy zaglądał kiedyś do swoich ust i jeśli boli go ząb, to potrafi to opisać i pokazać. Tak samo powinno być podczas wizyty u ginekologa.

Dbamy głównie o swoje piękno zewnętrzne, o to co widać. Czy można poprawić także te niewidoczne elementy naszej urody?

Jak najbardziej. Można poprawić również intymne części ciała. Na przykład poprzez wstrzyknięcie kwasu hialuronowego. W ten sposób możemy skorygować wygląd okolic intymnych, a także nasz komfort. Częstym problemem bywa zanik warg sromowych większych. Mogą one być bardzo cienkie i wiotkie. Dzieje się tak z powodu zbyt małej ilości tkanki tłuszczowej w tej okolicy. Często pacjentki, które mają pracę siedzącą i borykają się z takim właśnie problemem, czują dyskomfort albo ból ponieważ łechtaczka i wargi sromowe mniejsze nie są chronione. Taki stan można poprawić właśnie poprzez wstrzyknięcie kwasu hialuronowego w wargi sromowe większe. Zatem stosuje się go z jednej strony dla poprawy estetyki, z drugiej natomiast, dla poprawy komfortu
i funkcjonowania zewnętrznych narządów płciowych.

Nie wszystkie kobiety myślą o poprawie mankamentów swojej urody w widocznych partiach ciała, a co dopiero w kwestii estetyki intymnej.

Tutaj właśnie pojawia się rola ginekologa. To on musi zwrócić uwagę pacjentce na ewentualne zmiany w jej ciele, niedociągnięcia natury lub szkody wyrządzone np. przez poród. Jeśli kobieta przychodzi na coroczną wizytę, badanie USG i cytologię, lekarz powinien zapytać o komfort funkcjonowania. Pacjentki, które nie rodziły, mają często wąskie wargi sromowe większe. Można je powiększyć tak, aby spełniały swoją funkcję. U pacjentek, które już rodziły, mogą zanikać lub się wydłużać. W takich przypadkach również można odpowiednio reagować.

Co powinno wzbudzić niepokój kobiet, jakie objawy?

Przede wszystkim nawracające infekcje, bolesność w czasie uprawiania sportu. Zdarza się, że podczas jazdy na rowerze, konno czy na siłowni, w trakcie wykonywania ćwiczeń w pozycji siedzącej, kobiety czują dyskomfort albo nawet ból. Bolesne współżycie, które może być przyczyną zaniku śluzówki, także jest sygnałem do rozmowy z lekarzem. Jeśli nie ma odpowiedniego nawilżenia w tej okolicy, tkanki są otarte a przyjemność z seksu maleje lub znika.

To znaczy, że niezależnie od momentu życia można podnieść sobie komfort codziennego funkcjonowania i współżycia?

Tak, wystarczy porozmawiać ze swoim lekarzem. Opowiedzieć własnymi słowami co nam dolega, przeszkadza. Wtedy możemy wybrać właściwą metodę leczenia, na przykład wstrzyknięcie preparatu z kwasem hialuronowym czy laseroterapię. Należy też pamiętać o możliwości łączenia technik terapeutycznych wraz z miejscowym stosowaniem leków. 

Ale kwas hialuronowy się kojarzy jedynie z nadmiernie wypełnionymi ustami, tzw. dzióbkiem!

Mówiąc obrazowo, z warg sromowych nie robimy „dzióbków”, tylko dwie ładne „bułeczki”. Chodzi o uzyskanie symetrycznych, odpowiednio wypełnionych części, którym przywracamy odpowiedni kształt, wielkość i ich pierwotne funkcje.

Kiedy widać efekt takiego zabiegu?

Zabieg jest bezbolesny, wykonywany w znieczuleniu miejscowym. Trwa około godziny. Pełny efekt widoczny jest po około dwóch dobach, gdy kwas hialuronowy wchłonie wodę i nabierze objętości.

Co konkretnie ten kwas może zmienić? Jakie dolegliwości mogą być przy jego zastosowaniu zmniejszone lub usunięte?

Przede wszystkim wypełnienie warg sromowych większych. Korekta blizny po nacięciu krocza. Uzupełnienie i korekta tylnej ściany pochwy i krocza, miejsca, gdzie na przykład założony był szew. Dzięki użyciu kwasu możemy również nawilżyć błonę śluzową pochwy, a także powiększyć, istotny w życiu seksualnym każdej kobiety, punkt G.

Czyli nie tylko usunięcie nieprzyjemnych skutków nacięcia i szycia krocza, poprawa wyglądu, ale także czysta przyjemność?

Zdecydowanie! Co najważniejsze kobiety coraz częściej myślą o swoim komforcie i decydują się na zmiany.

Zwiększa się ich świadomość czy są bardziej wyzwolone?

Po pierwsze nie możemy traktować swojego ciało czysto zadaniowo. W tej intymnej części nie chodzi przecież jedynie o prokreację. Po drugie, kiedyś na tego typu dolegliwości proponowano jedynie zabieg chirurgiczny. Teraz mamy alternatywę. Można bez użycia skalpela sprawdzić czy proponowana zmiana przyniesie zamierzony efekt, który po zastosowaniu kwasu hialuronowego utrzymuje się przez około rok. Zdecydowana większość kobiet jest z niego bardzo zadowolona, chociaż oczywiście niewiele z nich chwali się tym innym osobom. Zdecydowanie łatwiej powiedzieć o poprawionych ustach lub powiększonych piersiach.

Taki zabieg może być niebezpieczny?

Jeśli nie ma żadnej reakcji alergicznej jest to całkowicie bezpieczne i nie jest szkodliwe. Z takiej formy pomocy mogą korzystać wszystkie panie, niezależnie od wieku, z różnymi dolegliwościami. Wiek pacjentki nie ma tu znaczenia. Należy jednak pamiętać, że zabieg powinien być wykonany preparatem do tego przeznaczonym, a wykonać go powinien lekarz odpowiednio przeszkolony w zakresie stosowania kwasu hialuronowego w ginekologii. 

Czy kobiety powinny porównywać się z innymi paniami, zdjęciami lub aktorami filmów erotycznych? Czy to powinien być punkt odniesienia?

Można się przyjrzeć, zainspirować. Nie trzeba jednak traktować tego jako wzorca do naśladowania. Ważne żeby swoje ewentualne wątpliwości omówić z lekarzem zajmującym się ginekologią estetyczną.

Kobiety powinny otworzyć się i śmielej dążyć do poprawy swojego komfortu. A co z panami? Oni też odczują różnicę?

Tak, zdecydowanie. Chociażby większe nawilżenie śluzówki to lepsze doznania dla obojga partnerów. Powiększenie punktu G u kobiety, większa ilość orgazmów to przecież również przyjemne doznania dla mężczyzny. Ładniejszy wygląd, większa pewność siebie kobiety, łatwiejsza akceptacja swojego ciała. Same plusy!

 
Tuwima Stomatologia i ginekologia
ul. Tuwima 27/3
Szczecin

Dorota Gródecka, specjalista położnictwa i ginekologii
tel. 570 70 71 72

3( 124)
Marzec'19
gajda