Lepsze lasy

Teatr Współczesny w Szczecinie (Scena Malarnia)  , reż. Tomasz Kaczorowski

Autor

Daniel Źródlewski

To metaforyczna opowieść o świecie zwierząt. Bardzo mądra opowieść. Osierocony wilczek trafia pod opiekę owczej rodziny. Jak wypadnie konfrontacja żądnej krwi wilczej natury z owczą łagodnością? Jak na „inność” bohatera zareaguje stado? Tego nie zdradzę. Zdradzę, że spektakl ogląda się przepysznie. To przede wszystkim zasługa niezwykle klarownego i konsekwentnego pomysł reżysera (Tomasz Kaczorowski) na snucie tej opowieści – rytm wyznaczają zatytułowane sceny, w których aktorzy wcielają się w kolejne postaci (każdy po kilka ról). A wcielają się brawurowo! Żonglują charakterami, wyraźnie bawiąc się aktorskimi umiejętnościami, a czasem nawet wychodzą z ról, by „przywalić” prywatnością. Znakomity jest Mikołaj Bańdo (gościnnie) w głównej roli wilczka Ferdynanda – aktorska owieczka (bo młody ;-)) z prawdziwie wilczym pazurem. Scenografia (Grupa Mixer) to, obok wielkoformatowych sielskich krajobrazów, setki rozrzuconych po całej scenie ubrań, świetnie wykorzystanych przy zmianach postaci. Fantastyczny pomysł na kostiumy owiec – pikowane, przezroczyste foliowe kurtki puchowe (w tym przypadku oczywiście wełniane). „Lepsze lasy” to jeden ze spektakli projektu edukacyjnego „Dorosłość” dedykowanego nastolatkom, jednak warto by zobaczyli go tzw. dorośli, bo… po prostu warto! Nie tylko dlatego, że (chcę wierzyć) każdy ma coś w sobie z dzieciaka, ale przede wszystkim z uwagi na artystyczne wartości inscenizacji i bardzo czytelne, a dziś cholernie potrzebne przesłanie. Prestiżowe 5/6. 

4( 125)
Kwiecień'19
gajda