Ślązak, który zakotwiczył w Szczecinie

Co robi Ślązak nad morzem? Organizuje jedne z najlepszych, prestiżowych regat. Maciej Cylupa z miłości do żeglarstwa przyjechał do Szczecina 12 lat temu z Gliwic i został tu na stałe. – Szczecin coraz bardziej otwiera się na wodę i zasługuje na regaty na najwyższym poziomie sportowym. Cały czas dążę do tego, by do miasta przyjeżdżali najlepsi żeglarze z całego świata – mówi. 

Autor

Andrzej Kus

galeria

– Szczecin pamiętam z czasów młodości, z lat 90. Zaczynałem wówczas swoją przygodę z żeglarstwem, przyjeżdżałem na swoje pierwsze rejsy morskie do Trzebieży. To przecież bardzo blisko, a Szczecin robił wrażenie wielkiego miasta – wspomina Maciej Cylupa. – Później, w 2008 roku, ponownie w moim życiu pojawiło się portowe miasto. Od 2007 organizowałem w Polsce cykl regat Polish Match Tour, w których startowali szczecinianie, m.in. Patryk Zbroja, Artur Pomorski, Krzysiek Łobodziec, czyli „Kokos” oraz Łukasz „Czajnik” Czaja. Dwóch ostatnich zaproponowało, by podobne wydarzenie przygotować w mieście, przy Wałach Chrobrego. Dzięki ich wsparciu i organizacji na miejscu, powstał Szczecin Match Race, regaty organizowane w ramach cyklu Polish Match Tour o randze Pucharu Świata World Sailing. Pomysł się spodobał, miasto doceniło fakt, że można na Odrze rozgrać widowiskowe zawody. Dzięki zaangażowaniu lokalnego środowiska żeglarskiego regaty odbywają się cyklicznie, i to już od 12 lat. Startowali i startują w nich najlepsi słynni zawodnicy z Polski i ze świata, jak Ian Williams czy Phil Robertson.

Szybko okazało się, że nie tylko woda jest w stanie zatrzymać Macieja w Szczecinie na dłużej. Był jeszcze jeden powód, również związany z uczuciem. Tym razem do kobiety. Tutaj, na regatach poznałem swoją żonę – przyznaje. – Dzięki niej to miasto jest teraz moim drugim domem. 

Do 2012 roku Maciej Cylupa jeździł z regatami Polish Match Tour po całej Polsce z jachtami regatowymi Skippi 650. Tymi samymi, które zaczynały Polish Match Tour w 2007 roku. Na 16. różnych akwenach zrobił ponad 70 eventów. Jubileuszowy, 50. odbył się właśnie w Szczecinie. – W 2013 roku, jako organizatorzy cyklu, podjęliśmy decyzję o zakupie większych jachtów, które umożliwią nam organizację regat najwyższej rangi. Udało się pozyskać 8.5 metrowe, topowe jachty TOM 28. Dedykowane były do bazy w Szczecinie i stanęły w Marina Club u Marcina Raubo w Dąbiu. Mniejsze łódki Skippi pojechały na Śląsk i tam, do dzisiaj, na nich organizujemy dwie imprezy PMT w roku – opowiada. 

Przez ostatnie lata w naszym mieście zorganizował na jachtach typu TOM 28 mnóstwo prestiżowych regat. Wciąż ściąga do Szczecina wielu najlepszych na świecie sportowców w swojej dyscyplinie, ale również towarzyszących im gości oraz kibiców. Mimo upływu lat, Szczecin Match Race to praktycznie wciąż jedyne międzynarodowe regaty żeglarskie w mieście. – Wszystkie regaty mają swój charakter, nie można porównywać jednych do drugich. Szczecińska Liga Regatowa jest dla firm, amatorów którzy chcą się dobrze pobawić na wodzie i zakosztować regat. Wspieramy organizację Akademickich Mistrzostw Szczecina, czyli regat dla studentów, robiliśmy Regaty Mistrzów dla najlepszych żeglarzy Pomorza Zachodniego z różnych klas, jachtów morskich i klas sportowych. Wspomniana Liga Regatowa przyciągnęła mnóstwo zawodników z regionu, oraz z dalszych zakątków kraju, przykładowo z Łodzi. Zrobiliśmy unikalną rzecz. Zaproponowaliśmy firmom i ich pracownikom, często zupełnie „świeżym w pływaniu”, że wsadzimy ich na jachty regatowe, nauczymy pływać i przy okazji wezmą udział w sportowych zmaganiach. Przez pierwsze trzy lata zaraziliśmy tą pasją kilkadziesiąt osób, które nigdy dotąd nie siedziały na jachcie. Część zrobiła patenty i kontynuuje swoją żeglarską przygodę. To fantastyczny sposób na popularyzację regat i pływania – mówi. 

Na swoim koncie Maciej Cylupa ma znacznie więcej organizacyjnych sukcesów sportowych, które pokazują Szczecin z doskonałej, wodnej strony. Wpadł na pomysł i zorganizował Mecz Na Odrze Polska-Niemcy-Dania, czyli dwudniowe regaty przy Wałach Chrobrego i Wyspie Grodzkiej w trzech formułach żeglarskich: flotowej, meczowej i zespołowej, z komentarzem i relacją na żywo. Zorganizował też Grand Prix Zachodniopomorskiego Szlaku Żeglarskiego, rozegrane na Bulwarach Piastowskich w 2015 roku, które zgromadziło reprezentacje miast i gmin członków Szlaku. Przy tym samym bulwarze zorganizował też wodne show Wodoaktywni, w ramach którego po raz pierwszy w Szczecinie odbyły się pokazy latającego jachtu klasy Moth. Dzięki flocie bazującej w Szczecinie, udało się otworzyć do regat meczowych nowe miejsca na Pomorzu Zachodnim. W Świnoujściu zorganizował Mistrzostwa Europy i Mistrzostwa Świata, a Polish Match Tour zagościł w Dziwnowie, Kamieniu Pomorskim, Wolinie, a nawet Nowym Warpnie! 

Doświadczenie w organizacji imprez i zgrana ekipa skupiona wokół niego, umożliwiły organizacje najważniejszego i największego wydarzenia żeglarskiego w regionie, czyli Mistrzostw Świata w Klasie Optimist
w Dziwnowie.

– Było to wielkie przedsięwzięcie: dwa tygodnie regat, reprezentacje z 58 krajów z całego świata i wszystkich kontynentów, 600. uczestników, 7 hoteli, własne linie autobusowe dowożące zawodników z Pobierowa i Dziwnówka do Dziwnowa, ponad 50 motorówek do obsługi regat – wspomina Maciek.

Polski Związek Żeglarski docenia poziom organizacji i doświadczenie ekipy Cylupy. Ośmiokrotnie już przyznawał organizację najważniejszych regat sezonu, Mistrzostw Polski. Tegoroczne ponownie odbędą się w Szczecinie, we wrześniu. Ponadto pod egidą PZŻ, Cylupa organizuje od 2015 roku Klubowe Mistrzostwa Polski, czyli Polską Ekstraklasę Żeglarską. Po raz pierwszy w historii Polski, to kluby walczą o tytuł Mistrza, jak w każdej innej lidze sportowej, bo do tej pory tytuły zdobywali tylko zawodnicy. W lidze startują kluby ze Szczecina i regionu, sam Cylupa brał udział jako YKP Szczecin zdobywając dla klubu srebro. W zeszłym roku brązowy medal zdobyła Pogoń Szczecin z Krzysztofem Łobodźcem i Łukaszem Czają w załodze. Historia zatacza kolejne koło. Dwie rundy tegorocznej Ekstraklasy odbędą się w Szczecinie i Świnoujściu.

– Szczecin rzeczywiście coraz bardziej otwiera się na wodę. Oczywiście mam marzenia związane z tym co robię. Jednym z nich jest popularyzacja formuły Szczecińskiej Ligi Regatowej. W czerwcu startujemy z kolejną edycją, firmy mogą się już zgłaszać. Żyjemy w pięknym mieście i warto poznać je z nieco innej strony, a nie tylko oglądać z lądu. Pływanie to również doskonała forma zabawy, relaksu ale też integracji i promocji. Polecam to wszystkim – podsumowuje Cylupa. 

 
5( 126)
Maj'19