Miss Mama

Do niedawna ich największą przygodą były sukcesy w konkursach miss piękności. Dzisiaj świat wygląda zupełnie inaczej. Zmieniły się priorytety – zostały mamami. Angelika Ogryzek-Manikowska, Klaudia Ungerman-Osińska, Natalia Łukaszewska oraz Małgorzata Rożniecka-Ofman opowiedziały nam o tym, jak ich życie stanęło do góry nogami. 

Autor

Andrzej Kus

galeria

Angelika Ogryzek-Manikowska, Miss Polski z 2011 roku, szczęśliwą mamą została w lipcu 2018. Urodził się wówczas Ignacy. Przyznaje, że przed narodzinami była pełna obaw. Nie wiedziała co ją czeka i jak zmieni się jej życie. 

– Miałam pewne wyobrażenia co do tego jak będą wyglądały nasze pierwsze wspólne miesiące, jednak rzeczywistość okazała się całkiem inna. Było o wiele trudniej niż się spodziewałam – opowiada. – Synek od urodzenia był bardzo aktywny i mało spał. Zresztą do tej pory potrafi budzić się co godzinę. W naszym przypadku zupełnie nie sprawdziło się, że noworodek „tylko je i śpi”. Jako rodzice poradziliśmy sobie w tej nowej i trudnej sytuacji wspaniale, nasze małżeństwo tylko na tym zyskało. Myślę, że teraz mało co będzie w stanie nas zaskoczyć. 

Mimo, że zdarzają się gorsze dni i nieprzespane noce, to uśmiech i radość na twarzy synka rekompensuje mamie wszystko. 

– Gdy patrzę na to jak rośnie, rozwija się, gdy uda mu się zrobić coś po raz pierwszy, na przykład usiąść, raczkować, wypowiedzieć pierwsze słowa, rozpiera mnie duma i wypełnia niesamowite szczęście. Odkąd synek pojawił się na świecie moje życie stało się pełniejsze, a moja miłość do niego jest z każdym dniem silniejsza. Po urodzeniu dziecka stałam się bardziej zorganizowana. Dałam radę pogodzić początki macierzyństwa z dalszą edukacją. Zdałam egzaminy i zaliczyłam najtrudniejszy rok na aplikacji radcowskiej, z czego jestem bardzo zadowolona.

Na ten moment Ignacy bardzo lubi słuchać jak rodzice mu czytają. Wspólnie oglądają też dużo książek z bajkami obrazkowymi. Uwielbia również obserwować i zaczepiać psa Leo oraz podbierać mu zabawki. 

– Chciałabym, aby Ignacy miał piękne dzieciństwo, był w życiu szczęśliwy i robił to co sprawia mu radość. Ma charakter po ojcu, więc na pewno będzie wiedział czego chce od życia, o to się nie martwię – mówi z uśmiechem. – Oprócz narodzin syna, z pewnością nie zapomnę dnia, w którym poznałam mojego męża, od tego momentu wszystko się zaczęło. 

 

„Bycie mamą to najpiękniejszy zawód świata”

Klaudia Ungerman-Osińska wciąż jest bardzo aktywna w swoim zawodzie, pracuje dla prestiżowych europejskich agencji mody. Można powiedzieć, że jej kariera „ruszyła z kopyta” w 2008 roku, kiedy to została Miss Polski. Także ona dzisiaj jest szczęśliwą mamą 2-letniego Stasia. 

– Życie po urodzeniu dziecka zmienia się i to bardzo. Rodzi się mały człowiek i jesteś za niego odpowiedzialny: dbasz o niego, kochasz, martwisz się, planujesz mu dzień, przyszłość, wszystkiego uczysz. Mogłabym tak wymieniać i wymieniać – opowiada modelka i przyznaje, że Staś nauczył rodziców organizacji i cierpliwości. – Mimo, że ma już 2 lata wciąż przeżywam cudowne chwile macierzyństwa. Po trzech miesiącach od narodzin zabierałam już go razem ze mną za granicę do pracy, nie chciałam w zupełności rezygnować ze swojego życia. Udało się wszystko pogodzić – dodaje z satysfakcją. 

Gdy potrzeba pomocy przy opiece, na straży bezpieczeństwa stoją dziadkowie. Klaudia przyznaje, że od momentu, jak została mamą zdecydowanie mniej pracuje. Większość czasu spędza z synkiem w domu. Nie chciała nigdy wysyłać go do żłobka. 

– To była moja świadoma decyzja: odchować dziecko do minimum 2. lat. Moje życie na początku zwolniło tempo. Przyspieszyło wtedy, gdy zaczął chodzić i biegać. Robi się już coraz większym chłopcem. Zaczyna mówić więc można się dowiedzieć od niego co chce. Jednocześnie ma swoje zdanie i jest dosyć uparty. 

Mama prowadza Stasia na rytmikę i basen. Chłopiec uwielbia wodę do tego stopnia, że nie podoba mu się, gdy musi wyjść z basenu. Lubi taplać się w kałużach, a z tatą grać w piłkę nożną i koszykówkę. Wspólnie oglądają mecze. 

– Nic dziwnego: to przecież mężczyźni – śmieje się Klaudia. – Ze mną czas spędza spokojniej, na kolorowaniu czy bawieniu się zabawkami. Jest przy tym taki zabawny. Rośnie zdecydowanie za szybko. Dziecko jest najważniejsze, jednak nie można przy nim rezygnować z życia osobistego. Da się wszystko połączyć, zaplanować, zorganizować. Bycie mamą to najpiękniejszy zawód świata.

„Rodzisz dzieci i dostajesz drugie życie”

Małgorzata Rożniecka-Ofman w 2000 roku została I wiecemiss Polonia, w tym samym roku w Stambule została wybrana Miss Model of the World. Rok później zwyciężyła w konkursie Miss International w Tokio. Dzisiaj ma dwóch synów: 8-letniego Aleksandra i 6-letniego Natana. – Z mojej perspektywy narodziny dziecka to otrzymanie drugiego życia. 

5( 126)
Maj'19