Dobrze spędzacie wakacje?

Autor

Izabela Marecka

Ja z uśmiechem wspominam niektóre sytuacje i mimo tego, że grałam pierwszoplanową rolę w całej serii absurdów rodem z „Monty Pythona” nie tracę humoru. Ba! Nawet jestem dumna, że podczas tego lata tyle się nauczyłam! Już wiem jak nie dać się wyprowadzić z równowagi, oddychać głęboko, choć nie byłam na żadnym kursie jogi. Zapytacie, jak to możliwe…?

A co zrobić gdy... ktoś mi wjeżdża w tył samochodu w dzień wyjazdu? Deser w kawiarni podawany jest przez 40 minut? Właścicielka pensjonatu myli się przy wypisywaniu rachunku za pobyt i mówi, że ją próbuję oszukać? 

To była moja wakacyjna rzeczywistość. Do tego można dodać jeszcze kelnerki, z którymi trudno się dogadać po polsku i gigantyczne korki na trasie. Trzeba było jechać pociągiem! Choć staram się być optymistką, śmiechem zbywać niektóre przypadki, po pewnym czasie moje różowe okulary na nosie robiły się jakby bardziej szare…

Jeśli myślicie, że to kolejny tekst z cyklu „narzekanie”, mylicie się. Musiałabym jeszcze spory akapit poświęcić pogodzie. A ta akurat była deszczowa, w związku z czym mój niespełna roczny syn, mając do dyspozycji mały, pensjonatowy pokoik próbował go roznieść w pył… No… ale miałam nie narzekać.

To po co Wam to piszę?

Może Wy znacie odpowiedź – co się stało z ludźmi? Halo, moi drodzy, gdzie jesteście? Czy świat wziął urlop? Począwszy od kelnerów, skończywszy na paniach w informacji. Czy to nowy styl na „muchę w smole”? Przecież ustaliliśmy już wcześniej, że nie było męczących upałów, powodujących prostowanie zwojów mózgowych... Jestem pełna podziwu, że tak można funkcjonować… Może to jest jakiś rodzaj luzu, którego nie rozumiem albo mam za duże wymagania? Otwierając za każdym razem oczy ze zdziwienia nauczyłam się przez te wakacje jednego – cierpliwości. Nie przypuszczałam, że mam w sobie takie jej pokłady. Bo w sumie, czy mi gdzieś się spieszy, skoro mamy wakacje? Czy te kilka minut coś zmieni? Choć z jednej strony doceniam tą wakacyjną naukę, z drugiej uświadomiłam sobie, że chyba już tęsknię za jesienią…  Ożywi się sezon kulturalno-sportowo-imprezowy i wszyscy wrócą na właściwe tory. Dlatego też sierpniowy numer Prestiżu jest już mocno przepełniony jesiennymi zapowiedziami. Z utęsknieniem czekam na tę jesienną energię.

Oby do września!

8( 129)
Sierpień'19