Komeda i głos słowika

Autor

prestiz

galeria

Tegoroczne Morze Muzyki rozpocznie wyjątkowy koncert. W tym roku obchodzimy 50. rocznicę śmierci Krzysztofa Komedy, genialnego kompozytora i pianisty jazzowego, autora muzyki do znakomitych filmów, współpracownika Andrzeja Wajdy i Romana Polańskiego. Z tej okazji w Szczecinie wystąpi Wojtek Mazolewski wraz ze swoim kwintetem, który zagra utwory Komedy w nowych aranżacjach. 

Po tak nietuzinkowym muzyku, jakim jest Mazolewski, należy się spodziewać czegoś świeżego i nieoczywistego. Analogowe brzmienie kwintetu nawiązujące do mistrzów jazzu łączy się z elektroniką i współczesnymi inspiracjami. Mieszają się tu echa muzyki Milesa Davisa, Erika Dolphy'ego, ale też Led Zeppelin, Nirvany czy Aphex Twina.  

Wojtek Mazolewski i muzycy jego kwintetu: Joanna Duda, Marek Pospieszalski, Oskar Torok i Qba Janicki od lat inspirują się muzyką Krzysztofa Komedy. Jednak impulsem do zagłębienia się w jego twórczość był koncert WMQ w Londynie w 2017 roku podczas prestiżowej serii „Church of Sound”. Zespół oprócz autorskich kompozycji zaprezentował londyńskiej publiczności specjalny projekt pn. „Polish Jazz” poświęcony legendom polskiego jazzu, w tym w dużej części muzyce Komedy. – Nowy program koncertowy z muzyką Komedy powstawał przez ostatnie dwa lata – mówi Wojtek Mazolewski. – W naszych interpretacjach pokazujemy nie tylko sam potencjał jego kompozycji, który jest bezdyskusyjny ale także dodajemy im taki nasz współczesny, kwintetowy pierwiastek. 

Koncert odbędzie się 27 października (godz. 19) w Filharmonii.

Drugą gwiazdą festiwalu będzie Teresa Salgueiro, mistrzyni portugalskiego fado, współzałożycielka legendarnej i bardzo popularnej na całym świecie grupy Madredeus. Po opuszczeniu zespołu artystka w poszukiwaniu spokoju, weny i inspiracji wycofała się do klasztoru Arrabida, gdzie nagrała swój pierwszy, solowy album – „O Misterio”.

Na jej drodze pojawiło się wielu wybitnych artystów, wśród nich Zbigniew Preisner. Ich wspólne kompozycje znalazły się na płycie „Silence, Night, Dreams”. – Kiedy otrzymałam od Zbigniewa Preisnera wstępne wersje nagrań, wiedziałam, że będę pracować z niezwykle inteligentnym kompozytorem, który napisał muzykę z myślą o mnie i moim głosie – powiedziała Salgueiro podczas pracy nad albumem. Płyta nie tylko przez tytuł ale również w warstwie muzycznej przenosi słuchacza
do krainy snów. Jest to jednak mroczny sen, pełen emocji i żalu. 

Na najnowszym solowym albumie „O Horizonte” wokalistka zabiera nas w jaśniejszą podróż, gdzie emocje są delikatniejsze. Artystka preferuje niekoniecznie oczywiste połączenia dźwięków, mistycyzm, etniczne brzmienia, ludowe wpływy muzyczne. W jej twórczości nie ma niepotrzebnych dźwięków czy elektronicznych udziwnień. Krytycy mówią o głosie Teresy Salguiero, że przypomina słowika o promiennej barwie. Wyjątkowy głos, delikatność i wrażliwość sprawia, że jej koncerty są magiczne. 

Wokalistka wraz z zespołem wystąpi 3 grudnia (godz. 19) w Filharmonii.

 

10( 131)
Październik'19
gajda