Finansiści kochają poezję

Na co dzień pomaga przedsiębiorcom i konsumentom wyjść z trudności finansowych. Po pracy pisze wiersze, którymi podbiła serca Rosjan. – Największą inspiracją są dla mnie ludzie i ich historie – mówi Katarzyna Michalska, doradca gospodarczy. – Dostałam propozycję z Rosji, by kolejny tomik wydać również w ich języku. To niesamowita przygoda. 

Autor

Andrzej Kus

galeria

Katarzyna Michalska prowadzi wraz ze wspólnikiem Filipem Kiżukiem firmę zajmującą się doradztwem gospodarczym. Ich siedziba mieści się w Szczecinie przy ulicy Jagiellońskiej. Wspólnicy pomagają przedsiębiorcom pozyskiwać finansowanie, doradzają, jak zainwestować kapitał. Służą również pomocą tym, którzy wpadli w kłopoty finansowe i nie wiedzą jak wyjść z zadłużenia. Nie jest im obcy temat restrukturyzacji czy negocjacji. –Na rynku istniejemy już ponad 8 lat – przyznaje Filip Kiżuk. – Przez ten czas z naszych usług skorzystało kilka tysięcy klientów. Pracujemy dla osób indywidualnych i firm.  Świadczymy usługi prawne, oddłużamy oraz pomagamy wyjść z trudności finansowych. Wachlarz usług jest szeroki. 

Czy praca finansisty może być inspiracją dla artysty? Okazuje, że tak. Przykładem jest Katarzyna Michalska, której największą pasją jest sztuka. Wydała niedawno trzeci tomik poezji. – Pracuję po wiele godzin, sama zastanawiam się często, kiedy mam czas na pisanie. Pierwszy tomik wydałam, gdy miałam 15 lat. Wtedy zrozumiałam, że poezja jest dla mnie ważna. Trzeci tomik „Poziomki i Winogrona”, wydałam w 2018 roku – opowiada pani Kasia. – Bardzo lubię poznawać ludzi, rozmawiać z nimi, słuchać. Przychodzi do nas mnóstwo klientów. Mogłoby się wydawać, że każdy z nich to dla mnie, jako finansisty, tylko cyfry, napisanie pozwu czy pisma procesowego. Jest inaczej. To przede wszystkim zawsze inna historia, w której często dzieją się niesamowite rzeczy.

Michalska pisze poezję, gdy ją coś poruszy. Jest poetką „dotykającą” relacji międzyludzkich. Interesują ją takie rzeczy, jak np. zalążki miłości, czy uczucia związane z odejściem drugiej osoby lub zdradą.  – Kiedyś w Teatrze Narodowym w Warszawie poznałam pewną piękną starszą panią. Bardzo dobrze nam się rozmawiało. Opowiedziała mi historię swoich rodziców, którzy wbrew konwenansom, wykluczeni z życia rodzinnego zdecydowali się pobrać. Historia jakich wiele, ot! nieszczęśliwa miłość. Pani Basia okazało się, że jest Basią Młynarską, siostrą Wojciecha Młynarskiego.  Dla mnie to już był moment do głębokiej refleksji – czy gdyby ich rodzicie nie zdecydowali się, wbrew zakazom, na miłość mielibyśmy tyle wspaniałej twórczości Wojciecha Młynarskiego? Daje mi to do myślenia, inspiruje. 

Katarzyna Michalska i Filip Kiżuk sporo podróżują. Wykonywany zawód wymaga od nich jeżdżenia w różne zakątki nie tylko Polski, ale również Europy. W ubiegłym roku udali się do Moskwy. Pani Kasia zabrała ze sobą tomiki poezji. – Rozdałam kilka sztuk i zbieg okoliczności sprawił, że jeden z nich trafił do Rosyjskiej Biblioteki Narodowej w Moskwie – opowiada. 

Po kilku miesiącach poetka otrzymała zaproszenie z Moskwy. Biblioteka zaproponowała, że zorganizuje jej wieczór autorski. Oczywiście przyjęła propozycję. Rosjanie doskonale się przygotowali. Przyszło wielu wspaniałych słuchaczy. Organizatorzy przetłumaczyli wiersze poetki. – Rosjanie to romantyczny naród. Dobrze czują się z taką formą sztuki. Na miejscu rozmawialiśmy nie tylko o moich wierszach, ale również ogólnej o kondycji poezji. Nie mogliśmy ominąć oczywiście tematu Literackiej Nagrody Nobla dla Olgi Tokarczuk. Byłam bardzo szczęśliwa, że wywołali ten temat. Byli ciekawi, jak został u nas odebrany. W rozmowach pojawiły się także inne polskie, znakomite nazwiska, jak Wisławy Szymborskiej, czy Czesława Miłosza. Na koniec rozdałam trochę autografów.  

Katarzyna Michalska zdradza, że przygotowuje już czwarty tomik poezji. Po pobycie w Rosji dostała propozycję, by przetłumaczyć go również na język rosyjski.  – Będzie to dla mnie ważny moment– mówi. Przymierza się również do tego, by wydać prozę. –  Mam pomysł, wybranych bohaterów. Jeszcze za wcześnie by mówić więcej na ten temat. Cieszy mnie to, że mam wsparcie zarówno w moim wspólniku, jak i w narzeczonym. Obaj bardzo mi pomagają w tym co robię i nakłaniają, bym napisała coś innego, niż poezję.

 
Fundacja Filipa Kiżuka i Katarzyny Michalskiej
Grodzka 10/2
Szczecin
11( 132)
Listopad'19