Elektryczny Szczecin

Ekologiczne samochody, skutery, hulajnogi, a nawet łodzie. Tym wszystkim może pochwalić się Szczecin. Na naszych ulicach oraz akwenac możemy zauważyć coraz więcej elektrycznych pojazdów.

Autor

Andrzej Kus

galeria

Elektryczne skutery zadebiutowały w Szczecinie w 2019 roku. Wiosną pojawiły się dwie wypożyczalnie, które zaoferowały ponad setkę jednośladów „na minuty”. Wypożyczać je można siedem dni
w tygodniu przez 24 godziny na dobę. Każdy ze skuterów ma, przy pełnym naładowaniu, zasięg 70 kilometrów. W momencie, gdy czujemy, że pojazd którym się poruszamy słabnie, najlepiej zlokalizować na mapie aplikacji inny z większym zasięgiem, podjechać do niego i się przesiąść. W tym czasie serwis podjeżdża na miejsce i wymienia baterię.

Skutery są dwuosobowe, zawsze znajdziemy zamknięte w kufrze dwa kaski oraz komplet czepków higienicznych. Do ich wypożyczenia potrzeba kilku rzeczy: aplikacji z ważnym kontem użytkownika, środków na koncie i oczywiście wolnego pojazdu. Każdy z użytkowników musi mieć też odpowiednie uprawnienia: prawo jazdy kategorii AM lub wyższej albo dowód osobisty. Drugi przypadek dotyczy wyłącznie osób urodzonych przed 19 stycznia 1995 roku. 

Czy taka forma transportu sprawdza się w naszym mieście? 

– Mieszkańcy powoli się do nich przyzwyczajają i coraz chętniej wypożyczają. Głównie robią to ludzie młodzi. Koszt przejazdu jest porównywalny z kursem taksówki, ale łatwiej możemy ominąć korki. No i oczywiście jest to zdecydowanie bardziej ekologiczna forma transportu, na co wiele osób również zwraca uwagę – przyznają przedstawiciele jednej z firm oferujących wypożyczanie skuterów. 

Hulajnogi, zupełna nowość

To absolutna nowość w Szczecinie. Od kilku tygodni w przestrzeni miejskiej możemy zauważyć elektryczne hulajnogi. Na rynku mamy już dwie firmy. Niebawem ma pojawić się trzecia. 

– Początkowo na ulice miasta wyjechało 51 hulajnóg. Wypożyczamy pojazd poprzez mobilną aplikację. Rejestrując się podajemy dane osobowe, oraz dane karty płatniczej bądź kredytowej – opowiadają przedstawiciele firmy Cabbi. Po rejestracji oraz załadowaniu konta wystarczy zeskanować kod QR znajdujący się na hulajnodze i można jechać. 

Już po kilku dniach pojawił się jednak problem. Hulajnogi zniknęły z przestrzeni miasta. Przedstawiciele zapewniali, że na przełomie października i listopada ponownie będzie można jeździć ich pojazdami. 

Przyjemność nie należy do najtańszych. Za samo odblokowanie hulajnogi zapłacimy 3 złote. Każda rozpoczęta minuta jazdy to 50 groszy, minuta parkingu to 10 groszy. 

Druga firma – Volt Scooters ze swoją ofertą „weszła” nieco później. Zaproponowała już niższe ceny. Za odblokowanie płacimy 2 złote. Każda minuta to również 50 groszy. 

Niestety duża zastrzeżeń można mieć jeszcze do strefy, w których można wypożyczać hulajnogi. W przypadku Cabbi ogranicza się do ścisłego centrum miasta. W przypadku Volt Scooters poszerzona jest m.in. o NIebuszewo czy Drzetowo. 

Szczecin świeci przykładem

Już w 2017 r. w budżecie Szczecina wydzielono zadanie o nazwie „Program Elektromobilności Miasta Szczecin”, które miało umożliwić realizację projektów pilotażowych ukierunkowanych właśnie na elektromobilność. 

– Pierwsze działania w ramach programu zrealizowano już w 2017 roku. Stało się to jeszcze przed wejściem w życie przepisów ustawy o elektromobilności. Działanie dotyczyło zakupu aż ośmiu pojazdów z napędem elektrycznym – opowiada Piotr Zieliński ze szczecińskiego magistratu. 

W lipcu tego samego roku do Szczecina, do instytucji podległych urzędowi, trafiły samochody marki Nissan Leaf. Znalazły się w nich specjalne akumulatory o podwyższonej pojemności. Umożliwiają uzyskanie zasięgu, na jednym ładowaniu, do 250 kilometrów. Kosztowały miasto ponad 472 tysiące złotych, na połowę tej kwoty udało się pozyskać dofinansowanie od Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. 

Następnie, w 2018 roku, rozpoczęła się budowa sieci stacji ładowania samochodów elektrycznych. Stacje szybkiego ładowania powstały przy ulicy Klonowica, przy ulicy Felczaka oraz przy ulicy Kazimierza Przerwy- Tetmajera. Kosztowały 477 tysięcy złotych brutto, a ponad 238 tysięcy złotych ponownie dołożył WFOŚiGW. 

Miejska flota elektryków rozrosła się ponownie w 2019 roku. To wtedy zakupiono kolejne cztery pojazdy (2 Nissany Leaf i 2 Renault Zoe). W ten sposób Szczecin stał się pionierem we wdrażaniu rozwiązań ukierunkowanych na elektromobilność. Ten zakup pozwolił Szczecinowi zrealizować z ośmiomiesięcznym wyprzedzeniem obowiązek określony w ustawie o elektromobilności i paliwach alternatywnych tj. przekroczyć dziesięcioprocentowy udział „elektryków” we flocie użytkowanych pojazdów wymagany od dnia 1 stycznia 2020 r. 

– W 2019 roku doceniono nasze działania. Szczecin otrzymał dwie nagrody. Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych przyznało Szczecinowi tytuł „Miasta przyjaznego elektromobilności”. Następnie Miasto otrzymało I nagrodę za najlepszą strategię elektromobilną 2018 roku w kategorii miast powyżej 100 tys. mieszkańców – mówi Zieliński.

Więcej elektrycznych pojazdów

Trzeba przyznać, że elektrycznych samochodów, wśród mieszkańców, wciąż jest jak na lekarstwo. Mimo to w ofercie szczecińskich deweloperów można znaleźć już podziemne miejsca parkingowe z możliwością ładowania pojazdów elektrycznych. Czy jest to sposób na podwyższenie cen za metr kwadratowy nowego mieszkania, czy może wizja przyszłości? Trudno powiedzieć. Ważne jednak jest to, że dzięki takim ofertom może uda się przekonać część osób do zmiany samochodu na ekologiczny, a tym samym zwiększy się czystość naszego powietrza. 

Oferta „elektrycznego miasta” wciąż ma się jednak wzbogacać. Latem, na wodzie, można wypożyczać elektryczne łodzie i przekonać się na własne oczy, jak pięknie Szczecin wygląda z poziomu wody. Miasto w najbliższym czasie ma zamiar postawić kolejny ważny krok. Zamierza sprowadzić aż 11 autobusów elektrycznych. Już wiemy, że pojawi się także kolejna firma z wypożyczalni hulajnóg. W planach jest wprowadzenie wypożyczalnie rowerów elektrycznych, a nawet samochodów. 

 
11( 132)
Listopad'19
gajda