Badania albo życie

Dr Sławomir Żółtowski jest cenionym specjalistą z zakresu położnictwa i ginekologii oraz specjalistą ginekologii onkologicznej. To wybitny specjalista w swojej dziedzinie, którego misją jest ratowanie ludzkiego życia, ale także przełamywanie stereotypów, że wizyta u ginekologa to przykry obowiązek. Porozmawialiśmy nie tylko o jego profesji, ale przede wszystkim o tym, dlaczego trzeba robić regularne badania ginekologiczne.

Autor

Aneta Dolega

W obecnych czasach choroby nowotworowe bardzo mocno atakują. Statystyki są mocno niepokojące.

Kiedyś żyliśmy krócej, umierało się z innych przyczyn. Na wiele chorób mamy lekarstwa i wyleczenie jest stu procentowe lub możemy z daną chorobą żyć wiele lat, np. z nadciśnieniem lub cukrzycą. Teraz żyjemy zdecydowanie dłużej. Jak długo komórka może prawidłowo dzielić się i być zdrowa? W pewnym momencie następuje błąd. Ponadto istnieje wiele czynników które sprzyjają negatywnym zmianom. Pojawia się bardzo dużo nowotworów. Wpływ na to ma jakość naszego jedzenia, to co do niego jest dodawane, negatywny wpływ ma zanieczyszczone środowisko, niezdrowy tryb życia. Nie mówiąc nic o predyspozycjach genetycznych danej osoby. Oczywiście dzięki wiedzy i bardzo dobrej diagnostyce jesteśmy w stanie wcześniej wykryć niektóre choroby, ale byłoby to jeszcze bardziej skuteczne, gdyby społeczeństwo bardziej przejmowało się swoim zdrowiem i wykonywało badania częściej.

Nie badamy się tak często jak trzeba?

Samochód oddajemy do przeglądu raz w roku a siebie dużo rzadziej. Te przeglądy aut są sankcjonowane karą, my natomiast robimy to wyłącznie dla siebie a raczej nie robimy, gdyż okazuje się, że nasze zdrowie jest dla nas mniej ważne. Często powtarzamy sobie: mam czas, przecież nic mi nie będzie. Na przykładzie mojej specjalizacji, statystyki pokazują niepokojącą rzecz: 57% kobiet deklaruje, że bada się regularnie. Aż 27% ankietowanych na pierwszą wizytę idzie gdy jest w ciąży. Częściej niż lekarze, objawy raka jajnika  rozpoznaje rodzina lub znajomi danej pani. Później pacjentki przychodzą i są zaskoczone, że znajdują się w takim stanie. 

Czyli prawidłowa diagnoza jest najważniejsza.

Żeby dać pacjentowi szansę na przeżycie, pewne rzeczy musi wykonywać specjalista głęboko wdrożony w to, co robi. Krzywa uczenia w takiej specjalizacji jak moja jest dość długa, trzeba oprócz wiedzy posiadać jeszcze, jak ja to mówię – „nosa”. Numerem jeden w leczeniu  pewnych chorób, w tym nowotworów, jest operacja, a później dopiero inne formy leczenia uzupełniającego. Wszystko jednak zaczyna się od diagnozy. Jedna ze znanych osób chorująca na raka powiedziała kiedyś w jednym z wywiadów, że dużo wcześniej zgłaszała swojemu lekarzowi objawy, które ją niepokoiły. Czuła, że z jej zdrowiem jest coś nie tak. On mówił jej, że może to jest to, może coś innego i nie brał pod uwagę badań onkologicznych. Przykładowo, patrząc na moją specjalizację i biorąc pod uwagę poziom diagnostyki, nowotwór jajnika wykrywany powinien być w jak najwcześniejszym stopniu zaawansowania, a jest dopiero w jego trzecim lub czwarty stopniu, kiedy choroba jest już mocno zaawansowana. Pacjentki nie dają nam i sobie tej szansy. Do tego dochodzą jeszcze inne nowotwory: rak szyjki macicy, który atakuje już coraz młodsze osoby. Coraz częściej i u coraz młodszych osób występuje także rak sutka.

Co pan mówi pacjentkom przed operacją? Powinny się bać czy je pan uspokaja?

Pacjentki oczywiście boją się, tutaj naprawdę nie ma żartów. Strach będzie im towarzyszył przez długi czas, ale trzeba go przezwyciężyć. Ja nie wierzę, że osoba, która skacze ze spadochronem się nie boi. Boi się, ale skacze. Pacjentka musi iść na operacje, musi zaufać lekarzowi, zawierzyć mu. Personel stara się pomagać, wykonujemy swoją pracę jak najlepiej. Ponadto trzeba wierzyć i mieć nadzieję, że się wszystko uda i skończy pomyślnie. Oczywiście istnieje szansa, że coś pójdzie nie tak, ale staramy się i to bardzo.

Na chwilę zmieńmy temat: skąd u pana wziął się pomysł by zająć się tą dziedziną medycyny?

Powód był prosty: mój ojciec był położnikiem-ginekologiem. Na dyżury zacząłem chodzić już na studiach, czyli od 1976 roku. Zawsze lubiłem coś robić, być w ruchu, nie lubiłem siedzieć. Do dzisiaj tak mam. Ginekologia onkologiczna pojawiła się później jako kolejny etap mojej edukacji, z chęci pogłębiania wiedzy, z chęci bycia co raz lepszym w swojej profesji. 

Bardzo dużo pan pracuje, ale też na pewno śledzi co dzieje się w tej dziedzinie na świecie. Wszyscy szukaj skutecznego lekarstwa na raka.

To prawda, dzieje się dużo nowego. W tej materii aktualnie na całym świecie trwają badania nad leczeniem punktowym, nad przeciwciałami monoklonalnymi.

Na koniec, co powie pan kobietom, dlaczego badania i profilaktyka są tak ważne?

Samo badanie nie jest oczywiście panaceum na to, że nie będzie choroby czy sposobem na wyzdrowienie, ale trzeba się badać. Nowotwory wykryte we wczesnych stadiach choroby są wyleczalne! Pełne badanie ginekologiczne powinno być przeprowadzane przynajmniej raz w roku. Trzeba badać piersi, trzeba się obserwować. Nie wolno czekać aż objawy choroby będą widoczne przez rodzinę i znajomych. Od tego zależy nasze życie.

Dziękuję za rozmowę.

 
Gabinety dr Żółtowski
ul. Powstańców Wielkopolskich 79
Szczecin

tel. +48 601 09 08 07  |  tel.  91 482 23 23
www.drzoltowski.pl

11( 132)
Listopad'19