Piotr Rowicki „Ballada szczecińska”

Teatr Lalek Pleciuga reż. Arkadiusz Buszko 

Autor

Daniel Źródlewski

„Ballada szczecińska” to teatralne „rozprawienie się” z miejskimi legendami. Buszko sięgnął do znanych i mniej znanych opowieści o podwójnym agencie AK i Gestapo Ludwiku Kalksteinie, Rzeźniku z Niebuszewa czy Gałczyńskim. Poznajemy historię wypadku tramwajowej szóstki na Wyszaka, pożaru Kaskady i koszuli… Edwarda Gierka. Jest też o wyższości Paprykarza Szczecińskiego nad Pasztecikiem. Wplecenie w narrację polsko-niemieckich wątków to kolejny krok do zrozumienia specyfiki Szczecina i pogodzenia się z trudną historią. Ciekawie została pomyślana muzyczna strona widowiska: to nie nowe utwory, lecz aranżacje (Tomasz Lewandowski) przebojów szczecińskich artystów: Majdaniec, Filipinek, Jurksztowicz, Bilińskiego, Pogodna, Firebirds, Łony i Webbera. Buszko to nie tylko aktor i reżyser, ale także jak sam siebie określa „rucholog”, nie dziwi zatem, że duży nacisk położył na choreografię. Oglądamy przemyślane układy, charakterystyczne dla poszczególnych postaci gesty, są też elementy pantomimy. Jednak momentami skupienie zespołu nad ruchem bierze górę nad pozostałymi aspektami, stąd chwile pewnego niezbornego chaosu. Nie ma to jednak wpływu na ocenę aktorskich kreacji, a każdy z wykonawców odgrywał po kilka postaci. Jak zwykle sprawnością i energią zachwycił Rafał Hajdukiewicz, szczególnie w pełnych humoru, brawurowych „gastronomicznych” wcieleniach. Znakomici są żonglujący skrajnymi emocjami Mirosław Kucharski i Grażyna Nieciecka-Puchalik. Przejmującą motorniczą feralnej „szóstki” stworzyła Katarzyna Majewska, by w kolejnych scenach olśnić wokalnie. Świetnie – dramatycznie i muzyczne – wypadły Marta Łągiewka i Maja Bartlewska. Scenograf Pavel Hubička zaprosił widzów do mrocznej, ocalałej z wojennej pożogi kawiarni. Zaproponował także świetne kostiumy – nadpalone i mocno zniszczone eleganckie ubrania. Ten wielowarstwowy obraz wypełniły animacje Anny Wiśniewskiej i Krzysztofa Kuźnickiego (Paprykarz jako warholowska zupa Campbell!). „Ballada szczecińska” to ważny głos w nieustającej dyskusji o szczecińskiej tożsamości, to wreszcie teatralna „lektura obowiązkowa” dla każdego mieszkańca. Prestiżowe 5/6. 

 
12( 133)
Grudzień'19