13. Szpak znowu dał radę

Za nami 13. Festiwal Komedii Szpak. Było mnóstwo zabawy, śmiechu oraz mniej lub bardziej wybrednych żartów. Organizatorzy bez wątpienia stanęli na wysokości zadania. Gwiazdą wydarzenia był Abelard Giza. 

Autor

Andrzej Kus

Stand-up wciąż cieszy się ogromną popularnością. Nic więc dziwnego, że kolejny, 13. Festiwal Komedii Szpak przyciągnął prawdziwe tłumy. Bilety rozeszły się w błyskawicznym tempie. Jedno z wydarzeń festiwalu poprowadziła Katarzyna Piasecka. Trzykrotnie na scenie zaprezentował się jeden z najpopularniejszych polskich komików, 39-letni Abelard Giza. 

– Myślę, że z widownią nadajemy na tych samych falach. Dlatego tyle osób przychodzi na moje występy. Albo nie ma tego dniaw mieście nic lepszego do roboty – przyznał. 

Giza, tak jak każdy stand-uper często podejmuje się bardzo drażliwych tematów. W tej „dyscyplinie” nie ma tematów tabu. Zapytany o to, czy zdarza się, że czuje po występie, że przegiął lub sam jest zażenowany swoim monologiem odpowiada:

– Mam czasem do siebie pretensje, że mogłem podać coś lepiej, albo zareagować sprawniej czy sprytniej. Zawsze staram się dać z siebie sto procent, ale to oczywiście nie gwarantuje bycia bezbłędnym. Z czasem przychodzi dystans i analiza. Najważniejsze, żeby z takich błędów wyciągać wnioski – mówi. 

Do niedawna niezwykle wdzięcznym tematem żartów była polityka. Na scenie komicy nie szczędzili żartów z prezesa, z 500+ czy innych, chodliwych, znanych z mediów zagadnień. Teraz żartów z tego mamy zdecydowanie mniej. Dlaczego? 

– Myślę, że jest kilka przyczyn. Na pewno teraz ten temat dzieli nas bardziej niż kiedyś. Przed 89 rokiem byliśmy zjednoczeni przeciw złemu systemowi. Dziś Polska to dwa obozy: wystarczy mała iskra, żeby wybuchł pożar. Polityka zagęszcza klimat nie tylko na widowni, ale nawet przy stole wigilijnym. Poza tym politycy robią często tak absurdalne rzeczy, że ciężko ich przegonić. Oglądam czasem jakieś niusy i nie wierzę, że to się dzieje naprawdę – analizuje Giza. 

 
12( 133)
Grudzień'19