Złapać piękną twarz

Kendall Jenner, Anja Rubik, Bella Hadid, Winnie Harlow to współczesne top modelki, które królują na wybiegach i okładkach największych magazynów o modzie, to muzy wielkich projektantów i fotografów. Tak jak ich słynne poprzedniczki: ciągle odnosząca sukcesy Kate Moss, co jakiś czas powracająca do zawodu Naomi Campbell, Cindy Crawford czy Carla Bruni, zaczynały od skromnych edytoriali i kampanii reklamowych, by aktualnie wytyczać trendy w modowym świecie. I właściwie każda z nich została odkryta przez przypadek, przez sprawne oko łowcy nowych twarzy z agencji modelingowej.

Autor

Aneta Dolega

Iwona Kubiczak w tej branży pracuje od kilkunastu lat, zaczynając pracę jako scout a kończąc jak właścicielka agencji Neva Models, której biuro mieści się w Szczecinie. – Najpierw pracowałam w warszawskiej agencji castingowej – mówi właścicielka Neva Models. – Reprezentowaliśmy nie tylko modelki, ale też hostessy, aktorów. Tam zdobyłam pierwsze szlify. Później związałam się z agencją modelingową i tak krok po kroku, zbierając doświadczenia, prowadzę własną firmę. 

W trakcie kariery zawodowej na drodze pani Iwony stanął m.in. legendarny agent, założyciel słynnej Elite Model Management John Casablancas. To Elite odkryła dla świata m.in. Cindy Crawford, Gisele Bündchen, Tatjanę Patitz czy Larę Stone. – Praca agenta wiąże się nie tylko z wyłapywaniem nowych twarzy, ale także z podpisywaniem kontraktów z innymi agencjami, współpracą z innymi agentami, z klientami. To branża, która obejmuje cały świat. Jednego dnia rozmawiamy z Chinami, drugiego z Nowy Jorkiem. Tak też poznaje się różnych ludzi.

Co świadczy o tym, że dana dziewczyna ma szansę zacząć pracę w tym zawodzie? Oczywiście wygląd. I tu działają pewne określone zasady. – Oczywiście wzrost. W zależności czy będzie to modelka typowo fashion czy komercyjna, zawsze powyżej 170 cm wzrostu. Im wyższa tym lepiej. Chociaż zdarzają się wyjątki, ale dana dziewczyna musi mieć w sobie naprawdę to coś – tłumaczy Iwona Kubiczak. – Regularne rysy twarzy, choć w wersji fashion dobrze są widziane również udziwnienia w urodzie, które stanowią dodatkowy atut. Przez lata wiele się też zmieniło w modelingu. Są takie modelki jak Winnie Harlow, która cierpi na bielactwo i z tego zrobiono jej silną stronę. W końcu zaczęto zauważać dziewczyny plus size. Dobrym tego przykładem jest kariera Ashley Graham. W przypadku wieku także zaczęto luzować furtkę. Pojawiły się piękne modelki w starszym wieku jak chociażby nasza Helena Norowicz. Mimo to pewne standardy są niezmienne. Nada liczy się młodość.

Wydawać by się mogło, że bycie modelką to prosta sprawa. Wystarczy pięknie wyglądać i robić co każe fotograf czy osoba od pokazu mody. Wszystkim zajmuje się sztab ludzi. Tak naprawdę to ciężka praca, czasem w trudnych warunkach, po wiele godzin, w pośpiechu, szczególnie w czasie fashion weeków. – By coś osiągnąć w tym zawodzie trzeba być także bardzo pracowitym. Trzymać też pewnego rodzaju dyscyplinę: dobrze się odżywiać, dbać o zdrowie, o wypoczynek. Od tego także są agenci, którzy otaczają daną dziewczynę opieką, wręcz 24/h – zaznacza właścicielka agencji. – Nie zawsze od razu trafia się na okładkę Vogue czy pokaz Gucciego. Trzeba też trochę pokory w tym zawodzie. Nie warto zachłystywać się od razu sukcesem, bo na tym może się to skończyć. 

Neva Models jest kameralną agencją. Należy do niej obecnie kilkadziesiąt dziewcząt, są też panowie. Mają na koncie, m.in. okładki dla Vogue’a, Elle, L’Officiel, Cosmpolitan, Madame Figaro, Numero. Kampanie dla Diora, Armaniego, Gucciego, La Manii. Wranglera, Ochnik. To tylko część dużego portfolia agencji. – Pracowałam przez lata w wielkiej agencji, przypominającej korporację. Zatęskniłam za czymś mniejszym i swoim – mówi z uśmiechem Iwona Kubiczak. – Tu mogę mieć kontrolę nad wszystkim. Mogę znowu pracować jako scout, mogę też wrócić do robienia zdjęć. Sprawia mi to ogromną przyjemność.

1( 134)
Styczeń'20
gajda