Jak rozpoznać insulinooporność i cukrzycę

Insulinooporność i cukrzyca typu 2 stają się plagą naszych czasów. Doktor Grzegorz Skuza przedstawia kryteria, dzięki którym możecie rozpoznać te jednostki chorobowe, ale też wskazuje na możliwość ich niefarmakologicznego leczenia.

Autor

Karolina Wysocka

Insulinooporność prowadzi do cukrzycy

Oporność tkanek (wątrobowej, tłuszczowej i mięśniowej) na insulinę występuje początkowo z prawidłowymi wartościami glikemii, następnie dołączają się nieprawidłowe wartości glukozy na czczo z jednoczesną lub późniejszą nieprawidłową tolerancją glukozy. Kolejnym etapem jest już cukrzyca typu 2 – choroba o dość podstępnym bezobjawowym początku. Normy w rozpoznaniu obydwu stanów są dość precyzyjne, a spełnienie kryteriów choroby jest istotne ze względu na refundację leków i pasków do glukometrów (tabela nr 1). Trochę trudniejsza sprawa jest z insulinoopornością, bo kryteria rozpoznania nie są jednoznaczne. Można wstępnie wykonać poziom insuliny na czczo i oprzeć się na jednej wartości – rekomendowany poziom powinien być poniżej 10 mIU/l (w niektórych źródłach podawana jest wartość do 12 mIU/l). Problem zaczyna się już na początku diagnostyki: insulina jest wyrzucana do krwiobiegu pulsacyjnie, a nie w sposób ciągły i okres jej półtrwania we krwi to tylko kilka minut, dlatego wartości mogą być zmienne i nigdy nie trafimy w średnią wartość wyniku. Z tego powodu zalecany jest pomiar kilkukrotny. Dodatkowo można się posłużyć wskaźnikiem HOMA (wartość glukozy w mmol x poziom insuliny/22.5). Insulinooporność poznajemy przy wartości HOMA powyżej 2.5, ale w niektórych źródłach podaje się wartość powyżej 2.0  i takie badanie powinno być wykonane kilkukrotnie celem uśrednienia wyniku – tzw. HOMA-IR. Kolejnym badaniem jest wykonanie jednocześnie krzywej cukrowej i insulinowej (na czczo), po godzinie po wypiciu 75 g glukozy oraz po 2 godzinach. Zalecane poziomy insuliny umieszczone są w tabeli nr 2 (normy różnią się w zależności od źródła). – Osobiście preferuję wyższe normy – bardziej liberalne ze względu na nadrozpoznawalność insulinooporności i zbyt wczesne włączenie metforminy – zdradza doktor Skuza. Żeby jeszcze bardziej skomplikować sprawę, diagnostyka może być niewiarygodna, gdy badanie wykonane jest w stresie, np. w pośpiechu, z denerwowaniu po kłótni lub w trakcie dyskusji politycznych, które czasami toczone są z wielkim zaangażowaniem w poczekalni, w trakcie przeziębienia lub innej nakładającej się choroby, u kobiet bezpośrednio przed lub w trakcie cyklu.

Z wynikami u diabetologa

Kiedy już przebrniemy przez trudną diagnostykę, wracamy do lekarza. Redukcja masy ciała – to powinna być podstawa leczenia insulinooporności. W praktyce często od razu po jej rozpoznaniu włączana jest metformina, zamiast wyjściowego zarekomendowania odpowiedniej diety i aktywności fizycznej. Naczelny konsultant do spraw diabetologii nie zaleca podawania leku dopóki nie ma podwyższonych wartości glukozy na czczo lub gdy występuje nieprawidłowa tolerancja glukozy (poza jednym wyjątkiem zespołu policystycznych jajników). Natomiast w cukrzycy typu 2 lek ten jest zawsze rekomendowany wraz z redukcją wagi. Leczenie dietą to spożywanie regularnie 4-5 posiłków dziennie o niskim indeksie glikemicznym (poniżej 60), z niewielkim deficytem 100-200 kcal każdego dnia. Najprościej obliczyć dobowe zapotrzebowanie kaloryczne mnożąc masa ciała w kg x 25-30 w zależności od wieku i aktywności fizycznej. Dokładniejszego pomiaru można dokonać na specjalistycznych wagach oceniających zawartość tkanki tłuszczowej i mięśniowej lub w aplikacjach na telefon. Główną zasadą jest codzienne spożywanie posiłków poniżej dobowego zapotrzebowania kalorycznego. Oczywiście deficyt nie może być zbyt wielki ze względu na ryzyko efektu jojo. Jeśli pozytywne skutki nie nadejdą, można zmniejszyć dietę o kolejne 100-200 kcal/dobę. Dopiero kolejnym krokiem jest włączenie nowych leków przeciwcukrzycowych zarejestrowanych w Polsce wyłącznie do leczenia cukrzycy, powodujących utratę kalorii z moczem lub zmniejszających poziom glukozy i dodatkowo apetytu – stosujemy je zawsze w drugiej kolejności po wcześniejszym włączeniu metforminy. – Jestem zdecydowanym zwolennikiem redukcji masy ciała poprzez niewielki deficyt kalorii, farmakoterapia jest na dalekim drugim miejscu – to jest droga na skróty, a nie o nią chodzi w leczeniu cukrzycy – naczelną zasadą jest kreowanie nowych zdrowych nawyków – podsumowuje dr Skuza.

3( 136)
Marzec'20
gajda