Leśna kąpiel dla ciała i duszy

Czy dzięki przyrodzie można stać się szczęśliwszym i zdrowszym? Jak najbardziej! Shinrin Yoku to kąpiel leśna, która poprawia nasze samopoczucie, wpływa pozytywnie na układ odpornościowy, obniża poziom stresu w organizmie, a także pobudza kreatywność. To nie wszystko! Ta terapeutyczna metoda przywędrowała do nas z Japonii i od jakiegoś czasu zdobywa coraz większą popularność w Europie. Na Pomorzu Zachodnim także mamy jej wielkich entuzjastów.

 

Autor

Karolina Wysocka

galeria

– Lasy od zawsze pomagały nam goić rany i leczyć choroby. Od niepamiętnych czasów przynoszą ludziom spokój, wyciszenie i nową energię do działania – stwierdza dr Qing Li w popularnej książce „Shinrin-yoku. Sztuka i teoria kąpieli leśnych”. Z pewnością doskonale rozumie te słowa Jacek Gawroński, certyfikowany przewodnik Shinrin Yoku, mieszkający na Pomorzu Zachodnim. – Las od zawsze mnie fascynował. Kiedy tylko mogłem, znikałem na całe dnie na leśnych szlakach. Otoczony wspaniałymi kolorami, zapachami, smakami, ciszą, czystym powietrzem i wszechobecnością leśnych zwierząt czułem, że jestem w znakomitym miejscu, które ma olbrzymią moc i znaczenie dla człowieka – wspomina. 

Pan Jacek jest przewodnikiem terenowym na całe nasze województwo. Doskonale zna walory turystyczne, kulturowe oraz historycznej okolicy, kilka lat temu zainteresował się także prozdrowotnymi aspektami środowiska leśnego. – Kiedy trafiłem pierwszy raz na termin Shinrin Yoku, pomyślałem, że to jakaś zabawa leśna. Wertując temat dokładniej, znalazłem sporo poważnych nazwisk ze świata nauki, wiele prac naukowych, opracowań i książek. Okazało się, że istnieje coś takiego jak terapia lasem, czy leśna medycyna. Czytając wszystkie te prace, byłem poruszony, ponieważ wszystko to, co intuicyjnie wiedziałem wcześniej, teraz dokładnie pokrywało się z badaniami naukowymi – mówi Jacek Gawroński. W 2018 roku znalazł kurs na przewodnika Shinrin Yoku i pojechał do Wielkiej Brytanii, gdzie w Parku Narodowym Dartmooor odbył szkolenia instruktorskie. Od tego czasu w różnych częściach Polski prowadzi profesjonalne warsztaty. 

Poznaj leczniczą siłę natury

– Shinrin Yoku z japońskiego znaczy dosłownie „Las” i „Kąpiel”. Podczas praktykowania kąpieli leśnych zanurzamy się wszystkimi swoimi zmysłami w środowisku leśnym. Dajemy się naturze poprowadzić w jej najgłębsze rejony. Dosłownie zanurzamy się w kolorach, smakach, zapachach, wrażeniach dźwiękowych i dotykowych, które mamy w środowisku leśnym – tłumaczy Jacek Gawroński. Termin stworzono w Japonii, gdzie tamtejsi naukowcy w latach 80. XX wieku dogłębnie zbadali wpływ lasu na nasz organizm. – Także nasi badacze z Polskiej Akademii Nauk pisali prace naukowe o wpływie środowiska leśnego na ludzki organizm. Przez ostatnie 30 lat badań i eksperymentów udało się potwierdzić skuteczność terapii lasem. Dzisiaj wiemy, że stymuluje on nasz układ immunologiczny, nerwowy i krążenia – mówi pan Jacek. W Japonii istnieje ponad 60 profesjonalnych ośrodków kąpieli leśnych. W ciągu roku korzysta z nich ponad 5 mln Japończyków. W ślad za nimi poszła reszta świata i podobne ośrodki znajdziemy w Korei Południowej, Finlandii, Danii, Niemczech, Anglii, Francji, Kanadzie, Australii i USA. Także w naszym kraju. – Wszystkim zainteresowanym, polecam pierwsze w Polsce Centrum Terapii Lasem prowadzone przez wybitną lekarkę i światowy autorytet w dziedzinie Terapii Lasem: panią Katarzynę Simonienko – dodaje Jacek Gawroński. 

Leczniczych właściwości środowiska leśnego jest mnóstwo. – Podczas warsztatów, które prowadzę, opowiadam w szczegółach o tym, co dokładnie znajdziemy w drzewach, leśnym powietrzu, czy leśnej glebie. Jaki to ma wpływ na ludzki organizm i jak należy z tego korzystać. Dzisiaj wiemy, że przebywając w lesie, na nieśpiesznym spacerze ok. 2,5 h, bez konkretnego celu, bez telefonu, będąc tylko skupionym na sensorycznym poznawaniu świata natury, chronimy swój organizm przed różnymi chorobami, stajemy się odporniejsi, bardziej kreatywni i oczywiście jesteśmy spokojniejsi, wyciszeni, zrelaksowani. Po takim wyjątkowym spacerze wzmacniamy swój układ immunologiczny, stymulujemy układ nerwowy i krążenia – tłumaczy pan Jacek. Las wzmacnia nasz organizm, dzięki czemu łatwiej nam walczyć z wirusami oraz złośliwymi komórkami nowotworowymi. Poza tym, w trakcie kontaktu z leśną naturą, wrasta poziom serotoniny (tzw. hormon szczęścia). Stajemy się radośniejsi, bardziej zrelaksowani. – Dzisiaj powszechnie wiadomo, że już sam kolor zielony ma uspakajający i wyciszający wpływ na nasz organizm. Według mnie las to najlepszy naturalny antydepresant – mówi nasz przewodnik. Kąpiele leśnie obniżają hormony stresu, wyrównują ciśnienie tętnicze i puls. – Oczywiście należy pamiętać, że jeśli jesteśmy chorzy, to w pierwszej kolejności konsultujemy się z lekarzem rodzinnym – zaznacza pan Jacek. Dodaje także, że praktykując kąpiele leśne poszerzamy swoją świadomość, dostrzegamy wyjątkowe procesy zachodzące w przyrodzie i w nas samych. Warsztaty, które prowadzi trwają około 4 godzin. Wtedy przewodnik Shinrin Yoku stara się wszystko omówić jak najdokładniej. – Do lasu warto wychodzić po lepsze zdrowie, większą kreatywność i edukację – mówi.

Zanurz się w szumiącej kniei

Zielona terapia może przybierać różne formy: od uważnych spacerów po lesie, przez wyjście do pobliskiego parku, po chodzenie boso po trawie. Kąpiele w przyrodzie można praktykować wszędzie tam, gdzie mamy drzewa. – Oczywiście najlepszym miejscem jest las, z dala od hałasów, od dźwięków cywilizacji. Takie miejsca jak parki narodowe czy parki krajobrazowe są idealną lokalizacją. Nie każdy jednak ma taką możliwość, aby wyjść w dzicz. Na szczęście w całej Polsce mamy wspaniałe parki miejskie. Mamy ogrody dendrologiczne, rezerwaty przyrody – wyjaśnia pan Jacek. Sam w naszym regionie ma kilka ulubionych zakątków. – Pomorze Zachodnie to wyjątkowo urozmaicony i bogaty przyrodniczo kawałek Polski. Znajdziemy tu dwa cudowne parki narodowe, 7 parków krajobrazowych, liczne rezerwaty przyrody, rzeki, jeziora, wspaniałe ogrody, a nawet jak ktoś się uprze, to i góry. Moimi ulubionymi miejscówkami są Drawieński Park Narodowy z wyjątkową rzeką Drawą, Iński Park Krajobrazowy z cudownym jeziorem w Ińsku. Puszcza Bukowa od strony ogrodu dendrologicznego w Glinnej z wyjątkowym w skali kraju drzewostanem. Dolina 5 Jezior w obrębie Drawskiego Parku Krajobrazowego, miejsce magiczne okraszone cudowną przyrodą z wysokimi wzgórzami morenowymi. I oczywiście miejsca nadmorskie. Woliński Park Narodowy z najwyższymi klifami w Polsce, Park Zdrojowy w Świnoujściu. A na deser wyjątkowe miejsce w skali Europy: Dąbki. To tam znajdziemy piękny las z widokiem z jednej strony na morze, a z drugiej strony na jezioro. Czysta magia przyrody – wymienia Jacek Gawroński.

Przekaż zieloną moc dalej

Kąpiele leśne to w Polsce wciąż dość nowy temat. Ta zielona terapia w ostatnim czasie zdobywa jednak coraz większą popularność, a w naszym regionie cieszy się sporym zainteresowaniem. – Pomorze Zachodnie jest wyjątkowym województwem, udało się wiele na tym polu zrobić. Na warsztatach w różnych miejscach w Zachodniopomorskiem były już ze mną dziesiątki osób. W Glinnej, dzięki Nadleśnictwu Gryfino, mamy pierwszą ścieżkę dydaktyczną Shinrin Yoku. Razem ze Szmaragdowym Centrum Zdrowia w Szczecinie organizowaliśmy wykłady i warsztaty. Ostatnio odbyły się także rodzinne spacery Shinrin Yoku w Puszczy Bukowej oraz Dolinie Siedmiu Młynów organizowane wspólnie z Galerią Tworzę się i Klubem 13 Muz – mówi pan Jacek. Wspomina, że najmłodsza uczestniczka warsztatów miała 2 lata, a najstarszy uczestnik był sporo po osiemdziesiątce. – Warsztaty są otwarte dla wszystkich grup wiekowych. Zawsze się dostosowuję z programem pod daną grupę. Jest jeszcze jednak sporo do zrobienia w tej materii i już się nie mogę doczekać następnych warsztatów w Zachodniopomorskiem – dodaje. 

Pan Jacek na swoich warsztatach przed częścią praktyczną rozmawia z uczestnikami o tym, czym dla ludzi jest las, z czym będą oni obcować oraz gdzie praktykować kąpiele leśne. – Las może być lekarzem, nauczycielem i przewodnikiem – mówi. To także schronienie, przyjaciel kreatywności, natchnienia, przygody oraz wyzwania. – Las to mój drugi dom, tam czuję wolność, nic nikomu nie muszę udowadniać, to tam jestem w pełni sobą. Szanując las, szanujemy zdrowie swoje i najbliższych – dodaje nasz przewodnik. Z myślą o zainteresowanych tematem, stworzył profil na Facebooku „Shinrin Yoku - Kąpiele Leśne” oraz stronę internetową www.shinrinyoku.pl, gdzie opowiada o niezwykłej sile, jaka drzemie wśród leśnej natury. – Spacery po lesie polecam zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, kiedy brak słońca, krótkie dni i niskie temperatury mają wpływ na nasze samopoczucie. W tym okresie szaleje przecież epidemia sezonowych stanów depresyjnych, nie mówiąc już o COVID-19. Las jest najlepszym naturalnym antydepresantem i środowiskiem do nabrania odporności – mówi Jacek Gawroński. 

Doktor Qing Li, autor książki „Shinrin-yoku. Sztuka i teoria kąpieli leśnych”, uważa, że aby poczuć się lepiej nie trzeba wcale spędzać w lesie sporo czasu, wystarczą zaledwie dwie godziny, by zauważyć pozytywny wpływ natury na nasz organizm. – Lasy są źródłem bezcennych skarbów. Dają nam wszystko, czego potrzebujemy do życia – pisze ekspert w swojej publikacji. W tych trudnych czasach, pamiętajmy o tym, że zieleń to ogromny sprzymierzeniec ludzi, nie fabryka, ani śmietnik, tylko dobry przyjaciel, który wpływa kojąco na nasze ciało oraz duszę. 

autor: Karolina Wysocka/ foto: pixabay, mat. prasowe, archiwum prywatne Jacka Gawrońskiego

 
7( 140)
Listopad'20