I tak będą Święta

Autor

Izabela Marecka

Tym razem o nadejściu Świąt wcale nie przypomniały mi centra handlowe, bo … były zamknięte. Zaskoczyło mnie natomiast, gdy już pod koniec listopada zaczęłam myśleć o przygotowaniu świątecznych dekoracji i powiesiłam lampki na oknie. Wcześniej obciachem było rozpływanie się nad świątecznymi hitami – dziś z utęsknieniem czekałam na pierwszego grudnia, by wreszcie bez poczucia winy odpalić „All I want for Christmas is you”. W sumie nie ma się czemu dziwić – w czasach ograniczeń i izolacji tęsknimy za normalnością. Za czymś bliskim, znajomym i pozytywnym. Niech to będzie nawet ”Kevin sam w domu” na Polsacie! No dobra, może z tym Kevinem trochę mnie poniosło…

Według psychologów, jeśli już zdążyliśmy ozdobić dom, przytargać choinkę, to bardzo dobrze, bo to zdrowa i dobra praktyka. Tak wiele z tego, co wydarzyło się w tym roku, jest poza naszą kontrolą. Eksperci zalecają skupienie się na tym, co możemy kontrolować, aby złagodzić niepokój. Dlaczego więc nie skoncentrować się choćby na dekoracji? Dlaczego nie pośpiewać świątecznych piosenek jadąc autem do pracy?  

W tym samym duchu produkowaliśmy grudniowy Prestiż. Ma być kolorowo, świątecznie i optymistycznie, bo poza pandemią przecież toczy się życie. Cieszmy się, zatem świętami z całych sił i jak najdłużej się da. A jak już usiądziemy do wigilijnego stołu, to w ten szczególny czas najważniejsi jesteśmy my sami i nasi najbliżsi. Nawet, jeżeli spotkanie z nimi będziemy musieli ograniczyć do kamerki, to jak już zło minie (a minie na pewno), może wspomnimy te wyjątkowe Święta z krzywym, bo krzywym, ale jednak uśmiechem?

Podarujmy sobie czas, wspomnienia, emocje, przeżycia, a nie rzeczy. Tylko wtedy będziemy w stanie odnaleźć prawdziwy wymiar Świąt, który dla każdego jest oczywiście inny. Ale obojętnie, czy jesteś głęboko wierzący, wierzący a niepraktykujący, czy z Bogiem jednak się rozmijasz i do szczęścia nie jest Ci on potrzebny, pamiętaj o jednym – Boże Narodzenie to część tradycji, w której wyrosłeś/wyrosłaś. A gdy zanika tradycja, zanika tożsamość. Warto o tym pomyśleć siadając do wigilijnego stołu, ale przede wszystkim warto odpocząć, nabrać energii, pomyśleć o sobie, rodzinie, życiu. Nigdzie się nie spieszyć i niczego nie musieć, zerwać ze świąteczną presją dać sobie i bliskim coś najcenniejszego – czas. 

Wesołych Świąt i wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Oby był lepszy (o to akurat nie będzie trudno) od odchodzącego. W imieniu swoim i całej redakcji Prestiżu.

 

Izabela Marecka 

 
8( 141)
Grudzień'20