Ekspresowa metamorfoza

Nierówne, pęknięte bądź ukruszone zęby często wywołują dyskomfort. Jeśli dodamy do tego jeszcze przebarwienia to uśmiech staje się dla nas kłopotliwy i po prostu się go wstydzimy. Na całe szczęście istnieje zabieg, dzięki któremu możemy szybko, bezboleśnie i nieinwazyjnie pozbyć się kłopotu. Tym zabiegiem jest tajemniczo brzmiący bonding.

Autor

Aneta Dolega

galeria

– Bonding, używany coraz częściej w nowoczesnej stomatologii estetycznej, to po prostu licówki kompozytowe – wyjaśnia dr Agnieszka Wójcicka, która prowadzi gabinet stomatologii estetycznej przy ulicy Gombrowicza. – Zastosowanie ich pozwala na uzyskanie maksymalnego efektu kosmetycznego przy niewielkiej korekcie własnych zębów.   

Zadowalająca różnica w wyglądzie uzębienia przed i po zabiegu, dostrzegalna jest natychmiast. Do tego ta metoda jest minimalnie inwazyjna. Żeby pozbyć się kłopotu wystarczy często jedna wizyta w gabinecie. – Licówki kompozytowe polecane są w przypadku niewielkich problemów z uzębieniem – mówi Agnieszka Wójcicka. – Świetnie się sprawdzają, kiedy występuje zniekształcenie lub złamanie korony zęba. Pozwalają na walkę z nierównymi zębami lub gdy dojdzie do ich pęknięcia. Są dobre w zamaskowaniu przebarwienia. To także świetna metoda na zmniejszenie lub całkowite pozbycie się diastemy oraz pozostałych nieestetycznych szpar międzyzębowych.

Odbudowa zębów metodą bondingu jest kilkuetapowa, ale przeprowadzana w całości w trakcie jednej wizyty. Wymaga od stomatologa nie tylko umiejętności manualnych, ale także doświadczenia i poczucia estetyki. – Na odbudowywany ząb nanosimy wytrawiacz, a później żywicę – opisuje zabieg dr Wójcicka. – Nakładamy kilka warstw specjalnego kompozytu i aby zachować wysoką estetykę i porządny kształt zęba – modelujemy specjalnymi przyrządami. Zabieg jest zupełnie bezbolesny i przy zachowaniu odpowiedniej higieny z jego efektów możemy się cieszyć przez ok. pięć lat.

Bonding można zastosować jedynie na zupełnie zdrowe zęby. Przeciwwskazaniem jest obecność zmian próchnicowych i choroby przyzębia. By z niego skorzystać najpierw trzeba wyleczyć próchnicę. Nie jest to także metoda dla osób, które zgrzytają zębami. W tym przypadku trzeba zacząć od wyeliminowania bruksizmu.

Licówki kompozytowe są również bardzo dobrym uzupełnieniem leczenia wady zgryzu.  – Zasada jest taka, że najpierw wyprowadzamy wadę zgryzu nakładkami ortodontycznymi, a po zakończonym procesie leczenia możemy wspomóc się wspaniałą estetyką za sprawą bondingu – zachęca stomatolog. – Wspomniane nakładki ortodontyczne to wygodna alternatywa dla tradycyjnych aparatów.  Pacjent nie musi nosić tradycyjnego aparatu stałego na zębach, nie pobieramy wycisków – pracujemy przy użyciu skanera – w technologii 3D, a pacjent otrzymuje wizualizację efektu na maila, ze skrojonym na miarę, planem leczenia. Nakładki noszone są przez 20 godzin na dobę. Są niewidoczne i zawsze można je ściągnąć. Jeśli dołączymy później do tego zabiegu bonding to otrzymamy nie tylko piękne zęby, ale zupełnie nowy, olśniewający uśmiech.

 

Gabinet Stomatologii Estetycznej

Lekarz dentysta, technik dentystyczny dr Agnieszka Wójcicka

70-785 Szczecin Gombrowicza 25, tel. 534-455-534

 

 
2( 143)
luty'21