Szczepionka na koronawirusa – fakty i mity

Jednym z najważniejszych tematów na świecie jest od wielu miesięcy epidemia koronawirusa. Od kilku tygodni świat jest w trakcie szczepień, które mają chronić przed zarażeniem wirusem SARS – CoV-2. Nadal jednak pojawia się sporo różnych informacji na temat szczepionek, ich zastosowania. oraz skutków działania. Wokół tego tematu narosło sporo mitów, fake newsów i półprawd. Informacji szukamy przede wszystkim w Internecie. A w nim często trudno o rzetelne i sprawdzone informacje. Postanowiliśmy więc skorzystać z wiedzy specjalisty. Fakty i mity dotyczące szczepionek prezentuje znany szczeciński lekarz dr Tomasz Bodnarczuk.

Autor

Dariusz Staniewski

– Pragnę zaznaczyć, że wszystkie informacje tu zawarte oparte są na dotychczas przeprowadzonych badaniach naukowych oraz obserwacjach klinicznych. Nie są to jedynie moje własne opinie i osądy – mówi dr Bodnarczuk.

Co jest więc faktem a co mitem?  

Szczepionka na koronawirusa nie jest bezpieczna, bo przygotowano ją bardzo szybko, bez pogłębionych badań i przetestowano na małej grupie badawczej

MIT: co prawda szczepionki w kierunku SARS-COV-2 powstały bardzo szybko, natomiast pamiętajmy, że pracował na nie „cały świat naukowy” i po drodze odrzucono około 140 potencjalnych szczepionek. Dopuszczone obecnie w Unii Europejskiej szczepionki mRNA firm Pfizer i Moderna to m.in. pokłosie prac przy szczepionkach na wirusy SARS-COV-1 i MERS, które pojawiły się w populacji ludzkiej wiele lat wcześniej. Szczepionki te były przebadane na 43500 osobach w przypadku szczepionki firmy Pfizer oraz na grupie 30000 osób w przypadku szczepionki firmy Moderna, co przy znikomej ilości poważnych powikłań poszczepiennych, pozwoliło warunkowo dopuścić oba preparaty do powszechnego użytku. Codzienny system raportowania o ewentualnych niepożądanych odczynach poszczepiennych gruntuje naszą wiedzę na temat bezpieczeństwa obu szczepionek. Na chwilę obecną powikłania poszczepienne porównywalne są z tymi, które mogą po znanych nam powszechnie szczepionkom. 

Kto chorował na SARS – Cov – 2 nie musi się szczepić 

MIT: do chwili obecnej nie wiemy jaki rodzaj odporności przy kontakcie z wirusem SARS-COV-2 ma największe znaczenie – odporność tzw. komórkowa zależna od krwinek białych czy może ta humoralna, zależna od wytwarzanych przeciwciał. Nie wiemy także, jak długo po przechorowaniu lub zaszczepieniu odporność ta się utrzymuje (w tym jak długo utrzymuje się ochronne stężenie przeciwciał). Ostatnie badania obserwacyjne pokazują, że prawdopodobnie po bezobjawowym lub łagodnym przechorowaniu miano przeciwciał jest bardzo niskie. W związku z tym sugeruje się szczepienie także osób, które przechorowały COVID-19, ponieważ jak się przyjmuje, szczepienie dwoma dawkami w/w szczepionek daje miano przeciwciał porównywalne z mianem uzyskiwanym po przebytym ciężkim zachorowaniu ale bez oczywiście bez objawów choroby.     

Szczepionka nie chroni przed zarażeniem wirusem 

FAKT: zarażeniem nazywamy przeniesienie czynnika biologicznego, w tym przypadku wirusa z nosiciela na wrażliwego osobnika (człowieka). Natomiast szczepionka zabezpiecza nas przed zakażeniem, czyli rozwinięciem objawów chorobowych lub powoduje ich łagodne natężenie.)

Szczepionka Pfizera jest lepsza od innych proponowanych na korona wirusa 

MIT: jest to jedynie w chwili obecnej szczepionka najlepiej przebadana i najszerzej dostępna w krajach Unii Europejskiej. Jest to także wraz z produktem firmy Moderna szczepionka oparta o mechanizm dostarczenia materiału mRNA jednego z antygenów wirusa do wnętrza naszych komórek mięśniowych i w oparciu o nasze „własne fabryki” – rybosomy wytworzenia tego antygenu. Można więc powiedzieć, że jest to „naturalna: forma wytworzenia antygenu „spike” w naszym organizmie. 

Po podaniu szczepionki może dojść do wstrząsu anafilaktycznego 

FAKT: reakcja anafilaktyczna u osoby predysponowanej może wystąpić po szczepieniu i to nie tylko tym na COVID-19. Zazwyczaj pacjenci, którzy doznali wstrząsu anafilaktycznego są tzw. alergikami i są świadomi możliwości jego wystąpienia. Informacja taka jest uzyskiwana przez lekarza kwalifikującego pacjenta do szczepienia i to lekarz podejmuje decyzję o możliwości zaszczepienia pacjenta lub wykonanie tego zabiegu w warunkach szczególnego nadzoru. Na chwilę pisania tego artykułu częstość występowania wstrząsu anafilaktycznego po obu szczepionkach, wynosi 11 przypadków na 1 milion zaszczepionych pacjentów. 

Szczepionka działa (uodparnia) na bardzo krótko 

MIT: musimy uznać to stwierdzenie, póki co za mit, ponieważ na chwilę obecną nie znamy dokładnie czasu utrzymywania się skutecznej odporności, a badania w tej materii wciąż trwają.

Szczepionki zmieniają DNA pacjenta

MIT: obecnie podawane szczepionki nie mają możliwości oddziaływać na DNA komórki i zmieniać go, ponieważ są oparte o materiał RNA, który nie może być wbudowany do DNA komórki oraz nie wnika on do jądra komórki, co byłoby warunkiem koniecznym do oddziaływania na DNA. Szczepionkowe mRNA po kilku dniach ulega naturalnej degradacji we wnętrzu komórki mięśniowej i znika z jej wnętrza.

Dzieci, kobiety w ciąży i karmiące nie powinny być szczepione

MIT: badania obu szczepionek mRNA były prowadzone na grupach wiekowych od 16 r.ż. (Pfizer) oraz 18 r.ż. (Moderna) a wyniki badań po szczepieniu były porównywalne do tych na grupie dorosłych. Stąd nie ma w razie potrzeby przeciwwskazań do szczepienia także dzieci. Badania nie były prowadzone na młodszych dzieciach – pewnie w przyszłości poznamy ich wyniki. Szczepienia nie są także przeciwwskazane u kobiet karmiących. Natomiast kobiety ciężarne według wytycznych są zaliczane do grupy osób zagrożonych ciężkim przebiegiem COVID-19, stąd wydaję się, że zaszczepienie tej grupy pacjentek może im przynieść więcej korzyści niż potencjalne ryzyko związane z zaszczepieniem się. Tym bardziej, że dotychczas przeprowadzone badania naukowe nie wykazują zwiększonego ryzyka powikłań poszczepiennych u tej grupy pacjentek.  

Szczepionki będą miały negatywne zmiany długofalowe

MIT: badania obserwacyjne, długofalowe z oczywistych względów wymagają czasu. Jednakże patrząc na mechanizm działania szczepionek mRNA, nie wydaje się, aby mogły dawać one odległe skutki niepożądane. 

Szczepionki źle działają z innymi lekami przyjmowanymi przez pacjenta

MIT: z racji swojego mechanizmu działania szczepionki mRNA nie wchodzą w interakcje z innymi lekami przyjmowanymi przez pacjenta. Inną kwestią jest wytworzenie trwałej odporności poszczepiennej u pacjentów leczonych przewlekle lekami immunosupresyjnymi z powodu innych chorób. U tych pacjentów w wyniku „sztucznego” osłabienia odporności w/w lekami, może nie dojść do nabycia odporności poszczepiennej. 

Po szczepieniu mogą pojawić się różne reakcje organizmu np. zaczerwienienie wokół miejsca ukłucia, opuchlizna, ból, uczucie zmęczenia, bóle głowy i kończyn 

FAKT: rzeczywiście po szczepionkach mRNA obu firm mogą pojawić się mniej lub bardziej nasilone reakcje organizmu. Wynikają one z naturalnej reakcji organizmu z nowy antygen, w kierunku którego tworzy się w organizmie pożądana odporność. Każdy pacjent po zaszczepieniu jest informowany o możliwości kontaktu ze swoim lekarzem rodzinnym i zgłoszeniu niepokojących objawów.  Zdarzenia te są na bieżąco raportowane do instytucji zbierających te dane.

 

 
2( 143)
luty'21