Zamaskowany problem

Chronią nas przed wirusami i zanieczyszczonym powietrzem, ale dla naszej skóry są nie lada wyzwaniem. Maseczki, które musimy nosić na twarzy w związku z panującą pandemią, stały się już codziennym elementem naszej garderoby i nic nie wskazuje na to, by szybko zniknęły. 

Autor

Aneta Dolega

galeria

Zyskuje na tym nasze zdrowie, ale w przypadku niektórych osób traci na tym skóra. Maskne to nowa nazwa dla trądziku, który jest efektem właśnie zasłaniania twarzy. Maskne to połączenie dwóch słów mask (ang. maseczka) i acne (ang. trądzik). Co go dokładnie wywołuje, jak się objawia i jak sobie z nim radzić – o tym rozmawiamy z kosmetolog Moniką Turowską. 

Coraz więcej osób skarży się na problemy skórne spowodowane noszeniem maseczek ochronnych. Sama niestety do nich należę. 

To prawda, wiele osób zgłasza się do nas z problemem trądziku spowodowanego noszeniem maseczek ochronnych. Pod maską jest ciepło i wilgotno, co sprzyja namnażaniu się drobnoustrojów. Bardzo często pojawiają się różne wykwity, zmiany ropne, skóra piecze i swędzi. Aby skutecznie działać dobrze jest jak najlepiej poznać wroga. 

Jakie objawy towarzyszą problemowi?

Są to nie tylko wypryski, ale także często widoczne otarcia, podrażnienia, zaczerwienienia, a nawet rozpulchnienie skóry. Widoczne są również otwarte pory czy zwiększona ilość zaskórników.

Kto jest szczególnie narażony na rozwój maskne?

Zdecydowanie większy problem będą miały osoby z cerą trądzikową oraz ekstremalnie suchą. Mimo, iż mogłoby się wydawać, że skóra sucha i wrażliwa nie ma skłonności do trądziku to podatna jest na podrażnienia. „Wytarte” fragmenty są jak otwarte wrota dla bakterii, które bardzo szybko namnażają się i przysparzają nam wielu problemów. Osoby z cerą skłonną do przebarwień mogą dodatkowo borykać się z przebarwieniami pozapalnymi.

W takim razie jak rozwiązać ten problem?

Przede wszystkim na podstawie wizualnej diagnostyki dobrać odpowiednie preparaty. Jeżeli mamy skórę suchą, atopową musimy zadbać o wzmocnienie warstwy ochronnej i jej odbudowę. Jeżeli skóra jest tłusta, z tendencją do zapychania należy zastosować substancje regulujące poziom sebum. Warto sięgnąć także po składniki przeciwzapalne, bakteriostatyczne, wspomagające gojenie oraz antyoksydanty.
W naszym gabinecie stosujemy substancje takie jak cm-glucam, kigelia, kwas pirogronowy, azelainowy, kwas tranexamowy, liposomy, d-pantenol czy w przypadku cery suchej i naczyniowej, mieszanki składników zawartych w koncentracie peptydowym i kremie aktywnym marki estGen. Mamy kilka gotowych produktów, niektóre mieszamy na miejscu pod klienta.

Dlaczego warto skorzystać z pomocy eksperta?

Bardzo często mylimy też trądzik (zarówno ten odmaseczkowy jak i klasyczny) z okołoustnym zapaleniem skóry. Tu ścieżki postępowania są różne dlatego bardzo często samodzielna walka z problemem nie jest łatwa. W rozmowach z klientami słyszymy też o próbach leczenia dermatologicznego, z lepszymi i gorszymi efektami. Opiera się ono zazwyczaj o działanie objawowe, a problem bardzo często nawraca. Jeżeli określimy dobrze typ skóry, jej tendencyjność, wprowadzimy do równowagi odpowiednią, świadomą pielęgnacją wtedy będziemy w stanie panować nad większością problemów i „humorów” naszej cery.

A co z przebarwieniami, które mogą się pojawić gdy problem ustanie?

Stawiamy przede wszystkim na naturalną odbudowę skóry. Zdecydowanym faworytem jest peeling kwasowy estGen często łączony z żelem do mezoterapii mikroigłowej opartym o laktoferynę i kompleks białek, które przepięknie przywracają skórę do stanu sprzed trądziku.

Dziękuję za rozmowę. 

 
Kosmetologia Monika Turowska
ul. Duńska 38U3
Szczecin
2( 143)
luty'21