Akademia jest dla
wszystkich

Dr hab. Mirosława Jarmołowicz od czerwca zeszłego roku jest nową rektorką Akademii Sztuki w Szczecinie. To duża zmiana, i nie chodzi tylko o fakt, że uczelnią teraz zarządza kobieta, to także wielka zmiana pod względem mentalnym i organizacyjnym tej placówki.

Autor

Aneta Dolega

Została pani rektorką Akademii Sztuki w bardzo trudnym momencie. Z jednej strony pandemia a z drugiej skomplikowana sytuacja wewnątrz uczelnianej struktury.

W momencie wyborów nowego rektora uczelnia była bardzo skonfliktowana. Tylko w szczątkowej formie wykorzystywano to, co stanowi moc Akademii, czyli jej interdyscyplinarność, połączenie sztuk plastycznych i muzycznych. Panowała tu zła energia, dochodziło do poważnych konfliktów. Nie było więc współpracy pomiędzy muzykami i plastykami, a w ramach kolegium plastycznego istniały zadawnione żale. Moim pierwszym zadaniem była próba pogodzenia skonfliktowanych stron, gdyż dalsze trwanie podziałów w ramach sztuk plastycznych groziło ich znacznym osłabieniem. 

I co się później wydarzyło?

Stwierdziliśmy, że najważniejsze jest dobro uczelni i zaczęliśmy ze sobą współpracować. Uczelnia, którą przejęliśmy była w złej kondycji z powodu struktury organizacyjnej. Budujemy ją obecnie od nowa. Wcześniej w ramach dwóch kolegiów sztuk plastycznych i muzycznych zarządzali wszystkim dwaj dziekani, co powodowało chaos kompetencyjny i organizacyjny. Od września 2020 roku wróciliśmy do tradycyjnej formy, w której każdy wydział ma osobną władzę, swojego dziekana i radę wydziału. W ten sposób wydziały odzyskały znaczący wpływ na zarządzanie.

Kolejna istotna rzecz to interdyscyplinarność. Uczelnia ma ją wpisaną w statucie, gdyż jesteśmy jedyną uczelnią publiczną w Polsce łączącą sztuki plastyczne i muzyczne.

Niestety okazało się, że pomiędzy częścią muzyczną a plastyczną nie ma integracji, a współpraca jest bardzo słaba. Będąc u władzy od kilku miesięcy, uznajemy integrację i współdziałanie za jedno z najważniejszych naszych zadań. Staramy się, by interdyscyplinarność nie była tylko w nazwie. 

Jakie jeszcze zmiany nastąpiły i nad jakimi uczelnia aktualne pracuje? Co jeszcze stanowiło problem, w momencie, gdy objęła pani to stanowisko?

Kolejny problem dotyczył tego, że uczelnia była hermetyczna i niedostępna dla ludzi z zewnątrz. Mało osób wiedziało, że tu działają galerie, że mamy teatr. Przez 10 lat na Akademii nie było nawet miejsca, żeby wspólnie spotkać się przy kawie. To też zmieniamy. Pierwsze kroki, które podjęliśmy to zrealizowanie najważniejszych postulatów studentów, wśród których były m.in.: konsultacje psychologiczne, które wprowadziliśmy w życie natychmiast. Druga rzecz związana z integracją to otwarcie obiektu i dziedzińców wewnętrznych dla mieszkańców oraz stworzenie miejsc, w których możemy się razem spotykać. Pierwsze tego typu miejsce powstanie przy Mediatece. To piękna przeszklona przestrzeń tzw. Ogród Zimowy, w której będzie możliwość spotkań przy kawie czy posiłku. Ponadto chcemy otworzyć wszystkie dziedzińce, od placu Orła Białego po ulicę Tkacką. Pierwszy dziedziniec będzie cichy ze zmiennymi ekspozycjami i wejściem do akademii – dwóch galerii, teatru, sklepiku studenckiego. Drugi, dużo większy dziedziniec będzie głośny. Tam zaplanowaliśmy gastronomię, muzykę na żywo. Dla mieszkańców Szczecina będzie otwarty w weekendy. Jestem przekonana, że dzięki temu ożywimy dla akademickiego Szczecina i jego mieszkańców plac Orła Białego. 

Kolejna rzecz, która kulała na Akademii to brak zatwierdzonej strategii od 2017 roku. Analizując rynek pracy i współczesne potrzeby młodych ludzi, stwierdziliśmy, że skoro mamy w ramach sztuk plastycznych bardzo dobre pracownie projektowania gier komputerowych i aplikacji cyfrowych, to musimy je scalić i przekształcić w jednostkę międzyuczelnianą, m.in. po to, żeby ta specjalność stała się wizytówką uczelni oraz miasta. 

To brzmi naprawdę świetnie…

W związku z tym nawiązaliśmy bardzo dobrą współpracę z uczelnią w Tokio, zostaliśmy zaproszeni do Japonii, ale pandemia przerwała te plany. Mamy dwie studentki graficzki, które mówią po japońsku, młodzież jest zachwycona tą specjalnością. Daje ona również dużo możliwości pozyskiwania środków finansowych. 

A jeśli chodzi o muzyczną część Akademii? Co tu pojawiło się nowego?

Jeżeli chodzi o sztuki muzyczne to postawiliśmy na jazz i muzykę rozrywkową, nową wyodrębnioną specjalność, na której pracuje wspaniała młoda kadra. Sam pomysł spotkał się z szerokim aplauzem społeczności akademickiej oraz władz miasta.

Wspomniała pani o współpracy z Japonią. Z kim jeszcze Akademia Sztuki nawiązała bliskie relacje?

Mamy podpisane umowy lub jesteśmy w trakcie przygotowywania umów z uczelniami w wielu krajach, takich jak Chiny, Korea Południowa, Izrael, Kenia. Świetnie działa projekt o nazwie TICASS przygotowany i prowadzony przez dr hab. Aleksandrę Łukaszewicz-Alcaraz, prof. AS. W ramach tego projektu współpracujemy z uczelniami w Kenii. Są to kontakty, które również wzbogacają nas kulturowo. 

Kobieta objęła władzę i od razu nastąpiły zmiany, dla niektórych wręcz rewolucyjne. Coś w tym jest.

Zadziwiające jest to, że kobiety prawo do studiowania mają zaledwie od 150 lat. W naszej uczelni nie ma dyskryminacji ze względu na płeć, ale też nie ma parytetu płci. Wszystko odbywa się naturalnie. Kiedy zostałam rektorką, rektorą albo rektor, jak kto woli, to na osiem wydziałów, sześć jest prowadzonych przez kobiety. I nie jest to sytuacja narzucona z góry, nikt też nie ma problemu z akceptacją przewagi kobiet w zarządzaniu uczelnią. Nie umniejszając zasług mężczyzn i tego na czym się doskonale znają, faktycznie coś w tym jest. Kobiety są empatyczne, zdają sobie sprawę z tego, że przygotowują świat czy szkołę dla swoich wnuków. Jest to więc myślenie całościowe. Kobiety zazwyczaj są też w stanie załagodzić konflikty i zawsze stoją w obronie słabszych.

A wprowadzone feminatywy? Czyj to był pomysł?

Zostały wprowadzone na wniosek zgłoszony nie tylko przez środowisko feministyczne w akademii, ale szereg osób, dla których istotne jest, aby zmiany językowe podążały za zmianami dotyczącymi przejmowania stanowisk przez kobiety, niegdyś zarezerwowanych tylko dla mężczyzn. W praktyce nie wygląda to tak, jak błędnie przedstawiły to niektóre media i osoby nie akceptujące tych zmian, że pani rektora tak, a pani rektor – już nie. W statucie, podstawowym dokumencie prawnym uczelni feminatywy zostały wprowadzone przy akceptacji senatu z zaznaczeniem, że można korzystać z wybranej formy spośród zaproponowanych trzech form przypisanych do określonych stanowisk. Za wprowadzenie tego zapisu otrzymaliśmy Międzynarodową Nagrodę Sztuki im. Marii Anto & Elsy von Freytag-Loringhoven. Jest to wyróżnienie, m.in. za „pionierską, systemową zmianę kulturową w obszarze równościowego języka” ale także wspieranie równości płci i znaczenia kobiet dla rozwoju naukowego i artystycznego naszej uczelni.

Równouprawnienie nie tylko ogranicza się do płci. Akademia Sztuki mocno podkreśla fakt, że jest miejscem dla wszystkich.

Na Akademii jest społeczność bardzo różnorodna. Mamy często różne poglądy, w tym polityczne i religijne, działamy w różnych, czasem odległych od siebie obszarach sztuki i nauki, przynależymy do różnych grup społecznych, itp. Uczelnia to miejsce neutralne, miejsce, jak ktoś kiedyś pięknie powiedział: poszukiwania prawdy i samego siebie za pomocą sztuki. 

Dziękuję za rozmowę.

 

 
Dr hab. Mirosława Jarmołowicz

Dr hab. Mirosława Jarmołowicz (ur. w 1958 r.) ukończyła studia architektoniczne na Wydziale Budownictwa i Architektury Politechniki Szczecińskiej zakończone dyplomem magistra inżyniera w 1984 roku. Doktorat obroniła w 2002 roku w Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu, w dziedzinie sztuki plastyczne, w dyscyplinie architektura wnętrz. W 2020 roku Mirosława Jarmołowicz decyzją Senatu Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu uzyskała stopień doktora habilitowanego w dziedzinie sztuk pięknych. Od 1996 roku wykładowczyni w Wyższej Szkole Sztuki Użytkowej, gdzie w latach 2006-2007 pełniła funkcję prodziekan Wydziału Architektury Wnętrz. Od 2010 roku jest wykładowczynią na Akademii Sztuki w Szczecinie. W latach 2010 - 2013 pełniła funkcję pierwszej dziekan Wydziału Sztuk Wizualnych, w 2019 roku kierowała Katedrą Architektury Wnętrz i Przestrzeni Wirtualnej. W kadencji 2020 – 2024 Rektora Akademii Sztuki w Szczecinie.

 

Prestiż  
Kwiecień 2021