Profesor Tomasz Byrski

Potrafimy skutecznie leczyć raka

 

Medycyna XXI wieku to medycyna spersonalizowana, dostosowana do  pacjenta, to również leczenie dobierane i modyfikowane pod kątem konkretnego chorego. Na czym polegają nowoczesne terapie onkologiczne? Jak zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka, a także o kardynalnym wpływie profilaktyki na to leczenie rozmawiamy z profesorem Tomaszem Byrskim.

Autor

Aneta Dolega

Panie profesorze za nami październik, miesiąc profilaktyki raka piersi, zatem zacznijmy od tego tematu. Usłyszałam, że czynnikiem ryzyka zachorowania na ten nowotwór jest… samo bycie kobietą. Statystyki mówią, że Polki często zapadają na raka piersi i częściej niż kobiety w Europie Zachodniej umierają. Dlaczego?

Tak niestety jest. Na całym świecie zwiększa się zachorowalność na raka piersi, zarówno w USA, jak i Europie Zachodniej. Problem w naszym kraju polega jednak na tym, że o ile w wielu innych krajach jednocześnie spada umieralność, to w Polsce ostatnio znowu wzrasta. W ciągu roku w Polsce wykrywa się około 18-19 tys. zachorowań na raka piersi u kobiet, a umiera około 6 tys. pacjentek.

Dlaczego tak się dzieje? Rak piersi jest chorobą, która częściej występuje w krajach rozwiniętych. Czym lepsza stopa życiowa, tym więcej odnotowuje się przypadków. Wiele czynników na to się składa. Kobiety coraz później zachodzą w ciążę, posiadają mniej dzieci, krótko karmią piersią, często stosują terapie hormonalne (antykoncepcja i hormonalna terapia w okresie około- i pomenopauzalnym). Ponadto wśród innych przyczyn wymienić należy czynniki związane z rozwojem cywilizacyjnym, czyli nieregularny tryb życia, stres, mała aktywność fizyczna, otyłość, palenie tytoniu i nadużywanie alkoholu. Wreszcie podkreślić należy fakt, że zbyt mało kobiet zgłasza się na bezpłatne badania mammograficzne. W Polsce nie można wciąż przekroczyć progu 50% zgłaszalności. Wiele Polek boi się wykrycia raka piersi, o czym już wcześniej wspomniałem. Często niepotrzebnie używa się pojęcia, że „walczymy z rakiem”, co może zniechęcać pacjentki do badań. Proszę pamiętać, że lekarze „nie walczą” z rakiem, tylko go leczą i najczęściej skutecznie. Te wszystkie zaniedbania powodują, że zbyt długi czas upływa od podejrzenia rozwoju raka piersi do rozpoczęcia właściwego leczenia, a w konsekwencji bezpośrednio wpływa na wyższą umieralność.

Skuteczność szybkiej diagnostyki i leczenia można zwiększyć poprzez utworzenie w kraju większej ilości ośrodków specjalizujących się w leczeniu raka piersi, tzw. Breast Units.

Wykonuję badania profilaktyczne. Z cytologią nie mam problemu, ale przyznam, że za każdym razem, gdy idę do radiologa zbadać piersi, czuję niepokój. Skąd ten strach?

Istotą właściwego postępowania profilaktycznego w onkologii jest wykonywanie regularnych badań. To bardzo istotne, że wykonuje je Pani systematycznie. Ale skąd ten strach? Najczęstszą przyczyną obaw, które zgłaszają pacjentki jest niepokój, że w badaniach „coś wyjdzie”, a to z kolei wiąże się z koniecznością przeprowadzenia dalszej diagnostyki i strachem, że na końcu padnie słowo „rak”. Ile to razy słyszeliśmy historię, że ktoś poszedł na badania profilaktyczne, wykryto u niego chorobę nowotworową, a później niedługo po tym… zmarł. Takie historie wynikają właśnie z braku regularności przeprowadzanych badań. W tym przypadku najprawdopodobniej pacjentka lub pacjent zgłosili się albo po raz pierwszy, albo po kilku lub kilkunastu latach przerwy i wykryto chorobę nowotworową w zaawansowanym stadium. Niestety takie zdarzenia nie pomagają, a wręcz generują jeszcze większy strach. Może również obawę budzi fakt, że badania profilaktyczne nie należą do przyjemnych, ale warto mieć świadomość, że są konieczne. Warto podkreślić, że badania profilaktyczne mają na celu wczesne wykrycie zmian, które można obecnie dobrze i z sukcesem leczyć.

Czasem kobieta sama widzi lub czuje, że coś jest z nią nie tak. Bywa, że do lekarza zgłaszają się kobiety z guzem piersi wielkości mandarynki. Dlaczego?

No właśnie… Wszyscy onkolodzy zadajemy sobie pytanie – dlaczego? Takie zaniedbania najczęściej wynikają z niewiedzy, że choroba nowotworowa na wczesnym etapie rozpoznania jest podkreślam – całkowicie wyleczalna. Obserwujemy, że brakuje w naszym społeczeństwie wypracowanego nawyku regularnego samobadania piersi. Często pacjentki bagatelizują pierwsze objawy, wydaje im się, że to nic groźnego. Nie zgłaszają się do lekarza, a zasięgają opinii wśród znajomych, na forach internetowych, w końcu szukają porady u najmniej odpowiednich osób, czyli znachorów i zielarzy. Pacjentki często obawiają się skomplikowanych procedur medycznych, a łatwiej im przyjąć diagnozę stawianą „od ręki” przez niekompetentne osoby. To powoduje, że cenny czas upływa, a nowotwór się rozwija i z upływem czasu osiąga zdolność do tworzenia przerzutów, w pierwszej kolejności do okolicznych węzłów chłonnych (pachowych), a następnie do wątroby, płuc i układu kostnego. Rozpoznanie zaawansowanego raka piersi jest równoznaczne ze stwierdzeniem choroby niewyleczalnej! Należy sobie zdać sprawę, że najczęściej znachorzy to osoby obdarzone wyjątkową charyzmą, a zagubiona pacjentka szuka najprostszych rozwiązań, w tym przypadku akurat najmniej właściwych, które w niedalekiej przyszłości okazują się zgubne. W przypadku chorób nowotworowych niestety nie ma już później odwrotu. Szacuje się, że około 85% pacjentek z rakiem piersi możemy wyleczyć, pod warunkiem, że zgłoszą się wcześniej, natomiast około 6% pacjentek zgłasza się z chorobą w stadium uogólnienia, tzn. z przerzutami. Postęp, jaki dokonał się w ostatnich latach w onkologii raka piersi, pozwala w przypadku takich pacjentek na zastosowanie metod leczenia, które wydłużą przeżycie i poprawią jego jakość, ale wówczas o wyleczeniu nie ma już mowy.

Spotkałam ostatnio ekspedientkę w sklepie. Jej mama choruje na nowotwór piersi. Powiedziała mi: „następna będę ja”. Co robić, gdy jesteśmy dziedzicznie predysponowane do zachorowania?

Przede wszystkim należy mieć świadomość, że znajdujemy się w grupie podwyższonego ryzyka zachorowania na nowotwór. A zatem bardzo istotny jest wywiad rodzinny (kto zachorował? w jakim wieku zachorował/a? na jaki rodzaj nowotworu? jak był/a leczony/a?). W przedstawionym przypadku osoba zdaje sobie sprawę z ryzyka, ale jej obawy, że będzie kolejną pacjentką onkologiczną w rodzinie, nie do końca są słuszne. Właśnie dla takich osób zostały stworzone Onkologiczne Poradnie Genetyczne, w których lekarze specjaliści w dziedzinie genetyki klinicznej diagnozują predyspozycje i wykonują właściwe badania genetyczne. W przypadku stwierdzenia, że osoba znajduje się w grupie wysokiego ryzyka zachorowania na nowotwór wykonywane ma okresowe badania kontrolne w ramach odpowiednich programów profilaktycznych. Przeprowadzanie badań u osób zdrowych ma na celu zapobieganie chorobom nowotworowym oraz wczesne ich wykrywanie. W przypadku tej pacjentki jest to procedura konieczna, tym bardziej, że może ją uchronić przed zachorowaniem i nie będzie „następną” w rodzinie.

W Szczecinie mamy to wielkie szczęście, że utworzona w Pomorskim Uniwersytecie Medycznym – Onkologiczna Poradnia Genetyczna jest modelowym przykładem funkcjonowania profilaktyki onkologicznej, w ramach której wykonywane są innowacyjne testy DNA, pozwalające na ukierunkowaną profilaktykę i w przypadku zaistnienia konieczności – odpowiednio szybkie rozpoczęcie leczenia. Warto podkreślić, że współczesna onkologia dysponuje już w przypadku niektórych nowotworów lekami, których skuteczne działanie jest związane z konkretnym podłożem molekularnym. Badania farmakogenomiczne pokazały, że określone mutacje w komórkach nowotworowych mogą determinować odpowiedź pacjenta na lek, stąd tak ważne jest ich wykrycie.

Medycyna zmienia się w oszałamiającym tempie. Dwadzieścia lat temu diagnoza wirusa HIV, a w konsekwencji AIDS była wyrokiem, podobnie było z nowotworami złośliwymi. Co zmieniło się w tym zakresie?

Ostatnie 20 lat w onkologii przyniosły niewyobrażalne postępy. Choroby nowotworowe, które jeszcze 20 lat temu uważane były za niewyleczalne, w których stosowana chemioterapia nie przynosiła oczekiwanych efektów, dzisiaj stały się chorobami przewlekłymi. To znaczy, że ich przebieg jest kontrolowany, pacjent pozostaje w tzw. remisji i może powrócić do normalnego życia. Istnieje wiele nowych leków poprawiających jakość życia pacjentów. Coraz więcej leków onkologicznych podawanych jest w formie doustnej, dzięki czemu pacjent nie musi spędzać wielu tygodni w szpitalu. Kolejnym krokiem jest leczenie skojarzone i sekwencyjność leczenia. Leczenie skojarzone oparte jest na zastosowaniu kilku metod jednocześnie, np. radioterapii, hormonoterapii i leczenia celowanego. Natomiast istotą skutecznego leczenia onkologicznego jest sekwencyjność, ponieważ nowotwór z każdym kolejnym podaniem leku uodparnia się i lek przestaje działać. W tym celu stosuje się różne modyfikacje, np. łączy się leki o różnych mechanizmach działania, o różnym profilu toksyczności, a jednocześnie stosuje się je wymiennie lub jedne po drugich. W końcu wprowadzono na rynek nowoczesne leki o mniejszym potencjale toksyczności i  mechanizmie działania opartym na  podłożu genetycznym (molekularnym) nowotworu. Nowe odkrycia spowodowały wprowadzenie leków wybiórczych w stosunku do komórek nowotworowych i także wobec konkretnych mechanizmów patogenetycznych. Są to przeciwciała monoklonalne, inhibitory punktów kontrolnych komórki, leki antyangiogenne, czy w końcu nowoczesna immunoterapia. Dzisiaj niektórzy pacjenci z uogólnioną chorobą nowotworową mogą przeżyć kilka lat. Nowoczesne terapie są mniej toksyczne i w związku z tym mają mniej skutków ubocznych, przez co znaczna część pacjentów poddanych leczeniu jest w stanie pracować zawodowo. Tego wszystkiego wcześniej nie było.

Jak zatem leczenie onkologiczne będzie się zmieniało w ciągu najbliższej dekady?

W mojej opinii przyszłość onkologii będzie oparta na leczeniu w zależności od różnic osobniczych pacjentów, czyli wejdziemy w erę medycyny spersonalizowanej. Ludzki genom jest czymś najbardziej spersonalizowanym u człowieka. Jedynie pacjent chory na chorobę nowotworową posiada coś jeszcze bardziej spersonalizowanego, a tym czymś jest genom nowotworu. Badanie tego genomu po zdiagnozowaniu nowotworu, w trakcie leczenia i po jego zakończeniu pozwoli na utworzenie gigantycznej bazy danych w świecie, dzięki której powstałoby wyjątkowe narzędzie do wykorzystania w leczeniu kolejnych pacjentów i w pozyskiwaniu nowych terapii w ramach badań klinicznych. Profil molekularny danego pacjenta będzie poddawany analizie i porównaniom, dzięki czemu do leczenia zostanie zastosowana najlepsza dostępna terapia. W 2015 roku prezydent USA ogłosił Inicjatywę Medycyny Precyzyjnej, której celem jest zbadanie sekwencji genomów od co najmniej miliona Amerykanów, a jednym z zadań tego przedsięwzięcia jest dokonanie postępów w onkologii. 

Kardynalną sprawą jest profilaktyka. Wczesna diagnoza to lepsze rokowania. Jak poprawić tę sytuację w Polsce?

Właściwa profilaktyka onkologiczna ma na celu zapobieżenie zachorowaniu na nowotwór i w konsekwencji obniżenie umieralności. W tym celu najważniejszą kwestią jest upowszechnianie wiedzy dotyczącej onkologii.

Należy promować prozdrowotne zachowania, zdrowy styl życia oraz czujność onkologiczną. Powinniśmy wiedzieć, że jeżeli w rodzinie pojawiają się zachorowania na nowotwory, należy zgłosić się do najbliższej Onkologicznej Poradni Genetycznej.

Musimy sobie zdawać sprawę, że ryzyko zachorowania na nowotwory złośliwe związane jest z podłożem genetycznym (różnimy się między sobą predyspozycjami do zachorowania – niektórzy mają większą, inni mniejszą), stylem życia, dietą oraz czynnikami środowiskowymi.

Profilaktykę przeciwnowotworową powinniśmy promować nie tylko wśród osób dorosłych, ale również wśród dzieci w szkołach. Aby te wszystkie plany skutecznie zrealizować, przyjęto w naszym kraju Narodową Strategię Onkologiczną, która wytycza kierunki rozwoju systemu opieki zdrowotnej w zakresie onkologii, wskazując na 5 obszarów strategicznych, kluczowych dla odwrócenia niekorzystnych trendów epidemiologicznych, poprawy skuteczności terapii onkologicznych i dostosowania rozwiązań systemowych do potrzeb pacjentów z chorobą nowotworową. Celem nadrzędnym tego projektu jest wzrost odsetka osób przeżywających 5 lat od zakończenia terapii onkologicznej oraz zmniejszenie zapadalności na choroby nowotworowe. Poprawie ulec ma także jakość życia pacjentów onkologicznych w trakcie leczenia i po jego ukończeniu.

Jak nie zachorować na raka? Czy jest jakiś „złoty standard” w tym zakresie?

Jak nie zachorować na raka? Przyznam, że jest to niezwykle trudne pytanie i nie znam na nie odpowiedzi. Natomiast jak zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka? Dzięki postępom współczesnej genetyki, onkologii i epidemiologii posiadamy wiele możliwości.

W 1987 roku opublikowano po raz pierwszy Europejski Kodeks Walki z Rakiem, który stanowi kompendium wiedzy dotyczącej profilaktyki chorób nowotworowych.

Główne przesłanie Kodeksu brzmi i tu zacytuję: „Prowadząc zdrowy tryb życia, można poprawić ogólny stan zdrowia i zapobiec wielu zgonom z powodu nowotworów złośliwych”. Światowa Organizacja Zdrowia oszacowała, że powszechne przestrzeganie zaleceń profilaktycznych zebranych w Kodeksie Walki z rakiem pozwoliłoby obniżyć ryzyko zachorowania na nowotwory złośliwe u ludzi o blisko 50%. Osobiście zachęcam każdego do lektury Kodeksu Walki z Rakiem i stosowania się do przedstawionych zaleceń. Apeluję także do propagowania zawartych  w nim treści w swoim najbliższym otoczeniu. Kodeks można znaleźć na stronie internetowej serwisu Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia (pacjent.gov.pl).

 
Profesor Tomasz Byrski

Profesor Tomasz Byrski pracuje w Klinice Onkologii i Chemioterapii PUM, jest także konsultantem wojewódzkim w dziedzinie onkologii klinicznej. Dorobek naukowy prof. Tomasza Byrskiego obejmuje ponad 170 publikacji – artykułów w recenzowanych czasopismach zagranicznych i w polskich. Był wielokrotnie nagradzany za działalność naukową nagrodami Ministra Zdrowia oraz Rektora PUM, uzyskał dwukrotnie stypendium krajowe Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Otrzymał również Zachodniopomorskiego Nobla 2011 oraz Nagrodę Prezesa Rady Ministrów za rozprawę habilitacyjną. 

Prestiż  
Listopad 2021