W obcej skórze

id

galeria

Na siłę wtłoczeni w nie swoją tożsamość, nieumiejący odnaleźć się w świecie, w którym odgrywać muszą role wyznaczone im przez innych – tacy są bohaterowie „ID”, najnowszej sztuki w Teatrze Współczesnym w Szczecinie.

„ID” to po angielsku „identity” – „tożsamość”. „Id” to też określenie znane z teorii psychoanalizy Freuda, oznaczające wszystkie nieuświadomione pragnienia i popędy człowieka. Obie te definicje w przypadku trzech postaci, występujących w sztuce wyreżyserowanej przez Marcina Libera, mają niebagatelne znaczenie. Heidi Krieger była czołową NRD-owską kulomiotką. Karmiona przez lata sterydami, sportowy sukces opłaciła niezwykle ciężko: zrujnowanym zdrowiem, zanikiem kobiecego wyglądu, wreszcie – operacją zmiany płci i przemianą w Andreasa. Sylwin Rubinstein przed wojną tańczył w duecie ze swoją bliźniaczką. Po jej śmierci zaczął przebierać się w jej suknie, próbując choć w ten sposób podtrzymać swoją pamięć o siostrze. Maria od Cegieł to dawna socjalistyczna przodownica pracy, obecnie żyjąca na krawędzi nędzy. Ciężka, wymagająca męskiej siły robota przy produkcji cegieł zmieniła tę namiętną niegdyś kobietę w wypaloną wyrobnicę z zachwianą świadomością własnej seksualności.

Przedstawienie Libera to trzy autentyczne historie (sztuka powstała na podstawie reportaży Angeliki Kuźniak i Renaty Radłowskiej, opublikowanych w „Gazecie Wyborczej”) ludzi przetrąconych przez system polityczny, niepotrafiących odnaleźć samych siebie w otaczającej ich rzeczywistości. Sugestywność opowieści podkreśla prosta, surowa wręcz forma (na scenie stoją jedynie trzy mikrofony i trzy krzesła dla trójki aktorów) oraz koncertowa gra aktorów – Beaty Zygarlickiej (Heidi / Andreas), Roberta Gondka (Maria) i Arkadiusz

Prestiż magazyn szczeciński
( 18)
Styczeń'08
gajda