Świat mody

Małgorzata Grzegrzółka

W naszym nowym cyklu przedstawiamy modelki, które odnoszą sukcesy za granicą. Zdobią okładki kolorowych magazynów i pokazują na wybiegu rzeczy uznanych kreatorów mody. Nasza kolejna bohaterka mimo młodego wieku podbiła Azję.

Małgorzata Grzegrzółka

O MAŁGORZACIE:

18-letnia mieszkanka Goleniowa, uczennica liceum, zafascynowana podróżami, po tegorocznej maturze planuje zdawać na japonistykę lub koreanistykę.

KARIERA:

06.2005 – kontrakt z ML Studio (do tej pory agencjamatka modelki), pierwsza sesja zdjęciowa z Magdą Lipiejko, właścicielką agencji;

09.2005 – kontrakt z południowokoreańską agencją Jennifer, prace do prawie wszystkich magazynów w Seulu („Elle”, „Golf for Women”, „Korea Tatler”, „Madame Figaro”, „Luxury”, „Noblesse”), katalog CC Club, kampania produktów do włosów AMOS;

06.2006 – kontrakt z agencją z Osaki Forza – pokaz Marca Jacobsa, Lanvin Paris;

01.2007 – kolejna podróż do Osaki, reklama nowego modelu aparatu firmy Panasonic;

06.2007 – kontrakt z tokijską agencją Cinq Deux Un, prace dla największych domów towarowych, magazyny;

06.2008 – kolejna podróż do Korei Południowej, kampania firmy Dressed to Kill

PIERWSZE WSPOMNIENIA:

Od zawsze chciałam, żeby ktoś zrobił mi profesjonalną sesję zdjęciową. Gdy trafiłam do MLStudio, od razu dowiedziałam się, że jestem trochę za niska na modelkę i nie dość szczupła. Zdjęcia pokazały, że mam plastyczną buzię, więc mogę być fotomodelką. Praca nad ciałem dała rezultaty i dostałam szybko pierwsze zlecenie w Korei.

NAJCIEKAWSZE W PRACY:

Perspektywa wielu wyjazdów do krajów, których pewnie nigdy bym nie zobaczyła. A oni mi jeszcze za to płacą.

ZDZIWIENIE:

Za każdym razem nie mogę uwierzyć, jak wszystko szybko się dzieje. Zanim się obejrzę, kontrakt podpisany, a ja siedzę w kolejnym samolocie i lecę w nieznane. Życie toczy się szybko i spontanicznie.

NAJMILSZE CHWILE:

Pierwszy wyjazd do Korei był najfajniejszy. Bardzo dużo pracowałam, czasami po 18 godzin dziennie, ale dzięki temu byłam wszędzie, w każdym magazynie. To niesamowite uczucie.

NAJTRUDNIEJSZE CHWILE:

Gdy modelka jest rozdarta między wizją fotografa a zdaniem klienta. Często wtedy ani jeden, ani drugi nie liczy się z modelką i traktuje ją jako przedmiot który ma zrealizować ich cel. Nie można pokazywać też swoich humorów czy „złego dnia”. Klient może nawet poskarżyć agencji, że modelka jest nieprofesjonalna.

PRESTIŻOWA PRACA:

W Japonii wzięłam udział w reklamie Panasonica.

CEL ZAWODOWY:

Wystąpić w reklamie bądź pokazie Dolce&Gabbana.

NAJBLIŻSZA PRACA:

Już w czerwcu wylecę do Tajwanu na kolejne zlecenia.

Prestiż magazyn szczeciński
( 20)
Marzec'09