Grunt to atmosfera

Piłkarze Pogoni Szczecin

Maksymalne sprężenie, dwa treningi dziennie i niewiele wolnego czasu – tak wyglądały przygotowania piłkarzy Pogoni Szczecin do rundy wiosennej rozgrywek. Wszystko po to, by na koniec sezonu cieszyć się z awansu na zaplecze ekstraklasy

Po treningach piłkarze nie mają czasu na wspólne spotkania towarzyskie. Pędzą do domów i spędzają każdą wolną chwilę ze swoimi rodzinami i partnerkami. – Ciężko trenujemy i wolnych chwil nie ma – mówi Radosław Biliński, najbardziej doświadczony ze wszystkich szczecińskich zawodników.

Najwięcej czasu swojej rodzinie poświęca dziś Paweł Skrzypek, któremu niedawno urodził się potomek. – Od trzech tygodni jestem szczęśliwym tatusiem i zajmuję się dzieckiem – chwali się „Prestiżowi”.

Marcin Nowak, nowy nabytek Pogoni, dodaje: – Przyjechałem do Szczecina z rodziną i to jej poświęcam czas. Nie było specjalnie okazji, by spotykać się z kolegami poza klubem.

Dzisiejsza Pogoń to tzw. mieszanka rutyny z młodością. Zimą do zespołu dołączyło kilku zawodników Piasta Gliwice i jeden Gwarka Zabrze.

Jak przyznają piłkarze, mogą na siebie liczyć. Starsi piłkarze gotowi są pomagać „nowym” zaaklimatyzować się w klubie.

– Większość nowych piłkarzy ma duże doświadczenie i nie trzeba było ich prowadzić za rękę – opowiada Paweł Skrzypek.

Niezwykle ważnym elementem jest atmosfera w drużynie. Nie narzeka na nią „nowy” Marcin Nowak: – Wszyscy w szatni byli otwarci – mówi. – Zawsze łatwiej odezwać się doświadczonemu piłkarzowi niż nowemu.

– Atmosfera w szatni to podstawa sukcesu – ocenia Skrzypek.

– Najważniejsze to stworzenie zgranej i równej drużyny. Wiadomo, że sezon jest długi, mogą być wahania formy, kartki. Trener Piotr Mandrysz ma jednak atut: zna wszystkich piłkarzy, nawet tych nowych.

Mimo że Pogoń występuje w drugiej lidze, magia jej nazwy przyciąga: - Zawsze łatwiej podjąć decyzję o zmianie klubu, kiedy przychodzi się do dobrej drużyny. Tak było w tym przypadku.

Prestiż magazyn szczeciński
( 20)
Marzec'09
gajda