POCZET SZCZECIŃSKICH OLIMPIJCZYKÓW

-

galeria

Marzeniem każdego, uprawiającego sport jest start na Igrzyskach Olimpijskich, zaś zwieńczeniem tego marzenia – medal olimpijski. Miano „olimpijczyka”, to nie tylko osobista satysfakcja, ale szansa przejścia do historii. W tej rubryce chcemy przypominać sylwetki szczecińskich „wybrańców losu”. Kto wie, może Waszym sąsiadem jest… legenda polskiego sportu?

JAN PAWŁOWICZ

Z wykształcenia technik-ślusarz. Dzisiaj prowadzi własną działalność w branży budowlanej. Do historii sportu przeszedł jako czterystumetrowiec. Olimpijczyk z Moskwy (1980). Urodził się w Policach 9 lipca 1960 roku. Jego przygoda ze sportem trwała zaledwie sześć lat (1978-1984). Od zawsze związany był z klubem Budowlanych Szczecin. W 1979, po niespełna roku treningów, wziął udział w Spartakiadzie Młodzieży do lat 19 i, ku zaskoczeniu wszystkich, zdobył złoty medal, co automatycznie dało mu miejsce w kadrze. Dziś pierwszy start lekkoatleta wspomina głównie ze względu na swój „markowy strój”, na który zwrócił uwagę nawet redaktor „Wiadomości Katowickich”. Otóż klub swojego zawodnika na zawody wyposażył w przymały dres i zwykłe tenisówki. Dla żartu pan Jan wyrysował sobie na tenisówkach symbole firmy Adidas, a nogawki spodni i rękawy bluzy pozawijał, tak by nie było widać, iż dres jest za mały. Oczywiście po niespodziewanej wygranej od razu otrzymał sprzęt reprezentacji.

Jan Pawłowicz jest czterokrotnym reprezentantem Polski w meczach międzypaństwowych 1980-1983, mistrzem (1984) i wicemistrzem kraju (1983) w sztafecie 4×400 m oraz halowym mistrzem Polski w biegu na 400 m (1981) z rekordem życiowym 46,62 sek.

Uczestniczył w mistrzostwach Europy juniorów w Bydgoszczy (1979), gdzie w biegu na 400 m odpadł w półfinale, a w sztafecie 4×400 m wraz z kolegami w finale zajął 6. miejsce. W finale Pucharu Europy w Londynie (1983) w biegu indywidualnym na 400 m był 8., natomiast w sztafecie – 7.

Na pytanie, co dał mu sport, odpowiada krótko: – Niezwykłą przygodę, popartą ciężką pracą, i możliwość podróżowania oraz rozwijania horyzontów.

rp

Prestiż magazyn szczeciński
( 22)
Maj'09
gajda