„Chodzę kciukiem po problemie”, czyli szczecińska refleksologia

„Chodzę kciukiem po problemie”, czyli szczecińska refleksologia

galeria

Nazywana „terapią ucisków”, „chodzeniem kciukiem”, „akupunkturą dalekowschodnią”, znana jest jako technika lecznicza od ok. 2300 roku p.n.e. Mimo że o jej popularności zaświadczają wszystkie zabytki kultury i dokumenty historyczne świata, w tym „Biblia” i egipskie malowidła
naścienne, dopiero dziś refleksologia przeżywa renesans i rozkwit. Także w samym Szczecinie otwierane są kolejne gabinety refleksologiczne. „Prestiż” postanowił dowiedzieć się, czym jest refleksoterapia i gdzie w naszym mieście można ją znaleźć.

Nasze zaganiane czasy, żądne szybkiego, spektakularnego sukcesu zawodowego, finansowego i społecznego z jednej strony, obyczajowego luzu i towarzyskiej swobody z drugiej, nie przysparzają nam możliwości relaksu. Lekarze tradycyjnej medycyny, dzielą człowieka na organy, gruczoły, żyły, mięśnie, zmysły, myśli i uczucia itp. Dla Zachodu człowiek nie jest całością, ale zbiorem narządów, tkanek, układów. Inaczej niż na Wschodzie świata, gdzie od wieków postrzegany jest holistycznie jako mikrokosmos. W taki całościowy sposób jest także leczony i rozumiany. Dotąd gdy bolała nas głowa, zażywaliśmy tabletkę przeciwbólową, gdy straciliśmy przytomność, kierowano nas prawdopodobnie do neurologa. Teraz w zgodzie z medycyną Zachodu, z uwzględnieniem rad i wskazań niekonwencjonalnych, holistycznych (jak w medycynie chińskiej czy hinduskiej) praktyk refleksoterapii, po pomoc będziemy mogli się udać także do refleksologa i refleksoterapeuty.

Po szczecińsku

W Szczecinie takich certyfikowanych i rekomendowanych przez Polski Instytut Refleksologii specjalistów jest jednak tylko dwóch, a raczej dwie… Iwona Gotłas i Krystyna Imiłkowska. Ale poza nimi w refleksoterapii coraz profesjonalniej zaczynają specjalizować się gabinety odnowy biologicznej, masażu, fitness i spa.

Współczesna refleksoterapia opiera się na systemie zwanym Oryginalną Metodą Ingham. W 1973 r. założono Międzynarodowy Instytut Refleksologii. Polacy mają zaś Polski Instytut Refleksologii, propagujący i rozwijający refleksoterapię w kraju oraz będący najlepszym samodzielnym ośrodkiem szkoleniowym.

– Refleksoterapia to uwalnianie energii i poprawianie samopoczucia pacjenta za pośrednictwem uciskania, ugniatania refleksów, czyli punktów na jego stopach i dłoniach, będących odpowiednikami poszczególnych narządów, gruczołów i układów w ciele – opowiada dyplomowana refleksolożka i fizjoterapeutka Iwona Gotłas z gabinetu Naturavita w Szczecinie. – Poprzez pracę na odpowiednich refleksach terapeuta pomaga zmniejszyć i likwidować problemy zdrowotne pacjenta. Pracując na przykład na dużym palcu u stopy, możemy zniwelować ból karku, a poprzez profesjonalną pracę kciukiem na środku lewej stopy leczymy bóle żołądkowe – tłumaczy pani Iwona.

Wizyta u refleksologa

Refleksologia nie zastępuje medycyny tradycyjnej, a jedynie ją uzupełnia, wzmacnia i wspiera. Poza właściwościami leczniczymi ma funkcje psychoterapeutyczne, rozluźniające, relaksacyjne, ale i profilaktyczne oraz pobudzające. Refleksolodzy bowiem, podobnie jak lekarze dusz oraz parapsycholodzy, wierzą, że przyczyny wszelkich problemów z ciałem tkwią w napięciach nerwowych, stresie, zablokowanej energii, rozchwianej emocjonalności, poczuciu winy i braku miłości.

Wizyta u refleksologa pomoże w relaksie, poprawi krążenie krwi, pomoże przywrócić naturalną równowagę niewydolnym, przepracowanym gruczołom, zlikwiduje ból, uruchamiając naturalne systemy obronne organizmu, przywróci pozytywną energię i siły witalne, przedwcześnie wykryje i pomoże zahamować rozwój raka, złagodzi bóle reumatyczne. – Mówi się, że stopa utrzymuje i wietrzy cały organizm człowieka – twierdzi na stronie swojego Instytutu Wanda Bratko. – Na stopach znajduje się przeszło 7200 zakończeń nerwowych, które pobudzone, przywracają swobodny przepływ energii w organizmie i stan równowagi. Kiedy trzymamy w dłoniach czyjeś stopy, to tak jakbyśmy dotykali jego duszy.

Na własnej stopie

– Moje doświadczenia: po około 8-10 zabiegach całkowicie ustąpił mi bardzo uciążliwy ból głowy – opowiada Marek ze Szczecina. – Przez przypadek weszłam na stronę www.refleksologia.pl. Wówczas po raz pierwszy dowiedziałam się, co może dać refleksologia – opowiada moja sąsiadka Anka. – Od razu zadzwoniłam i umówiłam się na spotkanie. Refleksologia stóp i głowy pomogła mi się odprężyć i uspokoić. Świetnie też działają spokojne i odprężające rozmowy w gabinecie. Czasami taki seans kończę łzami w oczach, a czasami radosnym śmiechem. Ale warunek – korzystać z refleksologii regularnie.

Refleksologia to także intymny i empatyczny kontakt z drugim człowiekiem oraz jedna z niewielu w naszym rozpędzonym życiu okazja do życzliwej i spokojnej rozmowy. – Tutaj u mnie, jak w gabinecie psychoterapeutycznym, pacjenci mogą sobie wypocząć, pogadać, poszlochać, zwierzyć się z problemów – opowiada Iwona Gotłas. – Zaprzyjaźniamy się ze sobą, ufamy sobie. Bezpośredniość fizyczna tych relacji usuwa
różnorakie blokady emocjonalne, a zabieg dodatkowo pobudza refleksy, mające bezpośrednie połączenie ze wszystkimi narządami, gruczołami i częściami ciała… A szczecinianom należy się relaks po pracy, zwłaszcza że większość z nas ma siedzący, komputerowy, niezdrowy dla układu kostnego i limfatycznego tryb pracy.

JOANNA GIZA

Prestiż magazyn szczeciński
( 26)
Wrzesień'09