Prestiżowe wnętrze - Stare z nowym

-

Trzy kondygnacje starego poniemieckiego domu idealnie łączą w sobie elementy sprzed wieku z nowoczesnymi rozwiązaniami. W domu projektantki wnętrz i architekt Marii Umińskiej-Glińskiej znaleźliśmy starą spluwaczkę dentystyczną, kanapę ze szlacheckiego dworku i oświetlenie z katalogów z 2010 r. Mariaż starego z nowym jest tu jak najbardziej udany.

Na największą uwagę zasługuje ogromna kanapa, którą pani Maria odziedziczyła po pradziadku. Swoim ogromem przytłacza stojący przy niej dość duży stół. Wydaje się być sztywna i niedostępna, lecz to tylko pozory. Siedzi się na niej wygodniej niż na miękkich krzesłach. Jest to też ulubiony mebel pani Marii.

 

Kolejne stare skarby to pozostałości po gabinecie dentystycznym. Ze starej maszyny do borowania została tylko fantazyjna podstawka, która teraz świetnie zastępuje stojak do lampy. Bogato zdobiona spluwaczka przypomina raczej rzeźbę lub ozdobną podstawę, na przykład do kwiatów, niż sprzęt z gabinetu stomatologa.

 

Właścicielka mieszkania nie boi się łączyć we wnętrzu różnych stylów i kolorów. Dzięki temu, wspinając się na piętra, zobaczymy drewniane naturalne schody z białą poręczą. Na ścianach, tuż obok gładkiej białej powierzchni, widać chropowate miejsca z odsłoniętymi cegłami. Także meble zestawione obok siebie są różne: jedne przetarte i bielone, inne lakierowane z zachowanym kolorem drewna. Żadne z tych połączeń nie razi. Wręcz przeciwnie – podkreśla tworzywa, z których są zrobione detale.

 

Poddasze to królestwo synów pani Marii. Choć urządzone o wiele bardziej ascetycznie, komponuje się z pozostałymi piętrami dzięki fakturze ścian i zachowaniu oryginalnej drewnianej podłogi.

 

Do wnętrz, nie tylko na poddaszu, pani Maria dodała nowoczesne oświetlenie. Dzięki temu dom nabiera lekkości. Jasne pomieszczenia nie są przesycone czasem ciężkawym duchem antycznych mebli. Współczesne są także krzesła w jadalni i rolety. Dzięki temu dom nabiera więcej funkcjonalności. Czuć, że jest przede wszystkim do mieszkania, a nie do zwiedzania.

DARIA PROCHENKA

Prestiż magazyn szczeciński
( 31)
luty'10
gajda