Zima w nowej odsłonie

-

galeria

Czy zimowy urlop bez wyjazdu w Alpy może być udany? Chyba nie, bo tygodniowy wypad na narty w prawdziwe góry przysłuży się każdemu. Ale urlop na miejscu wcale nie musi być stracony, bo sporty zimowe z powodzeniem można uprawiać w Szczecinie – także te bardziej ekstremalne. A tegoroczna zima temu sprzyja.

Biegi narciarskie

Gdy największe triumfy święcił Adam Małysz, Polacy zakochali się w skokach narciarskich, uznając je prawie za sport narodowy. I tyle, bo nikt nie słyszał o skoczkach amatorach. Teraz, gdy coraz większe sukcesy odnosi Justyna Kowalczyk, nart biegowych może spróbować niemal każdy.

Jazda na nartach biegowych wymaga opanowania zupełnie innej techniki niż ma to miejsce w przypadku klasycznego narciarstwa zjazdowego. Wystarczy jednak trochę ćwiczeń, najlepiej z instruktorem, by opanować tę umiejętność i bardzo szybko można zacząć biegać.

Na początek warto wybrać cienkie, proste narty, które zdecydowanie ułatwiają sprawną jazdę, oraz wygodne miękkie buty. Ogromną zaletą takich nart jest to, że nie trzeba nawet wyjeżdżać z miasta, by móc aktywnie wypoczywać na świeżym powietrzu. Gdy wystarczająco długo leży śnieg, Szczecin ze swoimi parkami, Puszczą Bukową czy Laskiem Arkońskim staje się dla biegówek miejscem idealnym. Po takim treningu można już startować na trasy dla bardziej zaawansowanych. Możemy pojechać np. do Jakuszyc, które w Polsce słyną z najlepszych tras biegowych. To tam co roku odbywa się Bieg Piastów. Niewiele dalej w Karpatach w okolicach Harrachova czy Szpindlerowego Młyna jest już znacznie więcej ciekawych tras.

– Biegówki to fajna odmiana dla tych, którzy długo już zjeżdżają na nartach – mówi Maciej, który stawiał w Jakuszycach pierwsze kroki na nartach biegowych. – To rozrywka dla całej rodziny, więc wolny czas możemy śmiało aktywnie spędzać razem.

Plusem jest to, że dostaniemy się tam dość szybko niemiecką autostradą. Dodatkowo przy dobrych warunkach możemy biegówki zmieniać na narty zjazdowe, wedle uznania.

Latawiec na śniegu?

Okazuje się, że fani kitesurfingu, czyli pływania i wykonywania ewolucji na desce przytwierdzonej do latawca, nie muszą wcale zarzucać swojego hobby na czas zimy. Wręcz przeciwnie! Duży mróz i zamarznięte jeziora pozwalają na ekstremalną zimową wersję tego sportu.

Snowkite, bo o nim mowa, jest stosunkowo nowym pomysłem na białe szaleństwo. To właściwie wariacja na temat jazdy na nartach czy snowboardzie połączonych z latawcem. Po prostu wpinamy sprzęt, łapiemy drążek do sterowania latawcem – tzw. bar – i już możemy mknąć z niesamowitą prędkością. I ten sport nie ma szczególnych wymagań jeśli chodzi o miejsce. Wystarczy duża otwarta przestrzeń pokryta śniegiem lub lodem, czyli np. łąka lub zamarznięte jezioro. No i oczywiście wiatr.

– Bardzo ważne jest pamiętanie o bezpieczeństwie – mówi Natalia, która uprawia ten sport w Szczecinie. – Trzeba zwracać uwagę na to, by nie uprawiać snowkite w pobliżu przeszkód: płotów, linii wysokiego napięcia, itp. Bardzo łatwo zrobić sobie krzywdę.

Dlatego na początku warto skorzystać z porad instruktora. To sport ekstremalny, a więc wymagający szczególnych umiejętności. Jeśli chodzi o sprzęt, to polecane są narty freestyle’owe, czyli wygięte do góry na obu końcach. Deskę natomiast warto wybrać symetryczną. Do tego potrzebny jest latawiec, bar z systemem bezpieczeństwa i specjalna uprząż. W Szczecinie amatorzy takiej rozrywki spotykają się m.in. w Aeroklubie Szczecińskim.

Iceboard na Dąbskim

Sezon windsurfingowy dawno za nami, a na Jeziorze Dąbskim od jakiegoś czasu widać charakterystyczne trójkątne żagle. Na zamarzniętej tafli jeziora trenują młodzi zawodnicy ze Szczecińskiego Centrum Żeglarskiego. Jeżdżą na przystosowanych do ślizgania się po lodzie iceboardach, do których przymocowane są żagle zwykle służące do pływania na deskach. O tej porze roku, gdy woda jest zamarznięta, windsurferzy mogą doskonalić swoje umiejętności i próbować czegoś nowego. Aura, jaka panuje zimą w Polsce, im sprzyja – w jeździe na iceboardach Polacy są w ścisłej światowej czołówce. To jednak nie jest sport dla amatorów.

Aktywny wypoczynek na świeżym powietrzu to w zimie prawdziwy zastrzyk pozytywnej energii. Warto, byśmy także w mieście, w weekendy czy po pracy, pamiętali, że podejmowanie nowych wyzwań da nam mnóstwo satysfakcji i pozwoli nie tracić formy wypracowanej w ciągu lata.

WERONIKA BULICZ

ILE TO KOSZTUJE?

 

Narciarstwo biegowe:

Sprzęt do jazdy rekreacyjnej / NordicCrusing:

- narty: 330-600 zł

- buty: ok. 300 zł

- kije: ok 100 zł

Snowkiting:

zestaw snowboard + wiązania + buty: od 1000 zł

zestaw narty + wiązania + buty: od 1000 zł

ceny latawców kształtują się od 2500 zł w górę

Prestiż magazyn szczeciński
( 31)
luty'10