Klikasz i masz

Klikasz i masz

Autor

Aneta Dolega

galeria

Jak oszczędzić czas, pieniądze, nerwy i jeszcze dotknąć luksusu? Wystarczy posiadać komputer, internet, konto elektroniczne i fotel. Na e-zakupach możesz mieć wszystko od ubrań, po całe wyposażenia domów. Po co więc tracić pieniądze na paliwo, stać w kolejce, jeśli można rozciągnąć się w fotelu i kliknąć „Dodaj do koszyka”?

Kupowanie przez internet jest wygodne. – Można sobie nawet „cichcem” w pracy zrobić zamówienie, czy poszperać w serwisie Allegro – mówi Justyna Burzyńska z serwisu PanTuNieStal.com oferującego autorskie ubrania i gadżety nawiązujące do czasów PRL-u. Zamówiony towar przychodzi do domu, nie biegamy trzy godziny po galeriach handlowych dostając zadyszki i frustrując się, że znowu nie ma tego, czego chcemy. Nie marudzimy, że nogi nas bolą i musimy non stop słuchać muzyki tła, która doprowadza nas do szewskiej pasji. Monika Kantor prowadząca sklep z akcesoriami do domu decostyl.pl dodaje: – Często w sieci jest dużo taniej. Nie trzeba wychodzić z domu, płaci się kartą, same zakupy są bardzo wygodną i prostą czynnością.

Dodaj do koszyka

Sklepów w internecie ciągle przybywa. Rozkręcić taki interes jest rzeczą prostą, utrzymać go na rynku zdecydowanie trudniej.

– „Pan Tu Nie Stał” rozkręcaliśmy bardzo powoli. Nasz początkowy asortyment był naprawdę okrojony. Sprzedawaliśmy dosłownie kilka wzorów koszulek, nadrukowywanych metodą chałupniczą – opowiada Justyna Burzyńska. – W naszym przypadku pomógł pomysł, graficzna harmonia strony i produktów na niej oferowanych – dodaje. Ważna jest obsługa, kontakty z klientami, informacje o poczynaniach firmy. Trzeba dbać o to, żeby informacje o rozmaitych działaniach i nowościach produktowych docierały do ludzi różnymi kanałami: poprzez stronę internetową, Facebook, czy mailowo. – Pomaga nam to, że mamy sklep stacjonarny, gdzie zawsze można wpaść, porozmawiać. Taki bezpośredni kontakt jest też bardzo istotny – mówi Justyna.

Podobnie do tematu podchodzi Ewelina Restyle, która na swojej stronie restyle.pl oferuje klientkom oryginalne i ekstrawaganckie elementy garderoby.

– Rzeczy, które sprzedajemy są niedostępne lub bardzo ciężko dostępne w sklepach stacjonarnych – tłumaczy właścicielka sklepu. – A nawet jeśli gdzieś są, to wiele osób z mniejszych miejscowości nie ma dostępu do dużych sieciówek, dlatego wygodniej i szybciej dla nich jest kupić ubrania przez internet. Nam w handlu pomaga przede wszystkim to, że dbamy o klientów. O jakość rzeczy, o przesyłkę, cały czas mamy kontakt z klientkami, odpowiadamy na pytania i sami je zadajemy. Ale ten interes jak każdy potrzebuje czasu i ciężkiej pracy – dodaje.

Być modnym jak...

Zadawanie pytań jest ważne nie tylko dla kupujących, dla sprzedawcy to także cenna informacja.

– Zauważyłam pewną tendencję – mówi Monika Kantor. – Klienci przede wszystkim pytają czy  produkt jest starannie wykonany, czy jest to wyrób polski, czy należy do masowej produkcji i jaki ma kolor – dodaje z uśmiechem.

Natomiast Tomasz Zygmunt kierownik sklepu internetowego skate-europe.com przedstawia to tak: – Klienci najczęściej pytają o konkretne firmy. Z „googla” dowiadują się co akurat jest modne, także co dana gwiazda miała na sobie w takim, a nie innym teledysku i zaczynają tego u nas szukać. Zadają konkretne pytania.

Pułapka wolności?

Internet daje nam wolność, także w wydawaniu pieniędzy. Ten rodzaj zakupów jest bardzo wygodny ale czy nie wyprze w przyszłości tradycyjnego?

– W Polsce udział handlu internetowego jest jeszcze dość mały ale i internet jest u nas stosunkowo młody – stwierdza Tomasz Zygmunt. – Za kilka lat gdy do pracy pójdą dzieciaki, które dopiero co dostały neostradę na komunię, pewnie się to mocno zmieni. Moi rodzice nie kupiliby nic przez internet, ja wręcz przeciwnie. Najmłodsze pokolenie może nie znać po prostu innej możliwości – dodaje.

Ciekawych wniosków w tym temacie dostarcza nam nauka. Interesującą kwestią jest profil osoby kupującej w internecie. – Zastanawiam się czy na przykład są to osoby nastawione do życia absolutnie konsumpcyjnie, leniwe? Czy też bardzo zapracowane lub też takie, które pracują z domu lub unikają wchodzenia w relacje społeczne?  – mówi terapeuta Krzysztof Faliński. – Zakupy przez internet mogą ułatwiać popadanie w poczucie alienacji, izolacji, nieutożsamiania się ze społeczeństwem. Ale to tylko taka luźna teza – dodaje.

Druga rzecz, która w tym obszarze frapuje naukowców dotyczy uzależnienia od zakupów. Zjawisko to staje się niestety powszechne, internet wydaje się bezpiecznym terytorium. – Jeśli mówimy o wewnętrznym przymusie podejmowania określonych czynności, kompulsywnych i szkodliwych, czyli o cechach uzależnienia, to trudno takich doszukać się w kupowaniu przez internet – wyjaśnia terapeuta. – Nie są wtedy spełnione specyficzne warunki pociągające do takich czynności: gwar, spektakularne wyprzedaże, okresowe szaleństwo zakupów na przykład w święta, możliwość sensorycznego przeżywania i wybierania.. Jednakże z tym chyba jak ze wszystkim liczy się umiar, rozwaga i samoświadomość. Pragmatyzm i moda – dodaje.

Prestiż magazyn szczeciński
( 41)
Styczeń'11
gajda