Palac kolorów

galeria

Nastolatki nie potrzebują dużo dodatków by lśnić. Jednak jest to etap, gdy młoda kobieta najbardziej eksperymentuje z wyrażaniem siebie i tego, którą ze swoich „twarzy” ukazać światu. Jeszcze do końca nie zna siebie, więc poszukuje i odkrywa. To bardzo ważny moment w życiu, bo właśnie teraz zaczynają się nawyki, te dobre i te złe. A zadbana cera to zarówno element doskonałego samopoczucia jak i inwestycja w przyszłość.

Ten etap życia to najlepszy czas na wariactwa i szaleństwa w makijażu. To dla nastolatek firmy kosmetyczne wymyślają produkty w soczystych barwach, mieniących się wszelkimi odcieniami tęczy. Z drugiej strony nie ma nic lepszego niż dyskretny urok delikatności, a największą sztuką jest zachowanie umiaru i równowagi.


Na dzień proponuję makijaż prawie niewidoczny, który nadaje blask cerze i bardzo delikatnie eksponuje oczy. Na usta wystarczy sam błyszczyk. Nie najlepiej wygląda, niestety wciąż modny w naszym mieście, ciężki i krzyczący makijaż oczu oraz gruba warstwa zbyt pomarańczowego i o kilka tonów ciemniejszego podkładu.


Wieczorem młoda osoba może poszaleć z kolorami na powiece i z kreską (niekoniecznie czarną). Bazą niech dalej zostanie delikatna konsystencja, jak najbardziej niewidocznego i stapiającego się ze skórą fluidu.


W każdej kosmetyczce powinien znaleźć się tusz do rzęs o lekkiej konsystencji, delikatny podkład lub krem koloryzujący oraz błyszczyk. Co do reszty produktów przyjrzyjcie się waszej rówieśniczce Oli i poszukajcie inspiracji...


W odsłonie dziennej nałożyłam Oli krem nawilżający i podkład. Delikatne, rozświetlające drobinki zawarte w podkładzie nadają cerze blasku. Na policzki nałożyłam delikatny róż w kremie. Górną powiekę pomalowałam dwoma cieniami w kremie – na środku oka w kolorze kości słoniowej, a na pozostałej części w odcieniu łososiowym. Dolna powieka muśnięta jest klasycznym, sprasowanym cieniem w kolorze mosiądzu. Dopełnieniem są rzęsy pociągnięte raz delikatnym tuszem do rzęs oraz błyszczyk w kolorze delikatnego, cukierkowego różu.


W odsłonie wieczorowej cała uwaga skupia się na oczach. Na górnej powiece pomalowałam je kilkoma odcieniami fioletu i granatu oraz odrobiną złota w kremie. Dopełnieniem jest biała, matowa kreska tuż przy kąciku wewnętrznym oka, która optycznie je nam otwiera. Na dolnej powiece użyłam fioletowego cienia połączonego z kredką o podobnym odcieniu. Usta pomalowałam błyszczącą szminką o delikatnym, perłowym kolorze.

Dorota Kościukiewicz-Markowska

Zdjęcia, makijaż: Dorota Kościukiewicz-Markowska / www.dorota.tv

Modelka: Aleksandra Tchórzyk

Casting
Jeśli jesteś zainteresowana wzięciem udziału w projekcie "Pałac kolorów" i masz idealną cerę zapraszamy na casting. Szczegóły: www.dorota.tv w zakładce "wydarzenia"

Prestiż magazyn szczeciński
( 41)
Styczeń'11
gajda