Niebezpieczne zabawy

Autor

Aneta Dolega

Francuskie czasopismo o modzie „Vogue” słynie z tego, że przekracza bariery, a prezentowane w numerach sesje zwykle wywołują dyskusje. W grudniu zeszłego roku magazyn znów sprowokował debatę: tym razem powrócił temat dzieci wykorzystywanych w edytorialach modowych i stylizowanych na dorosłych.

Dokładnie kontrowersję wywołał edytorial „Cadeaux” („Prezenty”), w którym trzy małe, 6-letnie dziewczynki zostały wystylizowane przez Melanie Huynh na dorosłe, bogate kobiety odgrywając przed obiektywem role przypisane raczej im matkom. Na zdjęciach zrobionych przez Sharifa Hamzę nie widać dziecięcej radości, która zwykle towarzyszy zabawie w dorosłość. Dziewczynki udają zmanierowane, obsypane klejnotami, odziane w drogie suknie i futra, z mocnym i nienagannym makijażem, kobiety.

Zdjęcia dziewczynek w grudniowym numerze „Vogue” zaostrzyły debatę na temat wieku, w którym najmłodsi powinni zaczynać karierę w świecie mody i zwróciły uwagę na kontrowersyjny temat małych miss. W odpowiedzi na sesję, sieć zapełniła się zdjęciami i nagraniami z autentycznych pokazów mody i urody kilkuletnich dzieci i niespełnionych ambicji ich dorosłych rodziców.

– Jestem absolutnie przeciwna wykorzystywaniu dzieci w takich rolach – stwierdza zdecydowanie Lucyna Zasadzińska z agencji reklamowej Meritum, która zajmuje się m.in. modelingiem i organizacją wyborów piękności. – Uważam tę sesję za niesmaczną, choć prowokującą do dyskusji – dodaje.

Meritum jest jedną z agencji, która ma na koncie organizację konkursów małej miss, ale jak zapewnia nas organizatorka, te konkursy zdecydowanie różnią się od ich amerykańskiej wersji.

– U nas dzieci nie odczuwają tego, że biorą udział w jakimś konkursie – tłumaczy Zasadzińska. – Ma to raczej formę zabawy, przy udziale rodziców i publiczności. Nie ma lepszych i gorszych. Każde dziecko zostaje nagrodzone. Podobnie jest podczas kampanii mody gdzie czasem pojawiają się dzieci. Plan zdjęciowy ma przypominać plac zabaw. Nie traktujemy najmłodszych jak dorosłych.

A psycholog Monika Malinowska dodaje:

– Dzieci należy traktować jak dorosłych, ale nie kosztem ich dzieciństwa – mówi. – Rozmawiajmy z nimi o wszystkim ale na ich poziomie rozumowania. Nie osadzajmy ich w rolach, na które tak naprawdę nie mają ochoty – dodaje.

W polskim prawie jest zapis, który mówi, że dziecko żeby wzięło udział w reklamie czy komercyjnej sesji zdjęciowej musi mieć zgodę psychologa. – Nie wiem jak ta sytuacja wygląda od strony prawnej w USA, ale my na całe szczęście chronimy dzieci. I tam gdzie rodzice zawodzą, tam prawo ma szanse je uratować – mówi Lucyna.

Rodzice to odrębny problem. To oni odpowiadają za stan rzeczy. W przypadku wyborów małych miss, często zdarza się, że mamy przelewają na swoje córki niespełnione ambicje, z fatalnym raczej skutkiem.

– Miałam kiedyś taką sytuacje, że podczas pokazu jedna z matek próbowała za wszelką cenę podesłać nam swoją córkę – opowiada Zasadzińska. – Poprosiliśmy ją o zgodę psychologa. Przyniosła jakieś naprędce załatwione upoważnienie. Była bardzo zdziwiona, że jej odmówiliśmy – dodaje.

Na jednym z filmów wiedo zatytułowanym „Innapporiate For Little Girls? Toddler & Tiaras Contestants” możemy zobaczyć też kilkuletnie dziewczynki przebrane za Madonnę i Lady Gagę. Ich rodzice nie należą do atrakcyjnych i otwarcie przyznają przed kamerą, że kiedy ich dzieci są na scenie sami czują się dowartościowani. Dziewczynki na scenie nie wyglądają na zadowolone. Przeciwnie - zachowują się jak gdyby były tam za karę. Jedna z nich płacze...

– W czasie takich konkursów dzieci podlegają presji i naprawdę dużemu stresowi, z czego nie do końca zdajemy sobie sprawę – tłumaczy psycholog. – Świadomość uczestniczenia w takim wydarzeniu zależna jest od wieku dziecka. Im młodsze tym bardziej nie rozumie sytuacji w jakiej się znalazło – dodaje. Co prawda Amerykanie zrobili badania, według których wynika, ze traktowanie dzieci jak dorosłych wpływa korzystnie na ich rozwój intelektualny i przez to szybciej dojrzewają, ale ja jednak nie ufałabym bym temu na ślepo. Przede wszystkim rozmawiajmy z dziećmi. Traktujmy je partnersko ale tez ostrzegajmy przed ewentualnymi konsekwencjami czynów.

Aneta Dolega

Prestiż magazyn szczeciński
( 42)
luty'11
gajda