W Szczecinie jak w Rzymie

Marysia Maciejewska

Autor

Izabela Marecka

galeria

Ekonomiczne, niedrogie, dobre na co dzień i od święta. To prawdziwi pogromcy ulicznych korków. Mowa o skuterach, których coraz więcej na ulicach Szczecina.

Dziś, dzięki coraz niższym cenom stają się coraz popularniejsze. Nic dziwnego. Zwłaszcza w mieście jednoślady mają sporą przewagę nad samochodami. Moda na jazdę skuterem przyszła do nas z zachodniej Europy. Najwięcej jednośladów można spotkać na ulicach Francji, Hiszpanii i Włoch. Jeżdżą nimi wszyscy.

– Ludzie jeżdżący na skuterach to biznesmeni, dostawcy pizzy, młodzież. Tworzą indywidualną kulturę związaną nie tylko z samym motorowerem, ale i modą czy nawet stylem życia – mówi Michał Maciejewski, właściciel firmy „Motodiabły”.

Kupują je także 30- 40latkowie, którzy coraz częściej – obok samochodu – w garażu robią miejsce na jednoślad. O nowej modzie, oprócz snobizmu, decydują też względy praktyczne. Skuterem czy motocyklem łatwiej bowiem dojechać przez zakorkowane ulice miasta do pracy. Dojazd jest też tańszy, bo skuter pali mniej paliwa od samochodu.

– Aby jeździć motorowerem lub skuterem osobie dorosłej wystarczy dowód osobisty. Takimi pojazdami mogą poruszać się nawet trzynastolatkowie, ale z kartą motorowerową. Duże zainteresowanie jest także wśród osób starszych, których nie stać na samochód lub mają sentyment do skuterów, bo jeździli nimi w czasach młodości – uważa Marcin Lubiński z salonu „Moto Ars”.

Najtańsze skutery z Chin można kupić w supermarketach już za 2 -5 tys. zł. Sprzedawcy radzą jednak uważać. Również w przypadku tańszych produktów najważniejsza jest jakość.

– Wiele firm oferuje skutery, czasami nawet pod takimi samymi nazwami, jak autoryzowane salony. Klienta łatwo zwieść niższą ceną, jednak "oszczędność" często jest ukryta w jakości danego modelu. Chińskie podróbki są bardzo awaryjne wykonane są z gorszych materiałów – mówi Michał Maciejewski. – A przyzwoity skuter można już kupić za ok. 4 do 6 tysięcy złotych – dodaje.

Jednak gdy chcemy bardziej wyszukaną opcję powinniśmy kupić Yamahę, Aprillię, Peugeota czy kultową Vespę. To one pozyskują najwięcej klientów, którzy tworzą stylową i wysublimowana grupę. Coraz więcej ludzi zamienia samochody na skutery wyznaczając trend tego lata. Chcesz być modny w tym sezonie? Wsiądź na skuter!

Izabela Magiera-Jarzembek

ILE ZAPŁACISZ ZA…
Kymco Agility: 4.200 zł
Rieju MRT:  7.900 zł
Aprillia RX: 50 12.900 zł
Piaggio MRG: 11.000 zł
Vespa RX 50: 11.900 zł
Aprilia Mojito:  10.900 zł

Michał Maciejewski, właściciel sklepu „Motodiabły”, na skuterze Aprilia SR Street 50

Od zawsze jestem miłośnikiem dwóch kołek. To moja praca i pasja. Dla przyjemności jeżdżę motorem Honda CRF 250, zimy spędzam w samochodzie, a jak tylko przyjdą cieple dni przesiadam się na skuter. To szybki, ekonomiczny i niedrogi środek lokomocji. Dodatkowy plus to brak jakiegokolwiek stresu związanego ze staniem w korkach, w których można dostać szału.

Krzysztof Bąk, dziennikarz „Radia Zet”, na skuterze Kymco DINK 50

Kymco dostałem w prezencie urodzinowym od żony. W tygodniu jeżdżę służbowym samochodem na skuter przesiadam się w weekendy, gdy jest ciepło i nie pada. To dla mnie relaks i dobra zabawa, czasem zabieram żonę na siodełko i jedziemy sobie przed siebie. Teraz, gdy przenoszę się do zatłoczonej i zakorkowanej Warszawy bardzo możliwe, że w sezonie wiosenno-letnim w ogóle zrezygnuje z samochodu. Będąc ostatnio w Warszawie zauważyłem, że pod każda niemal większą firmą zawsze stoi zaparkowanych przynajmniej ze dwadzieścia skuterów!

Marysia Maciejewska, architekt, na skuterze Aprilia Mojito

Moja miłość do skuterów zaczęła się wraz z podrożą do Grecji. Tam pierwszy raz wsiadłam na skuter. Po powrocie do kraju dostałam Suzuki w prezencie od taty. Brałam nawet nim udział w zawodach „Skuter Cup” na szczecińskim torze kartingowym i zajęłam pierwsze miejsce w kategorii kobiet. Skutery nie boją się korków, a tych coraz więcej w Szczecinie. Latem gdy przyjeżdżam do pracy ładuje się ze skuterem do windy i parkuje nim na szóstym piętrze! Gdy jadę do centrum zawsze znajdzie się miejsce do zaparkowania.

KULTOWA Vespa
Vespa to najpopularniejszy skuter na świecie. Jest dziełem inżyniera Corradino D'Ascanio z roku 1946. Nie trzeba było wielkiej filozofii aby poruszać się motorowerem, ponieważ wyróżniał się on wyjątkowo nieskomplikowaną budową. Posiadał dwusuwowy silnik, skrzynię biegów, w której biegi zmieniało się poprzez przekręcenie lewej manetki oraz koło zapasowe. Za niewielką cenę, rozwiązywał problem poruszania się po zatłoczonych, niezbyt szerokich uliczkach. W okresie powojennym Vespa cieszyła się dużym powodzeniem również wśród wyemancypowanych kobiet. Zapoczątkowało to powstanie całej kultury związanej z jazdą skuterem. W dużych miastach pracownicy biur bądź urzędów, poruszający się Vespą, preferowali prostą elegancję. Zakładali garnitury, zarówno z ciemnych jak i jasnych materiałów. Duże skórzane siedzenia, zapewniały nie tylko komfortową jazdę, lecz również chroniły przed zabrudzeniem. Konstrukcja Vespy umożliwiała kobietom jazdę się w spódnicach. Żaden rodzaj obuwia nie ograniczał swobody ruchu. Ogromną popularność przyniósł Vespie film „Rzymskie Wakacje” - opowiadał o romansie księżniczki Anny i dziennikarza Joe Bradleya, granych przez Audrey Hepburn (film dał w 1953 roku aktorce Oscara) i Gregory Pecka.

DLA KOGO SKUTER?

Aby kierować skuterem lub innym motorowerem o pojemności silnika nieprzekraczającej 50 ccm, wystarczy mieć ukończone 13 lat i kartę motorowerową. Osoby, które ukończyły 18 lat, w ogóle nie muszą mieć uprawnień, aby kierować takim pojazdem. Z drugiej strony – skutery traktowane są jak wszystkie inne pojazdy silnikowe: podlegają rejestracji w wydziale komunikacji, obowią­z­kowym okresowym badaniom technicznym, a ich właściciele mają obowiązek wykupienia polisy OC. Ograniczenie, poza mocą silnika, jest takie, że konstrukcja tych pojazdów powinna uniemożliwiać rozwijanie prędkości powyżej 45 km/h.

Prestiż magazyn szczeciński
( 44)
Kwiecień'11
gajda