EKO zwyczaje

Marzena Ustupska

Autor

Agnieszka Redlińska

galeria

Eko restauracje, a także całe ekosupermarkety (póki co, za granicą) to prawdopodobnie kolejny krok ku dbaniu o zdrowie. Żywność ekologiczna przeżywa właśnie swój złoty czas. Działy w marketach oraz sklepiki z naturalnymi produktami oferują coraz szerszy asortyment, ponieważ coraz krytyczniej wybieramy rzeczy wrzucane do spożywczego koszyka.

Świadomy wybór

Moda na żywność eko narodziła się ze świadomości zagrożeń, jakie niosą produkty, które kupujemy, na co dzień. Żywność przetworzona, czyli ta powszechnie dostępna, jest pełna ulepszaczy i może powodować groźne choroby, takie jak otyłość, cukrzycę czy nawet nowotwory. – Spożywane przez lata pestycydy i konserwanty nawet w małych ilościach są na dłuższą metę bardzo groźne – mówi dr n.med.Ewa Fenc-Czajka z Centrum Leczenia Otyłości.
Niestety chemia jest obecna w produkcji żywności na dużą skalę. Kurczaki z masowego chowu dzięki sterydom w paszy osiągają w sześć tygodni rozmiar ptaka, który potrzebuje sześć miesięcy na taki rozwój w naturalnych warunkach. Alergie i obniżona odporność to typowe skutki regularnego spożywania ulepszonej chemicznie żywności. Już nie przemawiają do nas jak niegdyś perfekcyjnie ułożone w rządkach owoce o podejrzanie idealnych wymiarach. Szukamy tego, co zdrowe na przykład z upraw ekologicznych. – Wybór produktów ekologicznych jest najlepszym sposobem na to, by unikać żywności genetycznie modyfikowanej, nie znakowanej w Polsce, a która moim zdaniem nie jest dobra dla zdrowia – mówi dr n.med. Fenc-Czajka. – Mięso, mleko i jaja zwierząt hodowlanych w ekologicznych gospodarstwach są zdrowsze – dodaje.
Chcemy mieć też pewność, że karmimy nasze dzieci zdrową, czystą od chemii żywnością, zwłaszcza te najmniejsze. – Mam małe dziecko i szczególnie dbam by marchew, którą jemy była zdrowa i pozbawiona chemii, kupujemy ją tylko z ekologicznej farmy – mówi Joanna Jurkiewicz, prawnik i mama rocznego Michałka. – Również jajka w naszym domu muszą pochodzić od kur karmionych zdrową paszą – dodaje.

Naturalnie zdrowo

Rolnictwo ekologiczne wyróżnia stosowanie naturalnych nawozów. Zamiast pestycydów jest to obornik, komposty, nawozy zielone, zwierzęce oraz minerały występujące w przyrodzie. Żaden z produktów nie jest genetycznie modyfikowany, a do pasz nie dodaje się antybiotyków ani stymulatorów wzrostu i apetytu. – Żywność taka jest bogata w naturalne składniki i witaminy, białka, węglowodany ważne dla prawidłowej przemiany materii –  stwierdza dr n.med. Fenc-Czajka.
Żyjemy szybko i by zaoszczędzić czas oraz pieniądze zaopatrujemy lodówki w żywność z hipermarketów. Szeroko pojęty „fast food” (szybkie jedzenie – przyp. red.) zamiast wspomagać organizm wyjaławia go. Możemy temu zapobiec i uważniej wybierać produkty czytając chociażby czy zdrowo wyglądająca surówka w pojemniku nie zawiera w treści więcej obco brzmiących niż znanych nam słów... Warto zadać sobie pytanie jak mogę w prosty sposób zadbać o zdrowie własne i bliskich i przejść na eko?

Zdrowy styl życia

Nie skażona chemią bioprodukcja jest kosztowniejsza, brak konserwantów wpływa na ekskluzywność produktów, których terminy spożycia są bardzo krótkie. W ekologicznym gospodarstwie potrzeba więcej pracy ludzkich rąk, droższych pasz, a zbiory są mniejsze, co podnosi cenę. Wybór zdrowego odżywiania wymaga jednak przede wszystkim chęci aniżeli pokaźnego portfela. Nie każdego stać na robienie regularnych zakupów w ekologicznych sklepach. Pieczenie chleba samemu nie jest dziś rzadkością. – Z otrębami, na zakwasie lub na drożdżach, z mąką żytnią lub orkiszową, chleb, który pieczemy w domu to samo zdrowie – mówi Marzena Ustupska, prezes zarządu AK Investment – nigdy nie ma problemu z resztkami, bo znika w oka mgnieniu – dodaje.
Gdy jednak możliwości na własny wyrób chleba brak, wybierzmy, chociaż taki z małej piekarni, który jest zdrowszy od tego z produkcji na masową skalę i smakuje lepiej. Jacek Nowak, właściciel Brama Jazz Cafe chętnie opowiada o swoim zdrowym trybie życia. Praktukujący jogę uważa na to, co je, by dostarczyć organizmowi niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania składników. – W domu sam wypiekam chleb – mówi Jacek. – Moja ulubiona kanapka to: razowiec z pastą z avocado, prażonym sezamem i plasterkiem pomidora z solą morską, zdradza. – W mojej diecie jest sporo warzyw, sezonowych owoców, naturalnych soków, orzechów. W sklepach czytam etykiety i wybieram produkty bez sztucznych dodatków –wyznaje pro eko właściciel Bramy. Jego ulubione śniadania to sałatki, których bazą są aż cztery rodzaje sałaty: rucolla, lollo rossa, lollo bionda, lodowa oraz świeże liści szpinaku i świeże warzywa.
– Wszystko to jest skropiony oliwą z oliwek z pierwszego tłoczenia, aby umożliwić wchłonięcie do organizmu witamin A, D, E, K rozpuszczalnych w tłuszczach – mówi Jacek. Dobrą alternatywą zdrowego odżywiania się może być nabywanie produktów spożywczych z gospodarstw ekologicznych, ale też ze wsi. Świeże produkty nabędziemy bezpośrednio u właścicieli często nie wielkich gospodarstw, lub w sklepach eko pośredniczących w sprzedaży. Komu tam nie po drodze to świeże mleko prosto od krowy nabędzie już nawet w hipermarkecie. Danuta Ligęzińska uznaje jedynie takie mleko. – Pożywne, zdrowe, w szklanej butelce, jak dawniej, smakuje zdecydowanie lepiej niż rozwadniane o przedłużonej trwałości w procesie UHT – mówi Danuta, gospodyni domowa.

ILE EKO W EKO

Trend na zdrową żywność jest czymś pozytywnym. Jednak i tu należy zachować pewną ostrożność.

Jesteśmy w stanie wydać dużo na zdrową żywność wierząc w lepszą jakość takich produktów. Chodzi wszak o zapewnienie zdrowia. Są producenci, którzy próbują to wykorzystać. Bywa, że przekonani o mądrym zakupie to, co wkładamy do koszyka owinięte w szary ekologiczny papier oprócz opakowania nie ma nic wspólnego z ekologią. Rywalizacja konkurenckich firm zwykle wiąże się z obniżaniem kosztów produkcji, co z kolei pociąga za sobą obniżenie jakości produkowanych artykułów. Zwiększanie produkcji bio-żywności idzie w parze z większym zużyciem sztucznych dodatków, jak np., kwas askorbinowy, cytrynowy czy guma karbowa. SPRAWDŹ, CO KUPUJESZ!

Prestiż magazyn szczeciński
( 44)
Kwiecień'11
gajda