Formuła 1 na wodzie

 Tomahawk to wyczynowy superjacht, jedna z najszybszych jednostek regatowych w Polsce.

Autor

Izabela Marecka

galeria

 „Tomahawk” to wyczynowy superjacht, jedna z najszybszych jednostek regatowych w Polsce. Jego właścicielem jest szczecinianin Patryk Zbroja, który wraz ze swoją załogą święci triumfy na międzynarodowych regatach.

Pływanie na „Tomahawk” to wyzwanie i esencja regatowego żeglarstwa. Załogę jachtu tworzy zgrana ekipa młodych, ale doświadczonych żeglarzy.

— Jestem bardzo zadowolony, że udało mi się skompletować tak doborowy team — mówi Patryk Zbroja. — Jacht jest bardzo trudny w opanowaniu technicznym, uczymy się go z każdym treningiem i startem w regatach. Nie wybacza nawet drobnych błędów, ale też daje ogromną frajdę i satysfakcję — dodaje.

Przy delikatnym wietrze „Tomahawk” porusza się z prędkościami nieosiągalnymi dla zwykłych jednostek, natomiast przy wietrze silniejszym żegluga na nim przypomina latanie. Jak mówi jego właściciel, żeglarstwo na nim jest dla osób postronnych jak „pocałunek tygrysa” — i śmieszne i straszne zarazem.

— Tak naprawdę nie przymierzaliśmy się jeszcze do bicia rekordów, gdyż zazwyczaj pływamy bez przyrządów pomiarowych — mówi Zbroja. — Z ręcznych odczytów GPS oraz porównania długości tras na których pływamy do czasu ich przebycia, wiemy, że bez problemu osiąga stałą prędkość ok. 8 węzłów w żegludze na wiatr oraz około 15 węzłów w żegludze z wiatrem. Konstrukcja jachtu umożliwia pływanie w ślizgu przy prędkości nawet ponad 20 węzłów! — dodaje.

By osiągnąć tak oszałamiające wyniki wyposażenie musi być bardzo przemyślane. Na jachcie znajdziemy więc tylko niezbędny sprzęt żeglarski, tj. żagle, liny, bloczki, sprzęt zabezpieczający i ratunkowy, czyli kamizelki asekuracyjne, pasy trapezowe, koła ratunkowe, a także przyczepny silnik. Charakterystyczne dla „Tomahawka” są cztery trapezy umożliwiające efektywniejsze balastowanie przez członków załogi (stąd wziął się ich pseudonim „kaskaderzy") oraz skrzydła, które ułatwiają balastowanie oraz dodają jachtowi unikatowego wyglądu.

„Tomahawk” został kupiony w maju 2010 r. w Warszawie. Wcześniej nosił nazwę „Santana Gin". Od początku, remontując jacht (wzmacniając i przemalowując z koloru żółtego na biały) właściciel chciał nadać mu nową, ciekawą tożsamość i charakter. Nazwa „Tomahawk” kojarzy się z szybkością, dynamiką, mocą i siłą.

— Patrząc na jacht w akcji, wybór nazwy wydaje się jak najbardziej zrozumiały — dodaje właściciel.

Plany regatowe załogi na dalsze miesiące to udział w prestiżowych regatach „Centomiglia” we Włoszech oraz w wyścigach zaliczanych do Pucharu Świata w Match-racingu na najszybszą jednostkę - „Błękitne Wstęgi” w Gdyni i Szczecinie. — Weźmiemy też udział w regatach meczowych w Berlinie i Hamburgu. Wszędzie tam będzie można zobaczyć „Tomahawk” w akcji, natomiast na co dzień podziwiać go można w Marina Hotele w Szczecinie — mówi.

Długość całkowita: 9,3 m
Szerokość: 3,5 m
Zanurzenie: 1,90 m
Łączna powierzchnia żagli: 130 m2
Rok budowy: 1999
Prędkość maksymalna
na silniku: 8 węzłów

Nagrody w regatach w 2011 r.:

– Mistrzostwa Polski w match–racingu (Sopot) – 4 miejsce,
– Szczecin Match Race – 4 miejsce,
– Kroslin Match Race (Niemcy) – 1 miejsce,
– May Match Race Challenge (Skovshoved, Dania) – 3 miejsce,
– Spring Cup (Skovshoved, Dania) – 9 miejsce,

Aktualnie Patryk Zbroja zajmuje 87 miejsce w światowym rankingu
sterników ISAF (odpowiedniku
tenisowego ATP).

 

 

 

Prestiż magazyn szczeciński
8( 47)
Sierpień'11
gajda