Filmowa taksówka

To miała być z gruntu prosta historia. Pewien mężczyzna przewozi pasażerów łódką od Wałów Chrobrego do Łasztowi

Autor

Aneta Dolega

To miała być z gruntu prosta historia. Pewien mężczyzna przewozi pasażerów łódką od Wałów Chrobrego do Łasztowi, przy okazji wysłuchując ich historii. Pomysł, by o tym opowiedzieć przy pomocy filmowych środków narodził się w głowie szczecińskiego reżysera i scenarzysty Marcina Korneluka.

7iedem lat temu Korneluk siedząc na planie innego filmu, a dokładnie „Ławeczki”, w rozmowie z kolegą zastanowił się głośno, co by było gdyby rzeka płynęła w poprzek. Te filozoficzne rozważania i historia przewoźnika z czasem rozrosły się do pełnometrażowej fabuły. I tak narodziła się komedia zatytułowana „Taxi A”.

— Scenariusz otrzymał zielone światło kiedy znalazł się w finale konkursu Hartley–Merrill. To jedna z najważniejszych tego typu rywalizacji wśród scenarzystów, która ma swoje edycje w kilkunastu krajach — mówi Marcin Korneluk. — Po perypetiach związanych z miejscem kręcenia filmu i osobą współproducenta, który był osobą niesłowną, ruszyliśmy do pracy — dodaje.

Głównym bohaterem „Taxi A” jest biznesmen Andrzej, który dowiaduje się, że jego wspólnik i żona puścili go właśnie z torbami. Prześladowany przez złośliwego komornika bohater rozważa samobójstwo, gdy nagle przychodzi mu do głowy pomysł, który na zawsze odmieni jego życie. Wynajmuje łódkę i przewożąc barwną gromadę pasażerów, takich jak ambitna call girl, pomysłowy przemytnik i nastoletnia paserka, poznaje życie od ciekawszej strony...

Pierwotnie historia filmu miała rozgrywać się w Szczecinie, ale lokalni urzędnicy zablokowali starania filmowców i ekipa przeniosła się do Olsztyna. Za to na współpracę otwarci byli aktorzy, a szczególnie grający głównego bohatera znany z kultowego „Wesela” Marian Dziędziel. Obok Dziędziela w filmie zobaczymy m.in. Paulinę Holtz, Jerzego Bończaka i Adama Woronowicza.
„Taxi A” od 12 sierpnia można obejrzeć w kinach.

Prestiż magazyn szczeciński
8( 47)
Sierpień'11
gajda