Ludzie

Leworęczność wynika z silniejszego rozwoju prawej półkuli mózgu, co objawia się nie tylko w częstszym używaniu lewej ręki, lecz także w lepszym i sprawniejszym funkcjonowaniu całej lewej strony ciała.

Autor

Agnieszka Redlińska

Leonardo da Vinci, Einstein, Picasso, Penderecki, Wajda czy Barack Obama dzielą wspólny sekret. W starożytności uchodziliby za obdarowanych przez bogów, a w średniowieczu byliby prześladowani. Czy to przypadek, czy też wspólna cecha zaważyła na ich wzniesieniu się ponad przeciętność?

Stanowią nie lada elitę łączącą zaledwie około 10 % społeczeństwa na całej Ziemi. Wiele badań dowodzi  nieprzeciętnych cech leworęcznych i ich zdolności muzycznych czy matematycznych. Czterech spośród sześciu ostatnich prezydentów USA było leworęcznych. Geny, wysokie IQ, niezwykły pierwiastek?

Prawy do lewego

Wszystkiemu „winna“ jest  prawa półkula mózgowa,  która u leworęcznych jest aktywniejsza niż odwrotnie u praworęcznych. To właśnie prawa półkula odpowiada za zdolności twórcze i odgrywa istotną rolę w postrzeganiu przestrzennym. Przypisuje się jej także dobrą intuicję, wyobraźnię, wrażliwość na piękno, poczucie humoru, oraz zdolności manualne.

Leworęczność

wynika z silniejszego rozwoju prawej półkuli mózgu, co objawia się nie tylko w częstszym używaniu lewej ręki, lecz także w lepszym i sprawniejszym funkcjonowaniu całej lewej strony ciała. Tendencja do leworęczności pojawia się w niemowlęctwie i utrwala do około 2 roku życia. Może być genetyczna. Większość ludzi sprawniej i lepiej posługuje się prawą stroną swego ciała: ręką, okiem, uchem i nogą, gdyż tak ukształtowała ich natura. Powszechne jest nawet przekonanie, że strona prawa jest lepsza od lewej. Tymczasem leworęczność nie jest wadą. To po prostu inny pomysł naszego organizmu. Najmniejszy odsetek leworęcznych występuje w Chinach i Japonii, zaledwie 3 %. Najwięcej jest ich wśród Eskimosów i Żydów. Cecha częściej dotyczy mężczyzn (12,6%) niż kobiet (9,9%). Dzień Leworęczności obchodzony jest w Polsce 13 sierpnia.

- Zawsze miałem dobrą pamięć, choć zazwyczaj do mniej przydatnych na co dzień rzeczy. Ale wyobraźnią przestrzenną mogę się pochwalić – mówi Krzysztof Wójcik, szczecinianin, zwycięzca „Milionerów”.

Być może leworęczni mają konkretne predyspozycje do zawodów takich jak architekt czy inżynier. 

– Na pewno mam wyobraźnię i widzę wiele rzeczy wirtualnie, co do talentów plastycznych to trudno jest mi powiedzieć, ale na rysunku technicznym rysowałem rzuty przestrzenne bez pomocy linijek – wspomina Rafał Podraza, pisarz i dziennikarz.

Leworęczność nie przysparzała jednak swoim wybrankom sympatii od zamierzchłych dziejów. Być może podejrzewano ich o posiadanie wiedzy niedostępnej dla reszty społeczeństwa. Nie daleko stąd już było do przypuszczenia, iż podpisali pakt z samym diabłem. Łaciński przymiotnik lewy – sinister - oznacza również diabła, obok „złowieszczy” czy „zbrodniczy”. Stąd, zapewne wiele kobiet za swą nietuzinkowość traciło życie w płomieniach na stosie. Niezrozumienie tej właśnie odmienności było tępione przez wieki. Mańkuctwo, jak określana jest powszechnie leworęczność, było eliminowane do nie tak dawna, bowiem do lat siedemdziesiątych XX wieku.

Prawo na siłę

Zanim nastał dla leworęcznych szczęśliwy koniec prześladowczych praktyk, powszechne było usilne przestawianie ich na „po-prawne tory”. Techniki, choć mniej mroczne niż w wiekach średnich, były rozmaite. Rodzice i dziadkowie by „przeorientować” dzieci, zmuszali je na przykład do jedzenia i pisania właściwą ręką, przywiązując drugą do krzesła lub ciała.  Zakładano też rękawiczkę, a nawet gips na „złą” rękę by „sprowokować” do aktywności tą dobrą.

- Do trzeciej klasy szkoły podstawowej próbowano mnie przestawić w szkole. Efektem czego do dziś prawą ręką piszę jak maluch – mówi Podraza. – W domu miałem spokój, nikt się nie czepiał, dodaje.

Minęło sporo czasu, by dowiedziono naukowo zgubnych konsekwencji takich praktyk, które z resztą często nie przynosiły skutku.

- Jako uczeń w pierwszej ławce, byłem pod specjalnym nadzorem nauczycielki i musiałem z bólem pisać prawą ręką – mówi dr n. med. Adam Spos, ortopeda. – Gdy tylko się odwróciła do tablicy, zaraz chwytałem długopis w lewą dłoń - dodaje.

Taka ingerencja w naturę może, według badań, zaburzać procesy mózgowe co prowadzi do złej pamięci, koncentracji, trudności w czytaniu i pisaniu, a także rozmaitych psychologicznych problemów.

Dziś istnieją organizacje zrzeszające leworęcznych, dumnych ze swojej odrębności. Spopularyzowali oni badania naukowe na temat zdolności osób leworęcznych.

- Trudno jest mi oceniać jaki wpływ ma moja leworęczność na to co robię. Fakt, zacząłem wcześnie, w wieku siedmiu lat byłem już po debiucie literackim, a mając czternaście odbierałem ogólnopolskie nagrody za sztuki teatralne – mówi Podraza i zastanawia się : – Ale czy to był wynik leworęczności trudno jest mi powiedzieć.

Sprawna lewa dłoń bywa dużą zaletą, np. w zawodzie lekarskim. – Podczas szycia pacjenta mam możliwość operowania po obu stronach stołu, co jest dla mnie wygodne – stwierdza dr Spos. – Oburęczność jest tu na dużą korzyść.

Specjalnie dla mańkutów

Mańkuci borykają się z różnymi utrudnieniami w rzeczywistości stworzonej przez praworęcznych dla praworęcznych. Nie zdajemy sobie z tego zazwyczaj sprawy. – Nie zapomnę męczarni przy obieraniu ziemniaków. Obieraczka w latach 80 -tych była tylko dla praworęcznych. Pisanie piórem też wymagało wiele pracy, bo nim tusz wysechł to rozcierałem go ręką – mówi Rafał Podraza.
Otaczające nas przedmioty wokół nie są dostosowane dla leworęcznych. Obecnie, wąskie grono producentów (najczęściej leworęcznych) wprowadziło na rynek produkty w trosce o pokrewną mniejszość. Wcześniej musieli oni radzić sobie po swojemu, aby skorzystać na przykład ze zwykłych nożyczek, noża czy otwieracza do konserw.

- Musiałem nauczyć się robić część rzeczy prawą ręką, np. kroić nożem. Na szczęście sztućce są oburęczne, choć lewą ręką je się lepiej – wspomina Wójcik.

Obecnie dla mańkutów czekają rozmaite udogodnienia. Zwłaszcza dla tych najmłodszych, w sprzedaży są np. linijki, którymi mierzy się od prawej do lewej, temperówki, nożyczki, zeszyty, wyprofilowane pióra. Dzięki rozwiązaniom ergonomicznym wreszcie i dzieci leworęczne mogą cieszyć się z obrazka umieszczonego z przodu kubka, czy długopisu trzymanego lewą ręką, do niedawna przyjemność ta zarezerwowana była dla praworęcznych.

SŁAWNI LEWORĘCZNI

MUZYCY: Ludwig van Beethoven, Niccolo Paganini, Robert Schumann, Jimmy Hendrix, Paul McCartney, Ringo Starr, Bob Dylan, David Bovie, George Michael i Sting.

MALARZE:  Leonardo da Vinci, Michał Anioł Buonarotti, Peter Paul Rubens, Rafael Santi i Henri de Toulouse-Lautrec.

UCZENI: Albert Einstein, fizjolog rosyjski Iwan P. Pawłow, filozof niemiecki Friedrich Nietzsche oraz teolog, filozof i muzykolog, laureat Pokojowej Nagrody Nobla Albert Schweitzer.

AKTORZY:  Keanu Reeves, Tom Cruise, Julia Roberts, Robert De Niro, Angelina Jolie, Bruce Willis, Mickey Rourke, Jim Carrey

 

Prestiż  
Wrzesień 2011