Bez ograniczeń

Ten dom oglądany po raz pierwszy wydaje się ascetyczny, lecz jest to złudne wrażenie. Większość okien umieszczonych jest od strony południowej, dlatego codziennie zalany jest ciepłym światłem, które przenika przez ogromne okna. Słońce o różnych porach dnia igra z meblami i kolorami. Rano obrysowuje światłem kontur czarnej lampy wiszącej nad okrągłym stołem w jadalni, popołudniami rozświetla klatkę schodową podkreślając jej geometrię.

Dom ma kilka półpoziomów i łączy prostotę z nowoczesnością. Parter zdominowany jest przez salon, którego sercem jest kominek. Tuż obok znajduje się niczym nie ograniczona przestrzeń jadalni. Cały poziom jest otwarty na ogród. Słońce wpada do tej części przez duże okna, za którymi można podziwiać jeziorko. Wokół jest cicho i spokojnie.

Czary w kuchni

Uwagę w części jadalnej przykuwają designerskie krzesła i okrągły stół. To bardzo przyjazna przestrzeń, połączona z kuchnią, czyli królestwem pani domu. Dominuje tu biały kolor i lśniące fronty szafek.

Niebanalnym rozwiązaniem jest skonstruowanie mebli wiszących w powietrzu. Nie opierają się na niczym oprócz jednej kamiennej nogi. Ten trudny projekt to dzieło Marka Hawryłkowicza współwłaściciela studnia kuchennego "Marka" przy współpracy z architektem Maciejem Gardiaszem. Najtrudniejszą w wykonaniu i najbardziej zaskakującą częścią kuchni jest okap… Na pierwszy rzut oka, nigdzie go nie widać.. Ukryty jest w blacie. Można go wysunąć podczas gotowania.

Konsekwencja projektu

Wnętrze całego domu stanowi harmonijną kompozycję. Na wszystkich piętrach i w każdym pomieszczeniu króluje biel. Całość jest niemal purystyczna, pozbawiona zbędnych detali i ozdobników. Wyważona, ale nie surowa. Ocieplona dzięki drewnianym podłogom i elementom z orzecha np. w łazience i garderobie. Wszędzie też pojawiają się czarne akcenty, które dodają wnętrzu pazura.

Geometria i graffiti

Na półpiętrze znajduje się między innymi pokój syna. Chłopiec uzyskał autonomię, dzięki której nikt nie będzie narzekał na hałas, czy „twórczy nieład”. Możliwe są tutaj wszelkie dekoracyjne szaleństwa, łącznie z graffiti na ścianie pokoju, które wykonał Rafał Pol "RAZE".

Kolejną atrakcją domu jest także klatka schodowa. Masywne, proste stopnie, podobnie jak kuchnia wiszą w powietrzu. Nie są ograniczone żadną balustradą, tworząc otwartą, dobrze oświetloną przestrzeń. Na każdym z półpięter pozostaje dużo miejsca dla mieszkańców, którzy wypełniają ten dom swoją energią i ciepłem

Prestiż magazyn szczeciński
10( 49)
Październik'11
gajda