Od wydawcy

Koniec lata i początek jesieni zdominowała polityka – przez duże albo jak kto woli małe "p". Na szczęście te emocje już za nami. Zresztą dla nas koniec lata wiązał się też z innymi wydarzeniami, przede wszystkim powrotem kultury przez duże "K". Sezon rozpoczęła Filharmonia Szczecińska, ruszyły teatry, a Opera na Zamku wystawiła Traviatę. I choć premiera odbyła się po wydaniu tego numeru, w "Prestiżu" możecie podziwiać niezwykłą sesję z artystami opery. A że opery nigdy dość – o tym na naszych łamach opowie Alicja Węgorzewska, szczecinianka i znana operowa diva.

W kinach oczekiwanym wydarzeniem jesieni była premiera „Bitwy Warszawskiej” w technologii 3D. Lubię filmy wojenne, a jeszcze bardziej historię, no i filmy Hoffmana. Nie ukrywam, że czekałem na ten film. A tu reżyser mnie całkiem zaskoczył. Przez pierwszą godzinę mamy recital uzdolnionej Nataszy Urbańskiej. W kolejnej części filmu tancerka rewiowa zamienia się w wykwalifikowaną i równie uzdolnioną sanitariuszkę, odporną na najdrastyczniejsze sytuacje (Urbańska ze świeżo odciętą ręką – widok bezcenny), by w końcu prawie samodzielnie, z użyciem CKM-u odeprzeć potężny atak bolszewickiej hordy. Trup ściele się gęsto, dzięki wybitnie – a jakże – uzdolnionej w obsłudze broni Urbańskiej. Ale to nie koniec. Po ataku nad okopami zapada cisza, a nasza bohaterka jako jedyna ocalała wygrzebuje się spod stosu ciał. Nie sądziłem, że doczekamy się polskiej wersji Rambo i Jamesa Bonda w jednym. Czekam teraz na kolejny film Hoffmana, tym razem o II wojnie światowej. Urbańska powinna najpierw samodzielnie uciec okrętem podwodnym z Gdyni w 1939 roku (po drodze zatapiając kilkanaście okrętów wroga), potem trafić do Anglii, gdzie jako pilot strącić 86 niemieckich myśliwców, a następnie zdobyć Monte Cassino. Oczywiście podczas szarży konnej. No i w każdej ze scen powinna śpiewać, a czasem i tańczyć. Hit murowany!

No dobrze, wróćmy do rzeczywistości. W "Prestiżu" jak zwykle dużo ciekawych tematów. Stali czytelnicy zapewne zauważą nowe rubryki. M.in. Nowe Miejsca, gdzie – jak sama nazwa wskazuje – będziemy pokazywać nowości na mapie Szczecina. Komercyjnym wydarzeniem ostatnich tygodni było uruchomienie Kaskady, ale w jej cieniu pojawiło się kilka innych, interesujących miejsc. Jednym z nich jest Browar Stara Komenda, czyli pub z własnym, warzonym na miejscu piwem. To nie tylko powrót do tradycji, ale kolejny dowód świadczący o coraz wyższej kulturze spożywania piwa w Polsce. Już nie wystarczają nam tzw. piwa przemysłowe popularnych marek, których smak jest trudny do zdefiniowania i przede wszystkim odróżnienia. Szukamy wrażeń pijąc piwo z małych, lokalnych browarów, najlepiej niepasteryzowanych, a nawet niefiltrowanych.

Na koniec coś z półki glamour. Polecam naszą nową akcję Łowcy Stylu, gdzie dwie szczecinianki – Sylwia Majdan i Katarzyna Hubińska fachowo będą oceniać styl i gust szczecinian. I Pan, i Pani może się oddać pod ocenę projektantek. Szczegóły na stronie 60. Zachęcam nie tylko do czytania, ale i udziału w akcji!

Michał Stankiewicz

Prestiż magazyn szczeciński
10( 49)
Październik'11