Jest śnieg, jest zabawa

Autor

Izabela Marecka

galeria

Snowkite to atrakcyjna odskocznia od tradycyjnych zimowych rozrywek. Co więcej – nie trzeba do tego gór. Ważna jest tylko miłość do aktywnego wypoczynku, no i minimum odwagi oraz sprawności fizycznej.

Gdy tylko spadnie pierwszy śnieg amatorów snowkite można  spotkać na polach w Stobnie, Bezrzeczu czy okolicach lotniska Dąbie. A przy większych przymrozkach nad Zalewem Szczecińskim, jeziorami Dąbiem i Miedwiem. Zasady są proste - na nogach mamy narty lub snowboard, a nad sobą latawiec, który nas ciągnie. Snowkite to po prostu zimowa wersja kitesuringu.

- Wszystko zaczęło się od kitesurfingu, na którym 6 lat temu zaczął pływać mój tata - opowiada Łukasz Maciejewski, instruktor kite. - Wkrótce wciągnął w to całą naszą rodzinę. Pływam ja, mój młodszy brat i mama. W związku z tym, że jeździliśmy na nartach i desce była już niedaleka droga do tego, by połączyć je z latawcem.

Marcin Zabawa, właściciel sieci sklepów od wielu lat uprawia narciarstwo, a od czterech pływa na kitesurfingu.

- Mieszkam, niedaleko Stobna więc rok temu wraz z kolegami wzięliśmy latawce i deski postanowiliśmy pośmigać w świeżym puchu. Niesamowita sprawa! To znakomity relaks i odskocznia od stresu i codzienności. W tym roku na snowkite zabieram ze sobą żonę!

Czy snowkite to sport ekstremalny? Wszystko zależy do tego jak się go uprawia.

- Snowkite nie jest  trudny pod warunkiem, że jeździ się na desce bądź nartach i umie panować nad latawcem – mówi Piotr „Zawodowiec” Pawelczyk, instruktor kitesurfingu. - Na pewno dużo łatwiej startuje się ze śniegu niż z wody, bo jest dużo mniejszy opór. Do snowkite nie potrzeba też tak dużego wiatru jak w przypadku kitesurfingu. Musimy jednak pamiętać, że wiatr szybko może się zmienić, a wtedy może zrobić się niebezpiecznie.

Freestyle czyli skoki, salta i obroty zarezerwowane są tylko dla najlepszych. W wersji ekstremalnej można rozwijać  naprawdę zawrotne szybkości.

- Rekordziści osiągają szybkość nawet 80 km/h. To przełamywanie własnych barier, sprawdzanie granic swoich możliwości i niesamowita adrenalina – opowiada „Zawodowiec”. – Trzeba mieć świadomość, że nie zawsze z takich pojedynków nie zawsze wychodzi się bez szwanku i nie jest to zabawa dla dzieci.

Gdzie się bawić?

Największą frajdę sprawia jazda w górach. Z dala od orczyków, kolejek do wyciągów i tłumów, można dotrzeć do miejsc o których zwykli „deskarze” mogą tylko pomarzyć. 

- Kite pozwoli wykonywać skoki, a w zasadzie loty na nieprawdopodobnych odległościach i wysokościach, co gwarantuje podniesienie poziomu adrenaliny do maksimum - opowiada Łukasz Maciejewski. - W wersji naprawdę ekstremalnej zjeżdża się ze stromych wysokogórskich zboczy. Mkniesz w dół dziewiczymi trasami, zostawiając za sobą autograf na gładkim jak stół śniegu!

Warto wiedzieć, że Alpach, w odróżnieniu od polskich gór nikt nie wlepia mandatów za snowkite.

- Tu jazdę poza trasami reguluje zdrowy rozsądek, a nie prawo - opowiada Łukasz. - Jednak na zjazd po nieratrakowanej trasie decydujesz się na własną odpowiedzialność. Początkujący zawsze powinni wybrać się w grupie z doświadczonymi narciarzami, a najlepiej instruktorem, który dobrze zna dany teren.

Zanim jednak wyruszymy na podbój dziewiczych terenów górskich warto potrenować na miejscu. Zdecydowany numer jeden to pola przy szczecińskim Stobnie.

- Lekko pagórkowaty, naprawdę duży teren. Nie ma mowy żeby komuś zabrakło przestrzeni - opowiada „Zawodowiec”. - Przy odrobinie szczęścia można natknąć się na stadko saren lub zająców, a na koniec dnia pożegna nas wspaniały zachód słońca!

Snowkite w górach

Najbliżej Szczecina tereny do uprawiania snowkite znajdziemy w Karpaczu pod Śnieżką oraz w  Czechach w okolicach Liberca. W Europie najlepszy kitesurfing  jest w Szwajcarii, Austrii we Włoszech i w Norwegii. Gdy ktoś wybiera się na narty do Francji warto odwiedzić Col Du Laurent w okolicach Chamonix. Do egzotycznych miejsc należy Turcja, gdzie w górach Taurus, nieopodal Izmiru, wylatuje się z zimowej stacji Uludag. Do kultowych miejsc na świecie zalicza się ValdValdez na Alasce, gdzie co roku rozgrywane są mistrzostwa świata w narciarstwie ekstremalnym.

Sprzęt

Sprzęt do snowkite składa się deska snowboardowa lub narty i latawiec do kitesurfingu. Z powodzeniem możemy skorzystać z tradycyjnego sprzętu narciarskiego, ważne, by narty i deska były jak najmniej taliowane i zapewniały duży promień skrętu. Znane firmy Burton i Nobile wyprodukowały deski przeznaczone specjalnie do snowkite. Ich koszt to ok. 1000 zł. Nowe latawce to koszt rzędu 4 - 6 tysięcy złotych, używane kupimy za połowę ceny.  Największym powodzeniem wśród snowkiterów cieszą się latawce komorowe, których w odróżnieniu od tradycyjnych nie trzeba pompować, są także bardziej odporne na zniszczenia przy upadkach.

Prestiż magazyn szczeciński
2( 53)
luty'12
gajda