Coraz mniej na głowie

Autor

Weronika Bulicz

I nie o problemach tu mowa, ale o problemie z wypadającymi włosami. Łysienie to przypadłość wynikająca z rozmaitych przyczyn. Co powoduje je u panów i jak mu zapobiegać?

Utrata włosów jest traktowana jako problem estetyczny, a nie zdrowotny, ponieważ najczęściej prowadzi do obniżenia poczucia własnej wartości. To błąd, ponieważ w zależności od podłoża tej przypadłości, można skutecznie hamować jej postępowanie.

Rozpoznać przyczynę

Najczęstszymi przyczynami łysienia są uwarunkowania genetyczne. Jednak włosom zagrażają także nieprawidłowa dieta, stres, czynniki mechaniczne: jak czesanie i szkodliwe, źle wykonywane zabiegi kosmetyczne, narażenie na czynniki zewnętrzne, jak słońce, słona woda, mróz, wiatr etc. Bywa, że łysienie następuje w wyniku przebytych chorób (np. duru brzusznego, gruźlicy, zapalenia płuc), a także operacji z dużą utratą krwi, zmian skórnych, jak łojotok, łupież lub grzybica. Niekiedy przyczyną bywają zaburzenia wchłaniania żelaza z pożywienia  – a w efekcie niedoborów tego mikroelementu.

Wyróżniamy kilka rodzajów łysienia: androgenowe, plackowate, anagenowe, telogenowe i bliznowaciejące. Najczęściej spotykany jest pierwszy typ – czyli łysienie androgenowe, którego przyczyną jest wysokie stężenie testosteronu, a właściwie pochodnej tego hormonu: dihydrotestosteronu. Najczęściej ma to podłoże genetyczne. Łysienie zaczyna się od wypadania włosów z okolic czołowo-skroniowych. Mieszki włosowe produkują coraz słabsze włosy, bardziej podatne na wypadanie.

Dość często występuje też łysienie plackowate, które charakteryzuje się pojawianiem się na skórze głowy miejsc pozbawionych włosów. Włosy przestają rosnąć w ogóle, ponieważ w mieszku włosowym komórki przestają się dzielić, przez co włos nie rośnie.  Łysienie anangenowe i telogenowe to przypadki, w których z różnych przyczyn następuje zatrzymanie wzrostu włosów, a później ich wypadanie. Bliznowaciejący typ łysienia najczęściej łączy się z zaburzeniami czynności mieszków włosowych, których przyczynami są czynniki zewnętrzne lub procesy chorobowe zachodzące w organizmie.

– Na proces łysienia musimy patrzeć całościowo – ocenia Emma Zielińska, konsultantka w Hairstore.pl. – Dobra diagnoza to początek sukcesu w tej (drażliwej dla wielu panów) kwestii. W mojej opinii oprócz predyspozycji dziedzicznych do łysienia, najczęstszą przyczyną są zaburzenia hormonalne i problemy ze skórą głowy, a te często występują równocześnie – dodaje pani Emma.

Proces leczenia

Gdy już rozpoznamy przyczynę utraty włosów możemy rozpocząć leczenie. Jeśli wyeliminujemy (przy pomocy dermatologa) poważne problemy skórne, zwykle stajemy na polu walki z łojotokiem i zaburzoną produkcją sebum, co jest przyczyną przetłuszczania się włosów, zatykania porów (skóra głowy nie ma czym oddychać, jest zanieczyszczona...) i w konsekwencji do osłabienia korzeni włosów, co prowadzi do nadmiernego wypadania.

Co pomoże? Specjalistyczne kosmetyki, odpowiednio zbilansowana i suplementowana dieta (preparaty doustne dostępne w aptece, zawierające cynk i witaminy z grupy B, świetnie się do tego nadają). Ponadto stosujmy kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji słabych i wypadających włosów stosowane regularnie i prawidłowo będą naszym sprzymierzeńcem. Istotne jest, by doprowadzić do równowagi skórę głowy, oczyścić ją i tonizować.

– Przy czym podczas stosowania domowej kuracji kosmetykami najrozsądniej jest uzbroić się w cierpliwość i zadbać o systematyczność – radzi pani Emma.

Obok szamponów warto stosować równocześnie kuracje – specyfiki hamujące wypadanie i pobudzające cebulki włosów do wzrostu. Mają one przeróżne formy – ampułek, serum, toników. Producenci prześcigają się w wymyślaniu kolejnych form tych kosmetyków. Zawierają kompleksy witaminowe, substancje wzmacniające, keratynę. – Te kosmetyki polecam w formie niewymagającej spłukiwania, ponieważ mają lżejszą formułę, a także wydłużony czas działania – mówi Emma Zielińska z Hiarstore.pl.

Prestiż magazyn szczeciński
2( 53)
luty'12
gajda