Kobieca strona opery

- Okazało się , że pierwsza kobieta dyrektor opery Urszula Trawińska - Moroz objęła to stanowisko na dwa tygodnie przed premierą „Zemsty nietoperza” - mówi z uśmiechem Angelika Rabizo. – Ja rozpoczęłam pracę w operze na dziewięć dni przed kolejną premierą…„Zemsty…”. Cóż, liczę na to, że „Nietoperz” jest dobrą wróżbą i przyniesie nam szczęście...

Autor

Aneta Dolega

Masz dzieci, kochasz operę i nie wiesz co zrobić ze swoją pociechą, kiedy akurat grają twój ulubiony spektakl ? Szczecińska Opera na Zamku właśnie zyskała nową dyrektor która ma pomysł na uczynienie z opery idealnego miejsca dla całych rodzin i wypromowania jej jako instytucji atrakcyjnej również dla młodego pokolenia.

Angelika Rabizo pełniła wcześniej funkcję dyrektora Wydziału Wdrażania Regionalnego Programu Operacyjnego w Urzędzie Marszałkowskim zarządzając ponad stuosobowym zespołem oraz budżetem środków unijnych w wysokości niemal 900 mln euro. Nie trzeba przekonywać, że doświadczenie zdobyte na tym stanowisku, zarówno jeśli chodzi o kierowanie dużą instytucją, jak i znajomość możliwości oraz zasad pozyskiwania funduszy, okażą się bardzo przydatne w kierowaniu szczecińską sceną muzyczną.

To jej wizja rozwoju opery okazała się najciekawszą dla komisji konkursowej, w skład której weszli przedstawiciele Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, środowisk twórczych, związków zawodowych Opery oraz  Zarządu Województwa Zachodniopomorskiego.

- Przygotowując się do konkursu na stanowisko dyrektora opery rozmawiałam z wieloma osobami, w tym ze znajomymi. Pytałam ich czy chodzą do opery i w odpowiedzi słyszałam, że nie – mówi nowa dyrektor Opery na Zamku. - Często podawanym przez moich rozmówców powodem było to, że nie bywają w operze, ponieważ nie mają co zrobić ze swoim dzieckiem. Druga grupa rozmówców odpowiadała, że opera jest po prostu nudna.

Koncepcja nowej dyrektor jest oparta na trzech filarach. Pierwszy związany jest z tym, żeby dbać o tych, którzy dojrzeli do opery i jest to zdecydowanie sztuka dla nich.
- Mam na myśli naszych dotychczasowych odbiorców – wyjaśnia. - Będziemy ich „rozpieszczać” klasycznymi propozycjami repertuarowymi.

Drugi filar stanowią ci którzy uważają że opera jest nudna. - Chciałabym dać szansę nowemu pokoleniu – kontynuuje. - Wystawienie na przykład rock opery, mogłoby przyciągnąć młodego widza, który dotychczas niechętnie spoglądał w kierunku tego rodzaju sztuki.

Trzeci filar to dzieci. - Zależy mi na tym, żeby raz w miesiącu odbywał się spektakl dla dorosłych, ale przesunięty na wcześniejszą godzinę, by rodzice mogliby przyjść z dzieckiem – tłumaczy. –  Na czas spektaklu rodzice, mogliby zostawić dziecko w specjalnie przygotowanej do tego sali, gdzie byłaby opieka pedagogiczna oraz zajęcia artystyczne. Myślę również o wprowadzeniu od przyszłego sezonu artystycznego bajek muzycznych czyli spektakli przeznaczonych wyłącznie dla dzieci.

Już teraz opera dba o najmłodszego melomana. Raz w tygodniu w murach tej instytucji odbywają się OPERanki, w ramach których dzieci mogą dowiedzieć się czym się różni takt od dwutaktu, flet od trąbki czy nuta od ćwierćnuty. Do tego mają możliwość zagrania w orkiestrze symfonicznej, spotkania któregoś z wielkich kompozytorów i uczestniczenia w licznych konkursach i zabawach. Opera wprowadziła również programy edukacyjne dla szkolnej młodzieży, których uczestnicy zostają wtajemniczeni w historię szczecińskiej sceny muzycznej i mają niepowtarzalną okazję zobaczyć pracę opery od kulis. W końcu uruchomiła warsztaty malarskie „Kolor i Muzyka” będące dobrym sposobem na wypełnienie wolnego czasu nie tylko najmłodszym ale i samym rodzicom, bo zajęcia przeznaczone są również dla nich.

Te pomysły to krok naprzód by wychować następne pokolenie melomanów. Angelika Rabizo nie przez przypadek została wybrana na to stanowisko. Nie tylko ma doświadczenie jako menadżer, ale także jako muzyk. Rabizo jest co prawda absolwentką stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, ale uczyła się również w gdańskiej szkole muzycznej w klasie gitary klasycznej prof. Jana Paterka. Do Szczecina przyjechała 10 lat temu z mężem, który przez lata był koncertmistrzem w szczecińskiej Filharmonii. W historii szczecińskiej opery jest drugą kobietą na stanowisku dyrektora a jej nominacja zbiegła się z wydarzeniem, które już raz miało miejsce - 25 lat wcześniej.

- Okazało się , że pierwsza kobieta dyrektor opery Urszula Trawińska - Moroz objęła to stanowisko na dwa tygodnie przed premierą „Zemsty nietoperza” - mówi z uśmiechem Angelika Rabizo. – Ja rozpoczęłam pracę w operze na dziewięć dni przed kolejną premierą…„Zemsty…”. Cóż, liczę na to, że „Nietoperz” jest dobrą wróżbą i przyniesie nam szczęście...

Prestiż  
Marzec 2012