Pogoń marzy o awansie

Przed pierwszym meczem piłkarze Pogoni zaprezentowali się swoim kibicom podczas prezentacji w hali SDS-u. Komentator Polsatu Mateusz Borek (z lewej) w rozmowie z Adrianem Budką (w środku) i Adamem Frączczakiem (z prawej).

Autor

Jerzy Chwałek

Pogoń Szczecin i Flota Świnoujście rozpoczynają rundę wiosenną I ligi piłkarskiej. Dla Pogoni będącej liderem tabeli ma to być ... ostatnia runda w tej klasie rozgrywek, bo jej kibice nie biorą pod uwagę innej możliwości jak awans do ekstraklasy.

Przewidywania i prognozy w piłce nożnej często bywają zgubne, ale każde inne miejsce poniżej drugiego na koniec sezonu – a więc dającego awans – będzie oznaczało porażkę Pogoni. Po to, żeby awansować drużynę wzmocnił Brazylijczyk Hernani z Korony Kielce, a także Adrian Budka,Wojciech Golla oraz Estończyk Siergiej Mosnikov.

Drużyna miała warunki przygotowań porównywalne z bogatszymi zespołami ekstraklasy, a w klubie przez zimę myślano jak przyciągnąć więcej kibiców na obiekt przy Twardowskiego mimo, że ten zasadniczo różni się od perełek stadionowych w Gdańsku czy Warszawie zbudowanych na finały EURO.

Może magnesem okażą się atrakcyjne ceny biletów, bo wykupując karnet na całą rundę, kibic zapłaci za wejście na jeden mecz 6,43 zł (dzieci, osoby uczące się i emeryci jeszcze taniej). Kupując bilet w dniu meczu zapłacimy od 10 do 35 zł, w zależności od sektora.

W Świnoujściu chyba tak samo jak o dobry start piłkarzy, którzy zajmują bezpieczną 6 lokatę, martwiono się o przygotowanie stadionu. Budowa zadaszenia nad jedną z trybun i budynku technicznego jest opóźniona i najprawdopodniej zakończy się w maju. Komisja licencyjna PZPN uwzględniła jednak problemy klubu i dopuściła stadion do rozgrywek. Budowa drużyny, a raczej jej mała modernizacja w przerwie zimowej, szła lepiej niż montaż dachu. Flota nie powinna wyglądać gorzej niż jesienią. Do drużyny doszedł napastnik Solomon Mawo z Kamerunu oraz powrócił Bośniak Ensar Arifović, któremu niespełna miesiąc temu urodził się syn. Mamy nadzieję, że Ensar nie będzie długo czekał ze zrobieniem popularnej „kołyski“ dla syna po strzeleniu gola i uczyni to już w którymś z pierwszych meczów.                                        

Prestiż  
Marzec 2012