W zgodzie z przyrodą

Ekologia to już nie moda, a znak naszych czasów. „Eko” są nie tylko ubrania czy żywność, ale także samochody. Koncerny motoryzacyjne prześcigają się w pomysłach, które mają ograniczyć ilość szkodliwych substancji produkowanych przez nasze auta. A przy okazji spowodują, że będziemy taniej jeździć.

Autor

Izabela Marecka

Obecnie już niemal każdy liczący się producent ma własną hybrydę. Wszystko zaczęło się od Toyoty Prius, która jako pierwsza wypuściła na rynek tego typu auto, później dołączył Lexus , który 2004 stworzył pierwszą hybrydę w wersji luksusowej. Hybryda to nic innego niż inteligentne połączenie silnika benzynowego, a obecnie też wysokoprężnego z elektrycznym. Silniki te mogą pracować na przemian lub naraz, w zależności od potrzeb. W mieście, gdy pojazd porusza się wolno wykorzystywany jest silnik elektryczny, natomiast, gdy kierowca na trasie chce jechać dynamiczniej, z większymi prędkościami automatycznie włącza się silnik spalinowy.

W salonach samochodowych dostępny jest już szeroki wybór pojazdów o napędzie hybrydowym. Oferowane modele to m.in. : BMW seria 7 Active hybrid, BMW X6 Active hybrid, Toyota Prius trzeciej generacji, Toyota Auris, Honda CR-Z, Lexus RX 450h, Lexus GS 450h, Honda Insight,, Mercedes S400 Bluehybryd, Citroen DS5, Peugeot 3008 Hybrid4. Swoja premierę w tym roku przewidział także Seat z modelem Leon Twin Drive.
Niektóre modele dostępne są od ręki w Szczecinie i można umówić się na jazdę próbną.

Tak jest na przykład w przypadku Toyoty i Lexusa, gdzie przetestujemy m.in. Lexusa RX i Toyotę Prius. W przypadku innych marek, samochody są dostarczane na indywidualne zamówienie. I tak na przykład na Mercedesa S400 Bluehybryd poczekamy około 2 – 2,5 miesięcy.

Mówi się, że wadą hybryd  jest wysoka cena. Faktem jest, że auta hybrydowe są droższe niż te napędzane w tradycyjny sposób, jednak koncerny zapowiadają obniżenie kosztów. Prawdziwym hitem cenowym ma być Toyota Yaris, która w salonie Toyota Kozłowski będzie dostępna już w czerwcu. Ma być tylko 10 tysięcy droższa od wersji tradycyjnej.

Tylko prąd

Producenci idą jednak dalej niż hybrydy. Ich celem jest stworzenie auta wyłącznie z napędem elektrycznym mogącego skutecznie konkurować osiągami z autami spalinowymi. Pierwsze modele seryjne to m.in.: Renault (modele Fluence i Kangoo ZE), Nissan (Leaf) i  Peugeot Ion oraz Citroen C-Zero. Ich zaletą jest to, że nie muszą wozić ze sobą żadnego paliwa, silnik jest niewielki, a baterie swobodnie mieszczą się pod podłogą. Z rury wydechowej nie wydobywa się ani gram trujących związków i nie tylko dlatego, że rura wydechowa po prostu nie jest potrzebna. Silnik elektryczny jest niewielki, prosty w budowie, pracuje bezszelestnie i nie potrzebuje ani kropli benzyny. Ideał? Nie do końca. Auta elektryczne mają na razie niewielki zasięg (około 150-200 km) i wymagają długiego ładowania średnio 6-8 godzin. W szczecińskich salonach na zamówienie dostępne są Peugeot Ion oraz Citroen C-Zero. Ich koszt to ok. 120 - 140 tysięcy złotych. Także Renault zapowiada polską premierę Fluence i Kangoo już jesienią tego roku.

Ekologia w pakiecie do auta

Praca nad napędem to jedno. Koncerny samochodowe nieustannie wprowadzają też inne rozwiązania mające ograniczyć spalanie silników spalinowych. Zasada sprowadza się do podobnych elementów: opon o niższych oporach toczenia, odzyskiwaniu energii hamowania, dłuższych przełożeniach skrzyni biegów i zmianie oprogramowania silnika. Silniki mają coraz mniejsze rozmiary (tzw. downsizing, gdzie liderami są Volkswagen, Renault, Opel), dostają turbodoładowanie (mimo mniejszego rozmiaru oferują osiągi znane z większych silników) oraz inne elementy, dzięki którym potrzebują coraz mniej paliwa (na przykład system stop&start, który wyłącza silnik w czasie postoju lub inny, który odzyskuje energię w czasie hamowania). Zaawansowane technologie i rewolucja w napędzie aut to jednak nie wszystko. Istotna jest także świadomość  kierowców. Według  słynnego dziennikarza motoryzacyjnego Jeremiego Clarksona „Nietrudno być ekologicznym, gdy samochód zaopatrzony jest we wszystkie udogodnienia, ale czy nie łatwiej po prostu wyłączyć silnik na światłach i zdjąć nogę z gazu?” Bo ekologia to także sposób życia.

Prestiż  
Kwiecień 2012