Od wydawcy

Autor

Michał Stankiewicz

Czytając “Prestiż” można odnieść wrażenie, że jest po prostu fantastycznie, mamy same sukcesy. W życiu tak przyjemnie nie jest, ale taka jest “misja” naszej gazety. Przedstawiamy Wam same pozytywy, bo negatywów i tak mamy dostatek. Tak więc co miesiąc zbieramy dla Was całą serię dobrych wiadomości dotyczących Szczecina i szczecinian.

Ten numer nie ma jednego tematu przewodniego, za to dominują w nim informacje zdrowotne i sportowe.

Na okładce możecie zobaczyć parę uśmiechniętych ludzi, którzy poddali się pewnemu eksperymentowi, a dokładniej poważnym zmianom wyglądu. Oddali się w ręce specjalistów, ich kolejne kroki mogliście śledzić w ostatnich numerach “Prestiżu”, a dzisiaj pokazujemy Wam końcowe efekty. Ocencie sami. A sami bohaterowie? Są zadowoleni i jak przyznają – co było oczywiste – zmiany fizyczne w bezpośredni sposób wpłynęły na ich samopoczucie. I jak tu nie wierzyć w przysłowie: w zdrowym ciele zdrowy duch?

Nietypową pasję sportową ma Urszula Skudniewska, prezes firmy deweloperskiej. Nie, nie balet, ani nawet nie piłka nożna tylko… boks. Szefowa poważnej firmy wyładowuje się na boskerskim ringu. I czyni to fachowo i z rozwagą, bo przecież sport sportem, a trudno potem pojawić się na biznesowym spotkaniu z podbitym okiem i spuchniętą wargą. Po pierwsze – to nieeleganckie. Po drugie – pamiętając kampanię społeczną “Bo zupa była za słona” automatycznie narażałaby swojego szanownego małżonka o fałszywe podejrzenia ze strony otoczenia… No i ciekawe ile osób dawałoby wiarę gdyby próbowała ratować sytuację tłumacząc np. “Nieee, proszę państwa, to nie tak jak myślicie, ja po prostu trenuję boks”. Finał byłby taki, że za każdym razem mocnym sierpowym musiałaby udowadniać niedowiarkom, że to rzeczywiście był boks…

Sportu u nas dostatek. O treningach z osobistym trenerem i dietetykiem pisze Aneta Dolega, a o jedynym szczecinianie na Euro – Kamilu Grosickim – Jurek Chwałek. Krzysztof Bobala, spec tenisowy tym razem pochyla się nad piłką nożną, podobnie jak Maciej Pieczyński, który analizuje jak szczecinianie spędzać będą mistrzostwa.

Zwróćcie uwagę na Book Change, czyli wymianę książek, która odbędzie się w czerwcu. To moda z USA, w Polsce powoli się rozwijająca. Każdy może przynieść książki i wymienić je na inne. Są jednak pozycje zakazane, które można znaleźć na specjalnej liście. O ile rozumiem umieszczenie na niej książki “System opłat od nieruchomości” oraz dzieła “Materiały XX Zjazdu Naukowego Polskiego Towarzystwa Ortopedycznego i Traumatologicznego“ (kto normalny chciałby to czytać) to nie rozumiem zakazu dla „Budowy Plastykowych Modeli Samolotów“. No cóż, właściciele tej pozycji będą musieli znaleźć sobie oddzielne forum wymiany książek.

Interesujące wnioski z płyną z kolei z wywiadu Izabeli Magiery Jarzembek z dr Andrzejem Dmytrzakiem na temat operacji plastycznych mężczyzn. Wynika z niego, że coraz chętniej powiększamy sobie penisy i zmniejszamy uszy. A na koniec polecam kolejny optymistyczny felieton Joanny Osińskiej, tym razem wesoło zatytułowany „Nienawidzę swojego życia”.

Przyjemnej lektury!