Speed badminton i ricochet, czyli nowości z rakietą w ręku

Jeszcze kilka lat temu znalezienie w Szczecinie klubu, w którym można byłoby zagrać w squasha i badmintona było niemożliwe. Dzisiaj nie ma z tym problemów, jest przynajmniej 8 takich ośrodków. Niektóre z nich proponują całkiem nowe – wywodzące się od badmintona i squasha – dyscypliny sportu, a mianowicie: Ricocheta i Speed badmintona.

Autor

Jerzy Chwałek

galeria

Obce nazwy, proste granie 

Okazuje się, że Szczecinianie chętnie wykorzystują okazję i próbują swoich sił w nowych sportach, ale dla wielu z nas, nie tylko ich nazwy, wciąż stanowią zagadkę.
Co to jest speed badminton? - To gra, która została wymyślona w Niemczech przez Billa Brandesa w 2000 roku - wyjaśnia Bogdan Mieżyński, współwłaściciel Bene Sport Centrum, gdzie można pod okiem instruktora poznać tajniki, w skrócie zwanego też, speedmintona.

- W Szczecinie jako pierwszy zachęcał do jego uprawiania nauczyciel w-f Jarosław Rychanycz w Gimnazjum nr 10 - mówi Mieżyński. 

Ta gra dla dwóch osób jest bardzo prosta. Potrzebne są dwie rakiety, lotki i kawałek równego terenu, niekoniecznie na parkiecie i pod dachem. 

Grać można także na korcie tenisowym, plaży, trawie a nawet na ... śniegu. W odległości 13 metrów wyznacza się parcianą taśmą dwa kwadraty o boku 5,5 metra. Zadaniem gracza jest obrona własnego kwadratu i atakowanie przeciwnego, czyli wbicie lotki w boisko rywala, a ta jest cięższa niż w badmintonie i dzięki temu szybsza.

Dwa boiska można ustawić na przykład na jednym korcie tenisowym (wzdłuż kortu). Speedbadminton uprawia na świecie ok. 10 mln ludzi, a rozwija się tak dynamicznie, głównie poprzez prostotę i łatwość znalezienia miejsca do gry.

- Sprzęt można zabrać ze sobą na rodzinny piknik, szybko znaleźć i oznaczyć boisko i zacząć grę - przekonuje Mieżyński.
W Niemczech ten sport rozwija się najszybciej, właśnie tam produkowany jest sprzęt do speed badmintona. Niemniej zarejestrowanych jest już 17 federacji krajowych na całym świecie. 

- Jeśli ktoś będzie chciał zobaczyć jak grają najlepsi, będzie miał niepowtarzalną okazję - zachęca pan Bogdan. - W czerwcu na kortach imienia Steffi Graf w Berlinie odbędą się mistrzostwa świata.
Ośrodek w Szczecinie poprzez to, że jest jednym z pionierów tej dyscypliny w Polsce, należy do najsilniejszych w kraju.
Dyscyplina dla wszystkich.

Kto gra w speedmintona w szczecińskim Centrum? - Wszyscy. Począwszy od 9 czy 10-letnich chłopców a skończywszy na 60 letnich osobach, które wcześniej nie uprawiały sportu - mówi Mieżyński. - Co ciekawe garną się do niego byli piłkarze, bo przecież pan Rachynycz grał w piłkę, nie mówiąc o Olgierdzie Moskalewiczu (były piłkarz Pogoni -red.), który często gości w naszym ośrodku.

Bene Sport Centrum mieszczące się na ulicy Modrej sprzyja rodzinnemu uprawianiu sportu.

- Jesteśmy chyba jedynym miejscem, gdzie cała rodzina znajdzie w ciągu jednej godziny zajęcie dla siebie. Gdy tata idzie grać w squasha, a mama na fitness, to dziecko nawet już 5-letnie może iść na zajęcia taneczne lub do szkółki squasha czy badmintona.

W Bene Sport coraz większą popularnością cieszy się fitness, oczywiście wśród pań, podobnie jak spinning, czyli jazda na rowerze stacjonarnym. Ta aktywność poprawia wydolność organizmu oraz daje możliwość redukcji tkanki tłuszczowej.

Klub posiada świetnie wyposażoną salę z 13 rowerami wysokiej klasy, a na dużym ekranie każdy z uczestników może śledzić pracę swojego serca podczas tego wysiłku. Pozwala to instruktorowi na ciągły monitoring poziomu intensywności ćwiczących, co zapewnia bezpieczeństwo, jak również motywuje uczestników zajęć.
Ofertę ośrodka uzupełnia dobrze wyposażona siłownia oraz sauna. O ile Bene Sport Centrum stał się wiodącym klubem (z uwzględnieniem gier rakietowych) na lewobrzeżu Szczecina, to na prawobrzeżu takie ambicje ma działający od dwóch miesięcy ośrodek Marina Sport przy ulicy Przestrzennej.
Pachnące jeszcze nowością boiska i szatnie , zachęcają do skorzystania z nich. Grać tu można w squasha, tenisa stołowego, badmintona i ricocheta, który jest odmianą squasha.

- Podobieństw w obu dyscyplinach jest wiele - objaśnia nam szef Marina Sport Marcin Raubo. - Ten nowy sport stworzył człowiek, który w Holandii ma fabrykę kortów i sprzętu do squasha.
W ricocheta też gra się w klatce tyle, że o mniejszych wymiarach ( 8 m długość, 5,5 m szerokość, 2,7 m wysokość). Dwóch graczy musi mieć odpowiednie rakiety, krótsze i z mniejszymi główkami niż w squashu. Piłeczka wykonana jest z innego tworzywa, poprzez to jest szybsza. 

- Najważniejszą różnicą w grze jest możliwość odbijania piłki o sufit, co na początku zaskakuje nawet tych, co wcześniej grali w squasha - uzupełnia Raubo. W ścianę kortu wbudowana jest elektronika, dzięki której wyświetlany jest aktualny wynik a sygnał dźwiękowy informuje o piłce autowej. Gra się do trzech wygranych setów, do 15 punktów w każdym. Dlaczego zdecydowałem się na wprowadzenie ricocheta?

- Wcześniej nie było w żadnym szczecińskim klubie tej dyscypliny i może dlatego, że jesteśmy jedyni, to będziemy bardziej rozpoznawalni - mówi Raubo.  W Marina Sport  znajdują się 2 klatki do ricocheta.
Jakie jest zainteresowanie tą grą?

- Coraz więcej chętnych próbuje swoich sił. Grają nastolatkowie, aż do osób w wieku przedemerytalnym. Zaletą ricocheta jest łatwość nauczenia i proste zasady - mówi szef Marina Sport, klubu, który powstał w hali po stoczni jachtowej, a był współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Programu Operacyjnego Naszego Województwa.

- Działamy od niedawna, ale zainteresowanie klubem rośnie. Odwiedzają nas ludzie, którzy mieli już do czynienia z dyscyplinami, które proponujemy, a także ludzie z braci żeglarskiej, bo przecież w pobliżu mieści sią 7 przystani. Zdaniem pana Marcina, najbardziej zadowoleni z otwarcia klubu są mieszkańcy prawobrzeża, którzy do tej pory musieli jeździć do centrum.
Ofertę Mariny Sport uzupłenia tenis stołowy, gdzie na 6 stołach można podnieść swoje umiejętności, a także badminton.
Wkrótce czynna bęzie ścianka wspinaczkowa, która wcześniej znajdowała się w... Centrum Handlowym Galaxy.

- Myślimy nad nowymi pomysłami, ale przede wszystkim chcemy stworzyć rodzinną atmosferę - mówi właściciel Mariny Sport. - Ma temu służyć też mieszcząca się w ośrodku kawiarnia.
Dla tych co podczas aktywnych zajęć stracą zbyt dużo energii, w pobliżu czeka restauracja należąca do Marina Hotele.

Wydaje się, że Marina Sport, z mieszczącymi się w pobliżu przystaniami jachtowymi, hotelem z restauracją, może stać się niebawem jednym z najbardziej popularnych miejsce aktywnego wypoczynku szczecinian. Bliskość od centrum miasta, coraz szersza oferta usług i możliwości spędzania czasu, to niezaprzeczalne atuty tego miejsca. 

Prestiż magazyn szczeciński
1( 59)
Kwiecień'13