Sztuka atakuje dzieciaki ze Stołczyna

W poniedziałek niespełna 7 - letnia Weronika ze Stołczyna po raz pierwszy w życiu trzymała skrzypce. Być może już w czerwcu razem ze swoimi koleżankami i kolegami z podstawówki na Stołczynie zagra w filharmonii. Wszystko dzięki szczecińskim artystom, którzy bezinteresownie postawili na kontakt ze sztuką dzieci z biedniejszych dzielnic Szczecina.

Autor

Izabela Marecka

galeria

Od lutego Filip Lipski, Dariusz Dudziński, Maciej Kazuba i Kuba Szymański jeżdżą do szkoły przy ulicy Księżnej Dąbrówki, by pokazywać uczniom czym jest sztuka. Są członkami nieformalnej grupy SZTUKaTAK.

Filip jest znakomitym skrzypkiem, który grał z orkiestrami z Berlina, czy Londynu. Od niedawna mieszka w Szczecinie. Był koncertmistrzem w Operze na Zamku, teraz związał się z Baltic Neopolis Orchestra.

„Może to tylko puste struny, ale wydobyć jakikolwiek dźwięk ze skrzypiec to sztuka, a ich prawdziwe brzmienie to mistrzostwo. Mamy małego mistrza… Drugi raz trzyma skrzypce w ręce, czyli 15 minuta grania” – tak Filip napisał na fejsbukowym profilu akcji SZTUKaTAK po lekcji z Weroniką. Oprócz niej na zajęcia przychodzi jeszcze kilkanaście osób. Grają na różnych instrumentach. Niedawno dzięki ogromnego wsparciu ludzi z Rotary Club Szczecin Center udało się kupić kilka gitar, skrzypiec i keybord.

Pomysł zrodził sie podczas jednego z długich, jesiennych wieczorów w Royal Club.

– Razem z Maćkiem Kazubą, Filipem Lipskim i Tomkiem Chacińskim dumaliśmy o jakiejś wspólnej akcji dla dzieci. Od słowa do słowa wymyśliliśmy koncert charytatywny i bezpłatne lekcje dla dzieci, które nie mają łatwego dostępu do kultury – opowiada Katarzyna Krakowiak, mózg projektu i dobry duch SZTUKaTAK.

Udało im się namówić do wspólnego koncertu kolęd kilkunastu artystów i szefów różnych instytucji ze Szczecina. Na jednej scenie wystąpili znani aktorzy i muzycy Teatru Polskiego, Filharmonii, Opery na Zamku, m.in. Joanna Tylkowska, Marta Uszko, Maciej Strycharczyk, Michał Janicki. Akcję wsparli prywatni przedsiębiorcy, politycy, dziennikarze, prezydent Szczecina, marszałek województwa, dyrektorka Filharmonii Szczecińskiej. Partnerem projektu została firma Yamaha, dzięki której można było dużo taniej kupić profesjonalne instrumenty.

– Pomysł od razu ujął nas za serce. Dzięki członkom naszego klubu zebraliśmy ponad 12 tysięcy złotych na instrumenty. Z dumą patrzymy jak bardzo dzieci lgną do sztuki – mówi Iwona Korulczyk – Rinas, prezydent Rotary Club Szczecin Center.

Maciej Kazuba to jeden z najszybszych gitarzystów w tej części Polski. Ma za sobą koncerty m.in. z Jose Torresem, Krzesimirem Dębskim i Bernardem Maselim. Choć gitara to niełatwy instrument, dzieci chętnie szarpią struny.

– To niesamowite, jaka jest w nich pasja. Myślę, że wyłowimy co najmniej kilka talentów – twierdzi Maciej.

Podobnie uważa Dariusz Dudziński, koncertmistrz z Opery na Zamku.

– Gram na wiolonczeli od 7 roku życia. Gdybym miał wybierać jeszcze raz, postąpiłbym tak samo – zapewnia Dariusz i wierzy, że wśród dzieci znajdą się pasjonaci muzyki, dla których również stanie się ona życiowym drogowskazem.

Kuba Szymański jest akustykiem w Teatrze Polskim i uczy się śpiewu w Akademii Sztuki.

– Myślę, że chodzi nam o to, by pokazać tym dzieciakom, że można i warto robić to, co się kocha – mówi Kuba.

Ale aby się tego dowiedzieć trzeba poznawać, mieć szansę i stworzyć sobie możliwość wyboru.

– W czerwcu odbędzie się wspólny koncert dzieci i artystów, na który zaprosimy szczecinian – mówi Katarzyna Krakowiak. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu sponsorów uda się załatwić najzdolniejszym stypendia, by mogły dalej kształcić się w szkołach muzycznych – dodaje.

Uczniowie ze Stołczyna na własne oczy widzą też, do czego mogą dążyć. Byli na koncercie znakomitego gitarzysty klasycznego Krzysztofa Meisingera i na spektaklu „Magia obłoków” w Teatrze Polskim.

– Te wyjścia uczą ich obcowania ze sztuką, pozwalają poznać aktorów i ich delikatność artystyczną. Pamiętam jak Nicola przyszła na pierwszy koncert z puszką Coca Coli i chipsami! – wspomina z uśmiechem Katarzyna Krakowiak. Teraz przychodzi odświętnie ubrana, ciekawa tego, co wydarzy się na scenie. A przede wszystkim zauważa inny, nowy świat. Świat, w którym w przyszłości sama może kreować własną osobowość.

Niebawem z dziećmi spotka się Marta Uszko, aktorka Teatru Polskiego, która będzie dawać im lekcje śpiewu i aktorstwa. Kolejne plany to zajęcia z fotografii i malarstwa.

Prestiż magazyn szczeciński
2( 60)
Maj'13